Wiecie jak było, było ciężko. Czułem wypalenie. Kolejne degustacje IPA nie cieszyły jak dawniej, kiedy RISy pachnące wanilią wydawały się banalne i nie kręciły mnie, kiedy Piwne Newsy jawiły się katorżniczą pracą… wtedy KP wyciągnęła do mnie pomocną dłoń. Just two simple words – Thank You! Dziękuję Ci, Kompanio za to, że jesteś.