Po raz pierwszy na blogu, recenzja z napisami po angielsku. Dla Was, to bez znaczenia, ale ja się jaram. Co prawda, nie spodziewam się zaraz nie wiadomo jakiego sukcesu, ale jak mawiają bracia Czesi – kdo nehraje, nevyhraje. Jeśli macie jakichś znajomych beer geeków za granicą, to będę wdzięczny jeśli polecicie im ten materiał.