Łycha Zbycha z Browaru Waszczukowe

19
155

Bracia Karol i Mateusz Waszczukowie wygrali w kategorii Whisky Stout w ostatniej edycji Warszawskiego KPD. Nie wygrali jednak Grand Prix, czyli warzenia z Pintą, więc… uwarzyli sobie swoje piwo sami. Tak powstała Łycha Zbycha z browaru Waszczukowe. Kolejny dowód na to, że #wPolscesiędymi.


19 KOMENTARZE

  1. Uwielbiam stouty (inc. smoked i peated) i mogę potwierdzić, a w zasadzie odnieść się bardziej entuzjastycznie od Tomka. Mi to piwo zerwało papę z dachu. Faktycznie nie jest super torfowe, ale jest (chyba) najlepszym stoutem jaki piłem.

  2. Pierwsze i jak dotąd jedyne piwo wędzone jakie do tej pory piłem to był Smoky Joe fanowski. Zrobiło na mnie wrażenie nie powiem ale 0.5l bym nie wypił. Czułem właśnie tą drażniącą wku***ącą wędzonke. Chyba spróbuje teraz tego ale ale mam pytanie.
    Czy słody wędzone drewnem też to dają czy bardziej sam aromat? Inaczej wędzone są łagodniejsze? Co byś polecił żeby jednak się przekonać że #wpolscesiędymi ?

  3. Czekam aż ktoś spróbuje wypuścić na rynek piwo leżakowane w beczkach ale po szkockiej „ArdBeg” – uważanej za najbardziej torfową whisky na świecie. Ciekaw jestem ile torfowości mogło by z niej trafić do leżakowanego piwa gdyby było ono bez słodu wędzonego i w drugą stronę, piwo wędzone w beczce po torfowej whisky – takie imperial peated – tego niektórzy mogli by nie przeżyć

Dodaj komentarz