Modern Drinking z browaru PINTA

29
202

Modern Drinking z browaru PINTA, pokazuje, że weterani Polskiego Kraftu są wciąż żywotni i wciąż wyznaczają trendy. Dobrze to wróży w kontekście nadchodzących obchodów pięciolecia. 😉

29 KOMENTARZE

  1. Nie wiem o co chodzi ale piłem to piwo jakiś czas temu i było wręcz okropne. Aromat ptasich odchodów(zero cytrusów) w smaku też ani trochę cytrusow nie było. Ogólnie piwo nie było przyjemne. Piłem bezpośrednio przed tym piwem a ja pale ale które wręcz zmiazdzylo modern aromatem i smakiem cytrusów.

  2. Czasem trafi się felerna sztuka. Jakiś czas temu dostałem w prezencie buteleczkę Wściekłego Borsuka. Okazał się przyjemnym, fajnie dymionym, leciutkim porterem – sesyjne, kawowe, z wędzonką, smacznie się to piło. Kolega, który mnie obdarował zostawił sobie jedną butelkę. Z tej samej warki, kupowanej tego samego dnia. Jego było kwaśne, paskudne, po prostu zepsute – trafiło do zlewu. To samo piwo, kwestia konkretnej butelki. Oczywiście oba zostały spożyte w terminie, niewiele przed jego upływem, ale jednak.

  3. Dla mnie to piwo dawało „żywym” granulatem chmielowym, aż wykręcało 🙂
    W smaku niestety jakieś gryzące i nieprzyjemne, nie podeszło mi zupełnie.

  4. Tomku, mam prośbę. Czy możesz zerknąć do materiału z dnia 17 grudnia „Kuźnia Piwowarów 2016 – ogłoszenie kategorii” i odpowiedzieć na moje pytanie?

  5. Pracownia Piwa dała info tydzień temu, że warzyła piwo w którym: „Brzeczka nie została nachmielona w trakcie warzenia, a cały chmiel został dodany tylko w momencie schładzania jej oraz nachmieliliśmy je już po fermentacji”.

  6. Nie wiem o co chodzi ale też w moim egzemplarzu czułem solidny zapach kupska (lol) coś jak ptasie odchody przechodzące w mokry, bardzo stary chmiel. Kupowałem w dniu premiery, po 3 minutach stania w szklance aromat się ulotnił i już można było tam wyczuć mosika… Mam na to 2 światków a teraz widze w komentarzach że inni też to wyczuli więc coś jest na rzeczy.

  7. Ja też piłem to piwo i moją żona jak powąchała to prawie zwymiotowała, zapach był fatalny, jak połączenie starej brudnej skarpety z szambem i wymiotami. W smaku było mdłe, cytrusów nie wyczułem. To było jedno z najgorszych piw jakie piłem w ostatnim czasie. Z West Coast IPA to taka HADRA masakruje te Pinte. Dr Brew Mosaic jest milion razy lepszy od Modedrn. Kupie drugi raz dla testu.

  8. Pierwszy raz piłem 11go grudnia – było świetne, pachniało genialnie, w smaku też super. Wczoraj otworzyłem drugą butelkę (kupioną dzień później w tym samym sklepie, trzymana w szafce w temperaturze pokojowej) i zdębiałem – nigdy w życiu tak wyraźnie nie czułem kanału w piwie. Co tu się wydarzyło ?

  9. No cześć to znowu ja, piłem wczoraj w knajpie z butli i było bardzo dobre, żadnego kupska. Podejrzewam że nawet nie tyle co partia ale w jednym tanku im się coś powaliło poprostu.

  10. Witam ponownie, A jednak. Pinta coś spier…… Ostanio jak piłem modern śmierdziało gównem, szambem, wymiotami szmatą, smakowało okropnie. Dziś kupiłem w innym sklepie i co? Wręcz super! Jest aromat cytrusów, w smaku to samo. Świetna IPA. Pinta!!! o co chodzi??

  11. Piłem wczoraj ze znajomymi i poleciało do zlewu a ktoś w Drinkhali polecał jako jedne z najlepszych Pinty 🙂 i to ma być Wast Coast ? Tragedia …

      • Też ostatnio kupiłem to piwo w DH i też poszło do zlewu (termin ważności: 2017.10.17). Zaraz po otwarciu aromat z butelki wydawał się być ok. Po wlaniu do szkła bardzo mocno się pieniło, pojawiały się duże bąble piany, wyglądało na mocno przegazowane, ale nie było gushingu. Moja żona w smaku określiła je jako kiszoną kapustę.

  12. Witam, potwierdzam negatywne opinie. Piwo zalatywało mi takim jakby polotem zgniłych jaj, coś jakby te wody siarkowe z Iwonicza Zdroju. Jednak wchłonąłem je do końca po dwóch poprzednich (również z pinty-te były ok). Na drugi dzień delikatnie mówiąc czułem jakbym połknął żabę. Faktycznie coś w pincie nie wypaliło.

  13. Cześć. Ponownie ja od pierwszego komentarza. Pierwsza butelka która piłem była fatalna. Tak jak pisałem wcześniej śmierdziala ptasimi odchodami. Niedawno kupiłem druga butelkę . Była genialna! Piękny aromat, smak cytrusów. Zaryzykowalem i kupiłem jeszcze 4 butelki i były pyszne. Pewnie któryś tank im nie wyszedł. Tylko pytanie pojawia się; nie mają kontroli jakości?? Takie zepsutego piwo nie powinni wypuszczać w świat. Niszczy im opinie.

  14. Właśnie mam w rękach butelkę Modern Drinking i jestem posrany ze szczęścia. Dawno takiego dobrego piwa nie wypiłem. Jest nuta wspomnianej nafty, która w ogóle nie przeszkadza, wręcz dodaje charakteru. Na pierwszym planie goryczka i mega dawka Mosaica. Jak ktoś nie lubi piwa mocno chmielonego to polecam ten produkt omijać. Na koniec wyraźnie czuć cytrusy z finałowym akcentem na gerjpfruta. Przy tym wszystkim jest zaskakująco lekkie. W mojej butelce nie ma żadnych zgniłych jaj, szamba, kanału, brudnych skarpet, wymiotów ani szmat. Nie było też stawianego przez poprzedników na piedestał gównianego aromatu. Nie było też niemytej świni z Bejrutu, pękniętego jeża, itp. Może powinniście posprzątać w swoim otoczeniu przed otwarciem butelki ;). Reasumując piwko łeb urywa przy samej dupie. Jutro lecę po więcej!

  15. Spijam właśnie modern pintę 1-szy raz… Jest na total propsie, przed spożyciem schłodziłem odpowiednio, pianka w kuflu podbiła ku wyżynom i nie chciała opaść, zanim nie wysiorbałem jej uhmmmmm…… Ta goryczka, nafciarski-cytrusowy trip… 🙂

  16. Jakoś zawsze przechodziłem koło niego obojętnie …ale ze względu na to że większość piw z serii ipa w miejscowym sklepie wypiłem postanowiłem spróbować….Werdykt zostałem zmiażdżony….wiadomo jedni lubią pomarańcze, inni jak im śmierdzą stopy….ale mi to nie śmierdziało.Podobne odczucia jak u kolegi Tomasza …stawiałbym przed Molly…Brawo Panowie Brawo !!!!

Dodaj komentarz