Dry Stout z Nepomucena

5
66

Dry Stout z browaru Nepomucen zaskakuje już na etykiecie. Zaledwie 4,6% alk. z 13,5° Plato sugeruje raczej Sweet niż Dry Stout. Zobaczmy czy tak jest w istocie?

5 KOMENTARZE

  1. Interesujące piwo, chyba ustawię je w swojej kolejce… 😉
    Tomku, mam jedno pytanie. Czy to możliwe, że wyczuwalna żelazistość w szklance przy pierwszym powonieniu i posmakowaniu piwa bierze się z wody kranowej? Ostatnio degustując dwa różne piwa żelazo targnęło mną jak chłopem o ziemię ;-). Przy kolejnych łykach ten efekt mija. Chyba spróbuje płukać szkło mineralną.

  2. Jestem już przekonany, że to wina mojej kranówy. Co dziwne nie czuć tego w kawie czy herbacie (pewnie z racji mocniejszego naparu). Jednak sama woda łoj… potrafi walić żelazem. Najdziwniejsze jest to, że nie zawsze… 🙂

  3. To i ja posłodzę. Ten stout jest najlepszym dowodem na to, że podstawą „kraftu” i „piwnej rewolucji” jest solidne piwowarskie rzemiosło. To piwo robi dobre wrażenie od momentu kiedy zobaczy się je na sklepowej półce, aż do posmaku jaki zostaje w ustach po przełknięciu ostatniego łyku. Mam nadzieję, że będzie nam dane wypić jeszcze niejedno dobre ciemne piwo uwarzone w Nepomucenie. Jacer@chapeau bas.

Dodaj komentarz