Hevelka 26-27.6.15 Gdańsk – zaproszenie

69
2772

Festiwal piw rzemieślniczych Hevelka już w najbliższy piątek. 26 i 27 czerwca w hali Amber Expo będziecie mogli spróbować piw z browarów… o tym na filmie.

Z ostatniej chwili: w trakcie festiwalu Hevelka odbędzie się giełda birofilistyczna zorganizowana we współpracy z Elbląskim Północnym Klubem Birofiliów. Na Hevelkę można przynieść własne szkło, będą też udostępnione myjki do szkła.

Program imprezy znajdziecie na stronie hevelka.pl

Materiał powstał w ramach współpracy z festiwalem Hevelka.

69 KOMENTARZE

  1. Brodacz jedzie grubym PRem po internetach widze, i swoje piwa i ten fest, gruba kasa idzie w to, niestety piwa slabe, zobaczymy jak wyjdzie ten festyn.

    • Mozg w pierwszej setce piw na swiecie w swojej kategorii, to raczej nie jest zly wynik i oznaka zlego piwa. Nie ja te ratingi ustalam 😉

  2. Nigdy nie byłem na tego typu imprezie wiec się z miłą chęcią wybiorę jak namówię kumpla. Mam tylko małe pytanie, jakich mniej więcej cen można się spodziewać za piwo?

    • Zasugerowaliśmy wystawcom, żeby „normalne” piwo 0,5L kosztowało 10zł, a 0,3L proporcjonalnie, czyli 6zł. Szkło festiwalowe przygotowane jest z dwiema cechami. Inne pojemności zostawiamy w gestii wystawców. Piwa importowane i np. mocniejsze prawdopodobnie będą ciut droższe.

      • W którym miejscu polskiej sceny kraft by Pan spozycjonował swoje piwa? Chodzi mi po pierwsze o target a po drugie o ich jakość oraz poziom wykonania? Szczyt, Środek, czy może lekki dół z perspektywą wzrostu 😉 Tylko szczerze, nie długo jesteście na rynku więc żadna odpowiedź nie hańbi 😉

        • Odpowiedź masz poniżej. Rozumiem, że zarzucasz nam hipsterstwo i pokazać chcesz, że jesteś bardziej hipsterski niż najbardziej hipsterski hipster bo hejtujesz hipsterów w mainstreamie?

        • Tak a ciuchy kupuję tylko w „sekendhendach” w Berlinie gdzie także dopijam resztki z hipsterkich stołów…. he he.
          No a nie jesteście hipsteriadą albo się na nią nie kreujecie? Słaba to kreacja ale ok. Tylko też proszę wziąć pod uwagę, że ktoś to może skrytykować…. chyba, że nie może.

        • A mówiąc szczerze to nasze piwa bardzo mi smakują i nieskromnie powiem, że robimy to naprawdę nieźle jak na 6 miesięcy działalności!

        • No przykro mi, ale nie robicie tego aż tak dobrze…. ja wiem, że autor + obiektywizm to ciężki temat ale no może przy jakimś wysiłku się uda 😉

        • No dobra kubao na hipsterów się nie kreujemy. Minimalizm i elegancja nie są zarezerwowane tylko dla jednej grupy społecznej. A jak już rozmawiamy o piwach, to ja Ciebie poproszę o taką konstruktywną krytykę. Chcę, żebyś powiedział mi, co zmieniłbyś w naszych piwach i dlaczego? Zakładam, że piłeś.

        • Przede wszystkim co mi się rzuciło w oczy a raczej w język 😉 to to, że wszystkie piwa, które piłem (Primavera, Americano, Pinki, Mózg-dobry bitter, więc uwagi moje się nie odnoszą do niego i Bez Sensu) są mało wyraziste w smaku, puste. Nie piłem ich w jednym rzucie ale jako jedno wśród trzech z innych browarów. Mam wrażenie, że jakbym nalał sobie w szkło Americano i Pinki to bym miał problem z określeniem jaki to styl… tam niema ciała niema wyznaczników stylu, niema żyta w życie, brak tej gładkości w przypadku przenicy. Primavera ani tam tych chmieli nowozelandzkich nie czuć ani owoców białych a chyba być powinno czuć…. Bez sensu jest tez nijakie, jak jest określone, że coś, nazwijmy to się w piwie znajduje to niech to wali po nosie i kubkach smakowych a tu to taki jest prztyczek ledwo widoczny tego bzu. Jak pamiętam one mają jakoś 12-13 blg to można by je mniej fermentować albo zwiększyć ilości…. wszystkiego. Ciężko mi teraz po czasie dokładnie określić w punktach co jest nie tak. Ogólne wrażenie po Pana piwach mam takie jakby były takimi oszczędnymi wersjami stylów… brzydkie słowo ale taka „lura” na pół gwizdka warzone. Jakby ktoś kupił dobre piwo dolał wody i zabutelkował 😉 Po naszej dyskusji i po Pana pytaniu o uwagi kusi mnie, żeby sobie raz jeszcze kupić wszystkie i w jednym rzucie spróbować i wynotować ale chyba przeznaczę pieniążki na jakieś nowości ze sceny kraft. Ale Mózg dobry to uczciwie przyznaję 😉

        • Kuba, chyba ktoś Ci się na konto włamał?! Takiego komentarza (niehejtowskiego) w Twoim wykonaniu jeszcze nie czytałem 😉 Można? Można 🙂

  3. A Hevelka to nie jest festyn, tylko festiwal z prawdziwego zdarzenia.
    Tym nie mniej pozdrawiam i pamietaj – my czytamy te komentarze. 🙂

  4. Przerost formy nad treścią, te piwa to bardzo dolna półka polskiego kraftu…. Brodacza promuje ta agencja FLOV czy NOMONO jedno i to samo…. nie ważne, niestety produkty browaru nie nadążają za rozmachem tej agencji ;-(
    Ogólnie ta agencja się zainteresowała kraftem, chyba SoliPiwko i Nepomucen też coś z nimi kręcą… Tylko, że SoliPiwko piwa dobre robi a Nepomucen to nie wiem, bo chyba się nie pojawia na Mazowszu-ja nie znalazłem.

    Termin marny, lepiej jechać do Lubina 😉 Piwa to się zawsze można napić he he.

      • A z górnej półki są? No kurcze, Tomku…. Brodacz nie jest szczytem nawet się jeszcze nie zaczął wybierać na ten szczyt!!! Uważasz, że są super…. no nie uwierzę w to.

        • Nie zero-jedynkowy, chodzi o to, że Brodacz zamiast warzyć lepiej to się skupia na opakowaniu i marketingu…. ja wiem, że się modnie wygląda z ich butelką w ręku albo jak stoi na stoliku w knajpie… a jak już dwie stoją to fiu fiu…. Ale poziom jest co najwyżej średni. Pewnie dlatego muszą to „opakować” jakoś wystrzałowo. Nie jest dobre dla kraftu jak się wszyscy biorą za to a tak na prawdę to powinni jeszcze w swoim garażu posiedzieć i poćwiczyć. Ja wiem, że niektórym wujek czy inna ciocia sfinansuje marzenia o browarze ale no kurde niech chociaż produkty ich warzelnictwa będą powyżej przeciętnej. Moim zdaniem fanaberie czyjeś typu Brodacz, Twigg, to Chmielarium co to było i znikło…. i pewnie jakieś jeszcze na siłę robione przedsięwzięcia powstałe na kanwie mody na kraft albo fanaberii to psuja ogólny obraz kraftu przez „k”. Cieszysz się, że browary rosną jak grzyby ale czy to faktycznie jest powód do zadowolenia…. dużo z nich to jakaś śmieszna pomyłka.

        • Kuba, czy rozumiesz ideę średniej? Jeśli wszystkie piwa kraftowe będą ponad przeciętne, to coś innego zaczniemy uważać za przeciętne. To tak jak związkowcy chcą, żeby pensja minimalna była równa średniej krajowej i nie przetłumaczysz im, że jest to możliwe tylko i wyłącznie wtedy gdy wszyscy będą zarabiać minimalną. Tak samo nie jest możliwe, żeby przeciętnie wszystkie piwa kraftowe były ponadprzeciętne. To paradoks – w sobie sprzeczność sama.

        • Ja się z Tobą zgadzam. Chodziło mi tylko o ten konkretny przykład Brodacza (potem się niepotrzebnie rozwinąłem), że jakość ich piw jest niewspółmiernie słaba do szumu i promocji jaki wokół siebie robią za pomocą marketingu wszelakiego. I jakby dorównali jakością do marketingu to by im wyszło na dobre. Chodziło mi też o to, żeby się zamiast skupiać na fajerwerkach przyłożyli się do warzenia. Tylko i aż tyle.

        • O, a popatrz na tę Waszą Widawę….. sama się broni jakością. Wystarczy wspomnieć, że się pojawia albo i nie bo i tak ludzie sobie „wyguglają” i schodzi na pniu. Jakość się sama broni a produkty mierne trzeba bronić i ludzi namawiać np stwarzając im aurę tego, że się jest takim albo owakim jak się dany produkt kupi. Spróbuj w Warszawie kupić Widawę, jedyna szansa to wysyłkowo od razu jak się pojawi w sklepach albo jak się wizyta w sklepie zbiegnie z dostawa ewentualnie zaraz po. A te wszystkie Brodacze i im podobne modne twory albo po prostu słabe twory stoją i się kurzą, jak nowość to ludzie spróbują… sam zawsze daję szanse bo może akurat będzie coś fajnego… tak jak Bitter z Brodacza być może Mózg się zwie (uczciwie przyznaję, że był dobry dość znacznie).

          A takie mam pytanie do ciebie jeśli chodzi o dystrybucje piw Olbrachta i Peruna. Czy to jest jedna jakaś grupa browarów albo mają jakiś układ ze sobą? Bo ostatnio w sklepach kilku sieci w mojej okolicy ale i poza okolicą(po których bym się kraftu nie spodziewał) pojawiły się w jednym czasie i stoją obok siebie ich piwa. I to tak 100% w każdym sklepie w jakim się pojawiły to w duecie. Perun zawsze półkę wyżej niż Olbrach…. co też ciekawe. 😉

        • A to wpadnę mimo że się nie wybierał em. Żart, nie wybieramy się. Tylko napisz co cię tak ubodło? Bo jak naruszyłem jakieś swiętosci 3miejskie to napisz. Chętnie naruszę raz jeszcze tylko muszę wiedzieć co?

      • Kuba ja widzę, że ty już wszystko o nas wiesz, znasz motywy które mną kierowały, jak wziąłem się za warzenie komercyjne, znasz mój stan konta w banku i moją rodzinę. Muszę Cię niestety rozczarować. Jestem jeszcze młody, a moja rodzina nie „rzuciła mi hajsem” na firmę. To ja rzuciłem pracę, żeby móc robić piwo. Piwo które od ponad dwóch lat, zajmowało bardzo dużą część mojego życia, aż w końcu zmieniło się w autentyczną pasję. W tej chwili nie ma minuty, żebym nie myślał o piwie. Nie ma chwili zwątpienia w piwną rewolucję i nie ma momentu, żebym wahał się czy walczyć o dobre piwo. Dlatego wrzuciłem wszystkie swoje oszczędności, wziąłem pożyczkę i generalnie jadę z koksem na własną odpowiedzialność i poświęciłem całe życie piwu! Na Hevelkę wydałem wszystkie pieniądze zarobione przez te kilka miesięcy ze sprzedaży piwa, i dzięki mojej działalności udało się nam zdobyć pieniądze, żeby promować ideę piw rzemieślniczych na północy Polski, bo zapewne wiesz, że w tej materii jest u nas słabo. A z tą bardzo dolną półką, to naciągnąłeś jak rajstopy na gruby tyłek. 🙂

        Podpisano imieniem i nazwiskiem.

        • No i nie można było tak od razu…. zamiast się pozycjonować gdzieś między szaliczkiem a spodniami rurkami? 😉
          I teraz brawo dla Pana z mojej strony także….(Pewnie ma Pan te oklaski w du..e ale cóż) bo na prawdę z tego jak „wygląda” Browar Brodacz albo jak sam siebie pokazuje to wcale nie wynika to o czym Pan tu uczciwie napisał. Przepraszam za szczerość ale spozycjonował Pan swoją firmę jako modne piwko dla bananowej młodzieży…. a jakość piw no kurcze bardzo średnio… za wyjątkiem (kolejny raz podkreślam) Bittera Mózg. Reklamowanie nie jest złe ale trzeba mieć co reklamować 😉 Może uległ Pan czarowi agencji reklamowej, która jest „cool” albo jak to się tam mówi i stąd taki obraz firmy.

        • Nie jestem w stanie oceniać całego dorobku, bo piłem tylko Primaverę i była dobra (3/5 w mojej skali). Innych nie kupowałem bo albo cena była za wysoka (10 zł za butelkę) i wolałem wybrać coś innego a w pubach w W-wie raczej nie spotkałem.

  5. Browar Stara Szkoła jest z miejscowości/wsi Osmola. A co do Festiwalu to fajnie, że taka inicjatywa powstała nad Bałtykiem. Ja przyjeżdżam specjalnie na ten Festiwal z Warszawy na jeden dzień. Kuba, nie narzekaj. Faktycznie, może to nie jest jakiś „top topów” ale to nie oznacza, że nie można tam pojechać, posmakować nowych piw i spotkać się z ludźmi. A każdy taki Festiwal do promocja dobrego piwa i Browarów.

    • Ale ja nie mówię, żeby nie jechać… jechać jechać!!!! Ja tylko jestem zirytowany i śmieszy mnie to, że zamiast podnosić jakość swoich produktów myślą, że marketing na szeroką skalę załatwi sprawę. To jest moim zdaniem kolejny przykład firmy nastawionej na szybki zysk… system: rynek i tak kupi więc nowość, kolejna nowość i szybki zysk, każdy ciekawy co to takiego i kupuje, a że się rozczaruje to i co z tego jak i tak kupił. To są takie piwa do których się nie wraca i autorzy o tym wiedzą, kasa się zgadza jest git.

      • kubao81 ale masz ból dupy , zazdrościsz czy co ?
        Jest kolejny browar na rynku , każdy może sobie wybrać co ma ochotę pić , czy kierować się smakiem , czy tym , że jest dobrze rozreklamowany i modny. Rynek wszystko zweryfikuje i albo poprawią swoje piwa smakowo, albo nie wyjdą na swoim. Myślę , że raczej to pierwsze. Ciekawe jakie Ty (kubao81) byś piwa uwarzył, skoro tak krytykujesz…

        • Ty jesteś wyznawcą teorii, że dobrze gościć kolejny browar na wspaniałej scenie kraft…. a ja uważam, że niema się czym podniecać. Jeśli lubisz jak ktoś oferuje miernotę to twoja sprawa. Ja nie jestem zwolennikiem tego aby tworzyć kółka wzajemnej adoracji, tu browar, tam zaprzyjaźniona agencja reklamowa, a tu browar zaprzyjaźniony i wszyscy sobie z dzióbków piją… a krytyka nie wchodzi w grę bo jak tak można. Owszem można a nawet i trzeba bo jak coś jest słabe to trzeba nazywać to słabym a nie, że słabe ale dobrze bo kolejny browar jest. Słodko pierdzące towarzycho się tworzy i niektórym to nie pasuje… zauważ, że są browary które trzymają się z boku a warzą genialne piwa i nie wchodzą w tą kolorową ach och klikę, kliczkę na razie. Kopyr stworzył pewien schemat – ładnie Mu to wyszło- jest fachowcem ma blog i warto jest na nim istnieć jako browar. Ale uwierz mi, że dużo browarów chce tam gościć nie z chęci ale z pewnego przymusy. Nie zmusza ich do tego Tomasz, broń Boże ale sytuacja taka quasi „nie ma Cię u Kopyra to jesteś nikim”.

          A co do tego czy uwarzę lepiej, pewnie nie ale ja jeszcze się tym nie zajmuję…. nawet jakbym w ogóle się nie miał zamiaru tym zająć to mam prawo krytykować. A ty masz jakieś zdanie na temat danej marki aut? Pewnie masz a nie wyprodukujesz lepszego? Auto autem… ale np jakaś cukiernia zrobi ciastko a tu uważasz, że nie dobre…. a upieczesz lepsze? To czy ktoś jest wstanie zrobić coś lepiej czy nie to nie ma znaczenia. A co do bólu d..y to nie nazwał bym tego aż tak drastycznie…. natomiast mam problem z tym, że firmy różne próbują łatwo zarobić kasę i z konsumentów robią frajerów. Druga sprawa, że większość to się daje robić w jajo…. ale to inna historia.

        • Znaczy się kubao rozumiem, że ty uważasz reklamowanie się za złe? Taki browar rzemieślniczy to się nie powinien reklamować i zaznaczać swojej obecności? Takie rzeczy są zarezerwowane tylko dla dużych firm? Słyszałeś takie powiedzenie – „reklama dźwignią handlu”? Każdemu zależy na sprzedaży. Nawet tym co „się trzymają z boku” jak zdążyłeś zauważyć. To jest naturalne i potrzebne! Dlatego, że dzięki temu możemy się rozwijać, rozbudowywać i promować coraz szerzej. A historia zna przykłady „świetnych produktów”, które niestety same się nie obroniły.

        • Naciąga Pan to trochę, to nie ten etap jeszcze u nas. Ale nie ważne…. i chodzi tylko o to, że może warto byłoby popracować nad recepturami zamiast marnować siły i, pewnie duże pieniądze, na reklamę aż taką. Tylko i aż tyle.

        • kubao81 Rzadko się z Tobą zgadzam(rzadko też tu się wypowiadam więc możesz o tym nie wiedzieć :D) jednak pod tym komentarzem mogę się podpisać obiema rękami. Moim zdaniem trzeba stawiać sprawę jasno i mówić głośno o tym, że ktoś robi słabe piwa.

          Drugą sprawą jest też oburzenie autorów tych piw(vide Spirifer). Otóż nie ma co się spinać albo zamiatać problemu pod dywan. Jak ktoś, kto przed warzeniem komercyjnym był piwowarem domowym i twierdzi, że piwowarstwo to jego pasja to sam powinien być największym krytykiem swoich piw. Można sobie zostawić kilka butelek i jak już emocje opadną po wypuszczeniu tego piwa na rynek(mówię tu o emocjach piwowara – sam jestem podjarany jak nie wiem co po uwarzeniu piwa i zachwalam je w niebiosa natomiast wraz z czasem moja subiektywna ocena tego piwa spada wraz z entuzjazmem) otworzyć i ocenić je pod kątem ewentualnych wad czy niedociągnięć – może warto nasypać więcej chmielu na goryczkę albo popracować nad stroną słodową itp. i porobić notatki. Skoro ktoś ocenia piwo jako słabe to skonfrontować nasze spostrzeżenia z opiniami klientów i wtedy przemyśleć recepturę.

          Trzecia sprawa to już informacja dla Kopyra – moim zdaniem warto poprawić system komentarzy, żeby łatwiej się to wszystko czytało. Taki blok tekstu jak ja tu napisałem ładnie wygląda jako komentarz bezpośrednio pod wpisem na blogu ale jako odpowiedź już nie za bardzo, bo zmniejsza się szerokość i w bardzo długich wątkach robi się z tego sznurek sylab jak w hiraganie. Wygodniej by się to czytało gdyby od pierwszej odpowiedzi do jakiegoś komentarza był wysunięty akapit a kolejne nie wcinały się już głębiej w szerokość ciała strony.

        • Wiesz, ja mam poglądy jakie mam i moje wypowiedzi są może czasem dla kogoś śmieszne i że tak powiem wyjęte z du.y ale nigdy nie są to wpisy pod czyjeś dyktando czy, że użyję górnolotnego słowa… konformistyczne… Szczerość i prawda to ważna rzecz i tego się trzymam. A wracając do kwestii krytyki własnych produktów…. to to jest mega gigantyczny problem większości piwowarów…. ja nie wiem z czego to wynika z zadufania z samouwielbienia? Ciężki temat to jest dla nich.

      • kuba81 bardzo dobry komentarz. Craft niestety wypuszcza okrutne buble a stwierdzenie, że Prima Vera jest piwem dobrym to jakaś abstrakcja. Dobrym w porównaniu do czego? Tatry czy V.I.P.? To, że takie piwa się pojawiają na rynku jest czymś całkowicie normalnym. Długo jeszcze będziemy gonić za europejską czołówką, jednak jeśli coś jest podłe to trzeba o tym powiedzieć lub zamilknąć na wieki. CHwalenie chłamu to najgorsze co można zrobić w tej sytuacji :/

        • Wiesz Tadzik, równie dobrze mógłbyś stanąć w konkursie na dobrego bloga. Gdzie byś wylądował w porównaniu do takiego Kominka?

        • Panie Brzostowski wylądowałbym w dupie. Nigdy jednak w najmniejszym stopniu nie aspirowałem do miana wielkiego blogera czy też właściwie blogera jako takiego. I z Pańskiego punktu widzenia rozumiem, że ma „twórczość” to lipa. Nie przeczę temu. Pan jednak jak widzę ma zamiar mienić się czołówką polskiego craftu, zaś według mojej opinii Prima Vera nijak na to nie pozwala. Delikatnie sugeruję skupić się na szlifowaniu rzemiosła zamiast wielokrotnemu komentowaniu w sieci. Ale każdy przecież może czynić na co ma ochotę. Prawda? 🙂

        • Ps. Primavera ma 94pkt/100 na RateBeer w „swoim” stylu. Mówimy o tym samym piwie?

        • O tym samym…. komentarze w stylu „słabe”, „przeciętne”, „poprawne”, „nie ma szału”, „Liczylem na wiecej po akcji promocyjnej” !!!!- to jest to o czym mówię.
          Proszę mnie źle nie zrozumieć ale rankingi… no ok, niech będą. Ogólna za to tylko 57…… to nie ma znaczenia?
          94 w stylu…. w jakim stylu, bitter? A na którym jest miejscu, ile osób miało szanse je ocenić… A czemu nie 100/100 w rankingu na najlepszy Oceanian Spring Ale….. Zostawmy rankingi, to nie jest argument. Szczególnie rankingi tak rozbudowane jak ratebeer gdzie często polacy głosują na piwa polskie jak leci aby były wysoko.

  6. Masz ból dupy bo dałeś tu z 10 komentarzy …
    a Kopyr ma swoją markę i jego blog jest dobrym sposobem by się zareklamować , bo dociera do sporej części „piwoszy” i chyba to jest normalna sytuacja , że browar chce się reklamować, chce być zauważony. Ja piłem tylko jedno piwo Piwnego Brodacza i mnie nie urzekło, więc jak mam do wyboru próbować premierę ich piwa czy innego, którego bardziej lubię to wybiorę ten drugi. Tak więc każdy może się reklamować robi sobie markę i szum w okół siebie i to jest normalna sytuacja , a to konsument decyduje co weźmie. Dziwne że oburzasz się że ktoś chce robić sobie reklamę , nawet jeśli jego produkt jest średni, czy słaby.

    • Jest 10 bo różnym osobom odpisuje. Nie chodzi mi o reklamę problem według mnie jest taki że czym słabszy produkt tym większą robi się aferę reklamową żeby namówić do kupna. A nie wpadną na to że jakby wyprodukowali coś fajnego to się samo obroni. Ja po prostu uważam że warto jest krytykowc slabizne a nie udawać że jak piękne to dobre i wszystko jest ok. Kółko wzajemnej adoracji agencyjka browarem przepływ kaski i każdy zadowolony. A piwo jak syf był to jest. O to chodzi? Jeśli o to to ok, już nic nie mówię.

      • Jeszcze kilka komentarzy wyżej reklamowanie się było złe. Teraz już nie jest takie złe. Teraz płacenie za wykonanie usługi jest złe. Kubao weź się ogarnij.

      • Krytyka jest spoko, tylko ty mi weź jeszcze powiedz, jak jest dobrze, albo jak zrobić lepiej. Jak tego nie wiesz, a krytykujesz to jesteś po prostu malkontentem, nie krytykiem. I narzekasz, a nie krytykujesz.

        • Jak to jak zrobić lepiej? Jeżeli na kilka piw jakie wypuściliście tylko Mózg sobą reprezentuje poziom odpowiedni to coś jest nie tak. Może warto pieniądze na aż tak dużą reklamę przeznaczyć na to aby ściągnąć do siebie piwowara, który ma większe umiejętności niż obecny (wie Pan ilu młodych zdolnych by za darmo coś uwarzyło tylko po to aby powiedzieć, że to ich piwo stoi na półce 😉 ). Pan jest tym piwowarem prawdopodobnie i wiem, że to ambicjonalna sprawa…. ale przecież może się Pan realizować jako właściciel a sprawę warzenia powierzyć komuś o większych umiejętnościach. Tylko wtedy będzie Pan mógł powiedzieć o rozwoju o tym, że zależy Panu na poziomie produktów i o tym, że to nie jest fanaberia ale część rewolucji piwnej. To, że ktoś chce realizować swoje marzenia to piękna sprawa ale czasem umiejętności nie idą w parze z zapałem i chęciami.
          A to, że krótko jest Pan na rynku to o niczym nie świadczy…. Są u nas browary które od debiutu walą takie asy, że aż dziwne, że dopiero teraz zaczęli. Tylko niech się Pan nie obraża…. Ja tez bardzo bym chciał warzyć piwo i z tego żyć ale umiejętności nie starcza więc na razie nie ma tematu. Może multitap jest wyjściem dla mnie albo np. sfinansowanie jakiegoś zdolnego piwowara, żeby mu pomóc no nie wiem. Nie umiem to się nie zabieram za to czego wiem, że nie zrobię dobrze.

        • No przecież napisał, mniej skupienia na marketingu, a więcej na poprawianiu piwa, prościej chyba nie można?

        • Kto by tym piwowarem nie był to jest słaby…. a może w innym browarze by uwarzył lepiej. Mi się nic nie wydaje, próbowałem i słabowatość jest ogólna 😉

  7. Co do piw browaru Brodacz mam zdanie podobne jak Kuba. Próbowałem prawie wszystkie ich piwa i żadnego z nich nie kupię ponownie. Dla mnie to browar z grupy, tych których piwa próbuje się raz i zapomina.

    Przez boom na piwa kraftowe na rynku powstała masa nowy browarów, produkujących piwa przeciętne lub słabe i nastawionych na nowości. Mama nadzieję, że za kilka lat się to zmieni, rynek trochę okrzepnie skończy się sraczka nowości a zacznie dopracowywanie stałej oferty.

  8. Co to za ‚zero pół’? Albo pół litra albo ‚zero pięć’. Jeśli jest ‚zero dwa’, ‚zero trzy’ to i ‚zero pięć’. Jeśli ćwierć, litr to i pół litra. Nie ‚zero pół’.

    • Hehe, dobre, jakoś nie zwróciłem na to uwagi 😉 Tomek wychodzi pewnie z założenia, że inteligentny widz się domyśli o co mu chodziło 🙂 A tam przy okazji poprawiania to polski cudzysłów składa się z dwóch kreseczek, o takich: „ i ” 😉

Dodaj komentarz