[1000 IBU] Czy w Polsce będą zamykane browary?

49
155

Jedna z dyskusji na browar.biz sprowokowała mnie do zastanowienia się, czy realnym jest powrót do czasów kiedy w Polsce zamykano browary? Przecież obecnie przy żywiołowo rozwijającej się piwnej rewolucji, nawet najsłabsze browary znajdują swoje miejsce na rynku jako browary, w których warzą piwo kontraktowcy. Czy możliwy jest powrót do sytuacji z przełomu wieku, kiedy zamykano browary na wielką skalę?

49 KOMENTARZE

        • Ok, dzięki za odpowiedź. Jak zacząłeś wymieniać po kolei browary i ich udział, myślałem, że posiadasz link do jakichś zbiorczych danych.

      • GUS podał, że w 2014 w Polsce wyprodukowano 39,87 mln hl piwa.
        KP podała że sprzedała 13,3 mln hl
        GŻ podała że sprzedała 10,7 mln hl
        Carlsberg Polska podał że jego udziały w rynku wyniosły 20,5% co by się mogło zgadzać gdyż to wychodzi 8,17 mln hl, a ich moce przerobowe w 2014 wynosiły 8,5 mln hl

        • GUS podał, że w 2014 w Polsce wyprodukowano 39,87 mln hl piwa.
          KP podała że sprzedała 13,3 mln hl
          GŻ podała że sprzedała 10,7 mln hl
          Carlsberg Polska podał że jego udziały w rynku wyniosły 20,5% co by się mogło zgadzać gdyż to wychodzi 8,17 mln hl, a ich moce przerobowe w 2014 wynosiły 8,5 mln hl

          Van Pur swoje moce określa na 4 mln hl. Z czego w 2014 podobnoż 1,5 mln hl trafiło na eksport.

          Czyli przeliczając:
          KP 33-36% (33% wychodzi z podzielenia 13,3/39,8 mln hl, a 36% podają sami)
          GŻ 26%
          CP 20%
          = 82% (co się zgadza)
          VP 10% rynku
          = 92%
          Zostaje nam 8% rynku, czyli ok. 3 mln hl.
          Następnie mamy:
          Namysłów + Braniewo = myślę, że z pewnością powyżej 1 mln hl,
          Perła = myślę, że ok. 1 mln hl.
          czyli na resztę zostaje nam poniżej 1 mln hl
          Łódzkie
          Głubczyce
          BRJ >100 tys hl
          Amber 250-500 tys. hl

          Kraft – czyli browary restauracyjne i rzemieślnicze, myślę że razem te 100 tys. hl przekraczają. Wątpię, żeby przekroczyły 400 tys. hl, czyli 1%.

  1. Leżajsk ma być zamknięty do końca roku, takie słuchy chodzą po mieście. Notabene będzie to duży cios dla miasta w którym zostanie tylko budżetówka. Philip Morris też ma być zamknięty ale to inna bajka

    pozdr

    seba

  2. Moim zdaniem to się nie odbije na wizerunku GŻ. Ponieważ dzisiejszy leżajsk nie ma nic wspólnego z dawnym do którego ludzie czuli sentyment. My leżajszczanie nie przywiązujemy wagi do tej marki już jak kiedyś, Ja myślę sobie że marka Leżajsk GŻ jest do niczego niepotrzebna a tylko generuje straty. Było to piwo robione bo kiedyś Leżajsk dobrze się kojarzył. Stawiam tezę że konceny takie jak GŻ celowo rozwalają takie marki jak Leżajsk ktory przed przejęciem przez GŻ stanowił jakąś tam konkurencje teraz nie stanowi. Nastąpiła jego „naturalna” śmierć. Nie sądzę by ludzie mieli się za karę odwrócić od Tatry czy Żywca ze względu na zamknięcie leżajska. Żule spod sklepików dalej będą chlać tatrę bo pewnie będzie jeszcze tańsza jak zamkną leżajsk 🙂

      • nie sądzę, z rozmów ze znajomymi wynika że każdy ma wyjechane na to co się dzieje z piwem leżajsk. Pije się to tylko jak nie ma nic innego pod ręką 🙂 Nikt nie zrobi bojkotu GŻ tylko dlatego że Leżajsk zamkną i parę osób straci pracę. Jesteś Kopyr optymistą. Tu jest Polska zero zjednoczenia w narodzie 🙂

        pozdr

        ludzie tu piją to co jest najtańsze i trzepie beret i tym się będą kierować przy wyborze piwa to smutne ale prawdziwe.

      • Sam piłem Leżajska już od czasów swojej komunii tzw. św. :] Ojciec zawsze nalewał mi troszkę z pianką do szklanki. Wydawało mi się wtedy gorzkie, ale mi smakowało. Od kiedy pamiętam, zawsze popijałem Leżajska (moi znajomi także) Całą swoją nieletnią młodość, szkołą średnia, studia i nawet teraz zdarza się coś tam, kiedyś z braku laku wychylić. Fakt jest jeden. Oprócz pogorszenia smaku (i to nie tylko ja wypalony porterem i ajpami srajpami to odczuwam, ale także moi koledzy, którzy piją od Tatry, przez Lecha aż po Sarmackie sądzą podobnie) niszczą sobie także „brand” Pojawiają się dziwne wypusty do Biedronki( i nie tylko). Leżajsk Rześki, Krzepki, Niepasteryzowany z Warki itp. itd Jednosezonowe strzały kulą w płot. Browar Leżajsk sponsorował (i chyba nadal to robi) nasz rzeszowski sport (piłka nożna, teraz siatkówka) ale oprócz loga na koszulkach na mieście jest marketingowa i PRowa cisza. Ani Browar ani zespoły nie chwalą się, że są dumni ze sponsorowania. Toteż, ja osobiście nie znam nikogo, kto pije Leżajska Pełnego z racji sąsiedztwa, sposru czy „regionalnego patriotyzmu” Kiedyś owszem, kierowaliśmy się sentymentem i smakiem (który pewnie zyskiwał przez owy sentyment), ale teraz każdy ma już na to wywalone. Prawda obecnie jest brutalna. Zwykli spijacze piwska kierują się z ceną i przyzwyczajeniem. Przy czym cena decyduje o zakupie w 70%-80% Nawet jak komuś jakieś inne piwo posmakuje, ale kosztuje 3-4zł to na co dzień i tak zakupi taterkę pils w puszce za 1,99zł czy Żuberka w butelce za 1,69zł (kwestia stosunku to opakowań zwrotnych, bo też ma kluczową rolę) Żulerka, która już od 6 rano robi hejnał pod sklepem, także kupuje swoje 2-3 ulubione promocyjne piwa. Zawsze któreś w danym tygodniu jest przecież w „atrakcyjnej cenie”
        Zatem śmiem twierdzić, że po zamknięciu Browaru Leżajsk ewentualny PRowy „szitstorm” będzie niewielki i krótki.
        Z Żubrem to już mogłoby być już całkiem odwrotnie i poważnie. Niby zaczynają już w KP oznaczać skąd faktycznie pochodzi dane piwo (objaśnienia kodów 1,2,3 na krawatce) ale ja nie znam nikogo kto ten fakt, że Żubr może być z Poznania a Tyskie z puszczy by zauważył. Żubr to koń pociągowy dla KP, zatem pewnie będą na niego dmuchać i chuchać aby się nie zaziębił, bo jak sobie przesrają, to w końcu ich ktoś wykupi :] (przykład maspexu pokazuje że można takie skoki na korpo robić:) )

        Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji na b.bizie

      • Ale to że Leżajsk jest robiony prze GŻ to wiedzą nieliczni, więc rewanżu na innych piwach grupy raczej nie powinno być. Kto przywiązuje wagę do jakiego koncernu należy piwo? … Poza Tobą Tomku 😉

  3. Swego czasu mówiłeś, że Kompania zamierza otworzyć typowy browar do piw rzemieślniczych coś jak Perła w Zwierzyńcu, ale nie wiem na ile to była sprawdzona informacja. Natomiast koncerny przespały pewną zmianę pokoleniową i myślały, że wystarczy skierować do młodych odpowiedni przekaz marketingowy lejąc do butelek coraz bardziej rozcieńczone i zimne piwo, myśląc, że młodzi to kupią. To trochę tak jak z PO, która wyhodowała sobie na swojej piersi Kukiza i teraz się dziwi, że ten chłam już się nie sprzedaje. A teraz picie jasnego pełnego, ani nawet radlera już nie jest trendy.

    • Mówiłem, że byłoby to dla nich ciekawym ruchem, ale jedyne na co się zdecydowali to dostawienie kilku mniejszych tankofermentorów w Poznaniu, ale raczej z myślą o Dieslach, Shandy itd.

    • Teraz trendy jest picie wody z samego środka dżungli przepuszczonej przez filtr z bursztynów odzyskanych z części komnaty bursztynowej 😉 Co ludziom wciskają te wszystkie „trendy” lokale to aż się zajady robią he he.

      A tak poważnie to jest mega moda na kraft… jak 10 lat temu zrezygnowałem z piw zwykłych na rzecz Ciechana Wybornego a potem jakiś kormoran się popijało to się ze mnie śmieli, że co za różnica…. po co płacisz 3,5 za piwo jak możesz dwa, przecież nawet w smaku nie czuć… a teraz ci sami ludzie pijają Dr, Pintę, Ale i inne… Moda to straszna rzecz.

      • Niekoniecznie moda, miedzy takim Ciechanem Wybornym a np. Żywcem nie ma aż tak wielkiej różnicy, zwłaszcza jak ktoś ma stępiony smak 🙂 Między Żywcem a AIPA jest już kolosalna

  4. Problem w tym, że koncern nie sprzedaje browaru, który nie jest mu potrzebny. On go zamknie, zaorze albo sprzeda z klauzulą, że nie wolno tu warzyć piwa. W efekcie zniknie z mapy Polski jakiś browar. Piwo z Białegostoku czy Leżajska też mnie nie obchodzi, ale to przecież nie jest wina tych browarów, że nie produkują nic ciekawego, ale ich właściciela i zarządcy. A browaru zawsze szkoda…

  5. jak bardzie taka potrzeba to moze zacznie wychodzić, problemem jest to że polskie koncerny należa do zagranicznych gigantów a te same ze sobą pewnie nie chcą walczyć jeszcze przy pomocy polskich marek

  6. Jeśli chodzi o browar w Białymstoku, to w miniony weekend, rozmawiałem z osobą, ktora tam pracuje i z samych obserwacji powiedziała, że w porównaniu do 2013 r. minimum o połowę mniej transportu wyjeżdża i ogólnie z miesiąca na miesiąc widać, że coraz mniej się dzieje. Faktycznie, albo będą zamykać, albo mocno ograniczać produkcję.

  7. Tomku co o tym sądzisz?, Uwaga rzucam hipotezą ze emigracja szansą dla polskich marek. Pracowałem kilkukrotnie za granicą i z doświadczenia wiem że Polacy chetnie z nostalgii kupują polskie perły żubry czy tyskacze. Prognozy emigracyjne jakie sa to każdy wie z polityki. Wiecej polaków za granicą to wiecej sprzedanej polskiej marki piwa. Oczywiście w kraju jest mniej ludzi ale z ekonomii wiadomo że rynek nie lubi dziur co z kolejii spowoduje imigracje do polski np ukraniców czy innych przybyszów ze wschodu. Oni z braku własnych marek na rynku polskim beda wybierać nasze żubry. 🙂

      • Kopyr przestań budować chochoły. Zamykają tylko browar w Leżajsku, reszta koncernów ma się całkiem dobrze(może im trochę sprzedaż spadła ale to nie znaczy od razu, że się cały system wali).

        • A jaki widzisz sens ekonomiczny pracy na pół czy 3/4 gwizdka, jeśli wiadomo, że sprzedaż już nie wzrośnie?

  8. Dla mnie zamknięcie np. Leżajska to otwarcie drogi dla Browarów Polskich (Jakubiak), który nie ukrywa, że chce coś mieć na południu Polski, lub dla Van-Pura, który już jest potęgą eksportową. Kolejny argument, bardzo łatwo sprzedać „urban legeng”, że w Lezajsk zamykaja za karę, bo Podkarpacie jest PIS-owskie. Pytanie rodem z kabaretu: „Przypadek!?”

  9. Zamknięcie Leżajska to nie taka prosta sprawa, po pierwsze GŻ jest właścicielem browaru, ale marka należy już do miasta. Po drugie wielu z tych pracowników odwróci się od browarów produkowanych w GŻ, po 3 GŻ nie jest w stanie zaspokoić rynku bez browaru w Leżajsku, a po 4 jeśli GŻ zdecydowała by się na tak drastyczny krok, zapewniam, że w miasteczku nawet takim małym jak Leżajsk po jakimś czasie powstanie nowy browar.

  10. Trzeba na prawdę być marnym „zarządcą” w korpo piwnej, żeby mieć straty w naszym kraju… To tak jakby mieć 36% w rynku papieru toaletowego i musieć zamykać jakiś zakład produkcyjny 😉 Widocznie kasa im się rozchodzi gdzieś bokami i stąd taki efekt.

    Albo zagraniczni właściciele celowo powoli niszczą produkcję w Polsce. Są właścicielami marek i będą je tłuc u siebie dając zarobić swojemu fiskusowi bo widocznie taniej będzie „warzyć” w Niemczech czy Dani czy gdzie tam indziej i do nas wozić te puszki czy butelki. Dziwna to jest sytuacja.

    Dodam jeszcze, że na pewno nie jest to „zasługa” kraftu, niestety.

    Mówisz Tomku, że VanPur zyskał…. bo cwani są i tłuka taniochę do dyskontów a taki pijak podsklepowy czy inny alkoholofan to jak może wydać 1,5 na VIP albo 2,5 na Tatrę to wiadomo, że woli tańsze. A student jak może kupić 30 piw albo 20 to kupi 30 tańszych w tym samym budżecie imprezowym 😉

  11. A ja jeszcze trzy grosze dodam – zamknięcie i likwidacja marki np. Leżajsk nie ma żadnego znaczenia dla piwoszowych Januszów. Jestem przekonany, że nawet nie są w stanie połączyć ze sobą tej marki z firmą z Żywca, tak jak nie są w stanie owej firmy połączyć z międzynarodową korporacją. Ludzi, którzy wiedzą, jak takie zależności się rozkładają, jest garstka fanatyków (takich jak tutaj). Nikt nie wie, nikogo nie obchodzi…
    W ogóle Żubr jest z Poznania? Gdzie tam, panie, to przecież tylko z puszczy i w ogóle nie ma żadnego związku z Tyskim czy Lechem, a jeśli nawet, to co z tego? Dobry jest, choć kiedyś był lepszy i kac był mniejszy po nim…

  12. Jak dla mnie mogą i 2/3 fabryk tego syfu zamknąć i zostawić po sztuce żeby Janusze mieli co łyknąć po taniości.

    Generalnie jak widzę te wrzeszczące reklamy „piwnej rewolucji” w wykonaniu Żywca a w reklamie Book i Białe 🙂 A zaraz po żywcu HIT Kampanii Piwowarskiej bełt z colą jak Lech Diesel to mi ręce opadają. Na początku mnie to bawiło ale, po którymś z kolei tygodniu kampanii reklamowej już nerwowo przełączam po pierwszym takcie melodii.

    W sklepie koncernów nie kupuję a jak się wychodzę ze znajomymi do knajpy wybieramy lokal gdzie jest kraft albo chociaż coś w miarę przyzwoitego. Koncerniak to tylko gdzieś z przypadku bo się trafiło do jakiejś byle jakiej knajpy gdzie nie ma nic innego to się te kilka sikaczy zmęczy dla towarzystwa.

    Tak, że reasumując koncerny mogą zwijać browary jeden po drugim. Zwisa mi to 🙂

  13. W Pszczynie jest zagroda żubrów. Pszczyna jest niedaleko Tychów. Zmienią żubra z puszczy, na żubra z zagrody. I już mając nową legendę można zamykać browar w Białymstoku.

    • Żubry są i na Podkarpaciu (Muczne), i to wcale nie tak daleko od Browaru Leżajsk. No to co? produkcja „Żubra z puszczy” z LEŻAJSKA ? :] tylko trzeba zmienić korpo właściciela i będzie się wszystko zgadzać :]

  14. Zamknięcie browaru spowoduje co najwyżej niezadowolenie w regionie – z racji utraty miejsc pracy – ale „Piwni Janusze” nie mają pojęcia jak wygląda ten rynek od środka …

    Zresztą Łomża nie jest powiązana z Van Purem, czy inne marki GŻ czy KP nie są powiązane z markami regionalnymi… Jest tak dlatego że przez trzymanie Leżajska, część Januszów myśli że pije crafta, bo przecież to nie jest Tyskie, Lech czy Żubr… Przykładem niech będzie seria „rzemieślnicza” dla Biedronki…

  15. „W województwie zachodniopomorskim żubry utrzymywane są w zagrodzie pokazowej w Międzyzdrojach, a wolne stado żyje w okolicach Mirosławca i Wałcza” – zubry.com.pl. Wałcz można już podciągnąć pod Poznań, więc Żubr rację bytu ma 😉

  16. a jak przyjdzie jakiś młokos do KP lub GŻ i zachęci zarząd do produkcji piw niszowych, kraftowych i będą wypuszczać rocznie 200 premier ???

  17. W normalnej gospodarce każdego roku powstają nowe firmy i mniej więcej 80% z nich upada (i to dobrze!) ale 20% najlepszych przetrwa. Ale kolejnego roku powstanie kolejna duuuża liczba firm. Tak to ma działać. To zapewnia rozwój. Oczywiście NIKT tym nie ma sterować- to dzieje się „samo” w normalnej gospodarce (czyli takiej, w której nie ma ingerencji stymulucjących lub hamujących i ogólnie wpieprzania się państwa w gospodarkę)…

    • Jeżeli 80% upada, to w następnym roku powstanie dużo mniej nowych firm. Nowe firmy będą powstawały jeżeli jest miejsce na rynku i te już istniejące odnoszą sukces. Gdyby 80% naszych mikro-browarów upadła to w następnym 10-leciu nie powstałby żaden nowy.

Dodaj komentarz