Piotrek z Bagien Belgian Blond Ale z Olbrachta

24
66

Kolejny Piotrek z Bagien, to Belgian Blond. Co to za styl, czego się po nim spodziewać i co to do cholery jest aframon?

[box type=”info”] Aframon madagaskarski (Aframomum melegueta), nazywany także aframonem rajskim, rajskim ziarnem – gatunek byliny należący do rodziny imbirowatych. Występuje w stanie dzikim w zachodniej Afryce. (źródło: Wikipedia)[/box]

Materiał powstał we współpracy z Browarem Jan Olbracht Rzemieślniczy.

24 KOMENTARZE

  1. „nie orze setką IBU”? „nie ma wędzonki”? „nie da się wypić ośmiu”?… kurna czas na kolejna piwną rewolucję… pijesz naprawdę dobre piwo… w pierwszym odruchu je nawet bardzo chwalisz… ale potem włącza się hamulec „piwnego czekisty” i zaczynasz chwalić tak coby nikt z piwnej braci rewolucyjnej nie zarzucił Ci, że wyłamujesz się z szeregu?

    • Ta degustacja daje odpór twoim twierdzeniom, że tylko ipy sripy się warzy. No ale dalej trzeba narzekać.
      Cała grupa BRJ warzy piwa dla ciebie, Kormoran, Gościszewo, Amber itp. itd. Ale trzeba się doczepić kilku ajp. 😀 😀

      • Umisz czytać ze zrozumieniem. „Ajp” się nie doczepiam bo dobre chętnie piję, doczepiam się tylko zastąpienia morza bezsmakowego pilsa morzem innego typu piwa… i wmawiania, że „ludzie tak chcą”. Mamy przykład piwa, które zaskakuje składem, (kompozycja chmieli, przyprawy) praktycznie nie powinno się udać… ale się udało i co to nie jest „ekscytujace”? Straciliście Cię Pany jaja, które mieliście robiąc duży krok w odradzaniu się dobrych piw w Polsce. Chwała Wam za to. Był czas kiedy się wydawało, że tylko koncerniaki u nas będą pędzić. Ale robicie ten sam błąd co ci goście od koncerniaków, za jakiś czas będziecie tylko leśnymi dziadkami, piwnym ZBOWiDem. Bo Wam się już przestało chcieć.

        • Bo Wam się już przestało chcieć.

          No widzisz i to jest tradycyjne polskie narzekanie. Parafrazując Grabaża: a ten cały kraft to paszoł, on się skończył nim się zaczął. BTW w najnowszym Piwowarze pojawi się mój feleiton pt. „Chcemy chcieć”.

        • Nie ma żadnego zastąpienia. Ajpy to jest nisza w niszy wszystkich piw. Podejrzewam, że BRJ ma więcej rodzajów piw niż wszystkie ipy.

          Browary to nie instytucja charytatywna. Każde przedsiębiorstwo reaguje na zapotrzebowanie rynku.
          Uwarzyłem stouta i co? Nikt tego nie chce. Hurtownie kręcą nosem, knajpy nie chcą, bo się źle sprzedaje, nikt tego nie chce. Może uda się cudem rozlać ostatnią beczkę na festiwalu. Jak nie, to resztka pójdzie w kanał.

        • Wiem, że dobry i co z tego. 🙁 Z ciemnymi piwami na razie koniec. Ciemnych piw rynek nie chce. Takie są moje skromne doświadczenia.

        • @retete: „Pier…isz synek, że głowa mała”. Idź do multitapu i nie znajdź czegoś innego niż IPA to stawiam Ci flachę! Ja ostatnio wręcz mam problem znaleźć na kranach jakąś IPę czy APę.
          @jacer: A co do piw ciemnych to jak akurat w ogóle nie piję (i część moich znajomych), bo po prostu nie toleruję aromatu i smaku kawy, a znaleźć ciemne piwo bez kawy to jest wyczyn 😉

        • @retete: Jako dowód mogę Ci przedstawić moje zestawienie. Ja (jako osoba wybierająca głównie IPy i APy) ze 190 piw jakie zdegustowałem (od listopada) mam na koncie 85 piw w ogólnym stylu AIPA, IPA, APA (w to wchodzą wszystkie typy wariacji jak Rye IPA, Saison IPA, itp.) co stanowi ok. 44%, czyli nawet nie połowa. Dodaję, że praktycznie nie piję ciemnych piw, które zajmują na rynku pewnie ok. 1/3 jak nie więcej. Tak więc „Twój argument jest inwalidą” 😛

        • Moim zdaniem ciemne piwa (Stouty, FESy, RISy, Black IPA) są dużo bogatsze smakowo niż piwa jasne. Dziwi minie niechęć do prawdziwych ciemnych piw. z kolei wśród pijaczy koncernowych lagerów pokutuje pogląd, że ciemne piwo musi być słodkim ulepkiem z minimalną zawartością alkoholu.

      • Pewnie ciemne piwa schodzą wolniej niż jasne, ale jak jest piwo bardzo dobre jak to ciemne z Radugi, albo jest w ciekawym stylu np stout ostrygowy, to takie piwo powinno szybko zniknąć z półek sklepowych. Wylewania w kanał wogóle nie rozumiem – jakby ten Dry Stout stał w sklepie po 4.99 to by w jeden dzień zniknął – ostatnio Olbracht wrzucił swoje piwa do jednego z marketów po 4.99 – po południu w ten sam dzień półki były puste.

  2. Pochodzenie blonda jako gatunku chyba najłatwiej opisać jako odpowiedź belgijskich browarów na falę lagerów (pierwszych jasnych piw poza pszenicznymi) w Europie

  3. Jacer@Sami sobie winni jesteście. Wmówiliście ludziom, że kraft/piwna_rewolucja to wysokie IBU, amerykańskie chmiele… to Wam uwierzyli. A stout faktycznie bardzo dobry, wczoraj udało mi się ostatnią butelkę w SP złapać 😉 Kopyr@ nie ma się co obrażać, ja nie narzekam ja tylko oczekuję że kraft w Polsce nie skończy się na Ajpowaniu 😉

    PS.
    I przestańcie mi ciągle podtykać pod nos te regionalne browary. Znam możliwości polskich kraftowców i nie mam zamiaru zastępowania ich piw innymi. Jak debil ganiam więc po sklepach i szukam tego co akurat bym wypił. A wiek już nie ten i nogi tak nie noszą jak dawniej 😉

  4. gd@ myślę, że co najmniej rówieśnikami jesteśmy 😉 A jakbyś czytał, ze zrozumieniem to nie o „kranach” była mowa ale o „butelkach”. Ja jednak większość piwa spożywam w domu, bo tak lubię. Choć mam pełną świadomość tego, że tak naprawdę najlepiej smakują piwa pite w dobrym pubie (nie takich co to stauta podają w temperaturze 6ºC, bo barman takiego najlepiej lubi, brrrrrr). Dlatego też czasami wpadam sobie to mojego ulubionego TH i sączę sobie ciemniaki. Jak to mówią jaki Pan taki kram, a raczej pite piwo 😉

    • Sprawdziłem swoje rozpiski i prawie 50% spożycia było na tzw. mieście. Co do smakowania się piwem to raczej lepiej to wychodzi w domowym zaciszu, gdy nikt nie przeszkadza Ci w niuchaniu i mlaskaniu piwem 😉

Dodaj komentarz