Sleeping Car Porter z browaru Inne Beczki

36
259

Sleeping Car Porter to nie takie zwykłe piwo. Jest to milk porter, a nie milk stout. Po drugie, jest to porter dolnej fermentacji. Po trzecie, uwarzony przez polski browar kontraktowy w Czechach. No i nazwa też jest ciekawa… ale o tym już na filmie 😉

Materiał powstał we współpracy z browarem Inne Beczki.

36 KOMENTARZE

      • Tomku, co mam napisać skoro to piwo jest marne, „lurowate” – takie jakby rozwodnione?
        W zasadzie nie wyczuwa się tam bogactwa smaku tylko lekką słodycz i nic więcej… no może jak się ktoś nie chce nad tym piwem znęcać to jeszcze lekka paloność. Ale ogólnie to piwo jest mniej niż przeciętne i chciałem tylko pogratulować Tobie mistrzostwa sensorycznego skoro wyczułeś w nim to wszystko o czym piszesz.
        A tu od razu kasacja komentarza…. to jest bardzo nie fair i sprawia, że ktoś może wątpić w obiektywną ocenę Twą.

        Moim zdaniem usunąłeś mój komentarz bo był pierwszy a był krytyczny. A przy współpracy pewnie nie wypada, żeby pierwszy był negatywną oceną piwa.

        • „starego” to może nie…. bo w sumie to się udzielam na blogu jakiś rok… czytam i oglądam sporo dłużej ale mądrzę się krótko he he.

          Natomiast niesmak po kasacji mi pozostał… bo nie robię tego złośliwie, po prostu piszę jak jest 😉

        • Akurat Kuba powinien być wdzięczny, że po tylu skasowanych komentarzach (niedotyczących piwa) nadal może komentować pod nickiem kubao81. 😉

        • Usunąłem go, bo był to komentarz na poziomie onetu i wyglądał, jakbyś miał jakiś personalny żal do Innych Beczek. Zero konkretów, tylko stwierdzenia „marnizna” i „lura totalna” w odstępie 7 minut. Dodatkowo sugerował, że nie jestem uczciwy w ocenie. To nie będzie tolerowane.

          Nie wiem jak smakowało, to piwo które ty piłeś, ja wiem jak smakowało to, które ja piłem i było takie jak powiedziałem. To jest 16-tka, a nie RIS czy pełnowymiarowy Bałtyk.

        • Tomku, chciałem krótko i na temat. Pierwszy komentarz był przed tym jak spróbowałeś, żeby nie było… a kolejny już po tym jak opowiedziałeś o swoich doznaniach. Uważam, że uczciwie podszedłem do sprawy. Nic do tego browaru nie mam personalnie!!!

          Często używasz argumentu „to które ja piłem było…..” Wiadomo, że nie piliśmy tego samego…. poza tym jest to argument nie do zbicia, bo kto sprawdzi czy moje było np poddane sabotażowi konkurencji a Twoje ulepszone przez piwowara, no nikt nie sprawdzi 😉

        • Często używasz argumentu „to które ja piłem było…..” Wiadomo, że nie piliśmy tego samego…. poza tym jest to argument nie do zbicia, bo kto sprawdzi czy moje było np poddane sabotażowi konkurencji a Twoje ulepszone przez piwowara, no nikt nie sprawdzi 😉

          A co mam powiedzieć, że kłamiesz, bo moje było dobre?

        • Tomku, tobie smakuje i pięknie. Dla mnie to piwo jest słabe i też pięknie. Niema co się złościć, współpraca współpracą ale nerwy nie potrzebne.

        • Jakbyś napisał „mnie to piwo nie smakowało, było wodniste i puste” to zapewniam Cię, że komentarz nie zostałby usunięty.

        • Kopyr… nie będzie tolerowanie podważanie tego czy jesteś obiektywny czy nie?? A co to za dziwny reżim?? To trochę nie w porządku nie uważasz?? Jeśli tak to ma wyglądać, to wyłącz możliwość komentowania. Bo jeśli chodzi Ci tylko o tych którzy głaszczą Cię i poklaskują wszystkiemu to jest to słabe…

          Pewnie i tego komentarza nie przepuścisz, bo jest krytyczny… Słabo…
          Mi również wydaje się, że niemal każda degustacja piwa we współpracy jest mało obiektywna gdy już zasmakuję piwa.
          Nawet przestaje mnie dziwić ludzi z browar bizu do Ciebie… Mało obiektywnie, a do tego na siłę bronisz tego całego „kraftu”. Ale to pewnie Twój przepis na biznes i nic więcej…
          Komentarza nie przejdzie pewnie, bo jesteś słaby i boisz się takiej dyskusji…

  1. Czekałem na takie wynalazki 🙂

    A można by to piwo zakwalifikować do porteru bałtyckiego? Czy przez słody i laktozę nie jest to bałtycki? Bo w „widełkach” BLG i alkoholu się mieści.
    Ponawiam też pytanie o zmętnienie w piwach o nieokreślonym stylu, czy to jest wada czy tak może być? Temat z Kłosa Kormorana.

    • Jasne, że może. Mętne jest piękne – to moje hasło z początków mojej świadomej drogi piwnej, kiedy była to pierwsza i najbardziej widoczna różnica w stosunku do koncerniaków. Jeśli nie przybiera to objawów błota, to ja jestem na tak. Aczkolwiek klarowność też jest piękna.

  2. W polskich browarach nie ma wolnych mocy produkcyjnych, czyli co? Nowe kontrakty muszą już sobie szukać miejsca za granicą, bo u nas nie ma już więcej miejsca?

    • To jest trochę skrót myślowy. Po pierwsze, wolne moce produkcyjne są w największych browarach koncernowych, ale z oczywistych względów nie wchodzą one w grę. Pewnie trochę wolnych mocy jest w browarach restauracyjnych, ale tu z kolei jest drogo. Pozostałe, czyli browary regionalne albo nie mają wolnych mocy, albo nie zamierzają się bawić w kontrakty. Aczkolwiek budują się kolejne browary typu Zarzecze, które będą tylko pod kontrakty.

        • Tego nie wiem, czy ma wolne moce. Wydaje mi się, że raczej nie jest chętny kontraktom, uważa browary kontraktowe za jedną z patologii polskiego rynku. Czy niewiele z tego wynika, to bym się nie zgodził. Po pierwsze, browar działający, nawet jeśli warzy kiepskie piwa, to i tak lepiej niż browar nieistniejący. O wiele łatwiej jest zacząć warzyć dobre piwa, niż przywrócić do życia browar w zabytkowych wnętrzach. Po drugie, coś tam jednak dłubią. Maorys, Ciechan AIPA, Portery, to może (poza porterami) nie jest mistrzostwo świata, ale jednak lepsze to niż wszystko co proponuje taki np. Amber czy Namysłów.

        • Ostatnio nabyłem dla odmiany i eksperymentu czy wypiję… Jankesa i Wyborne…. no Wyborne po dwóch łykach odstawiłem ale Jankes wszedł jakoś, bez rewelacji ale też bez obrzydzenia. Co do Portera to mam wrażenie, że nadal jest dobry ale chyba zrobił się ostrzejszy. Ogólnie Ciechan jakoś tak na pół gwizdka wszystko robi… niby taki Husarz z pana „J” a te jego produkty co najwyżej piechur na kucyku.

  3. Cześć Tomku mam pytanie
    wlasnie degustuje GUINNESS WEST INDIES PORTER I nawet mi posmakowalo ma 6% alc. Jak myslisz czy nadaje się do lezakowania?

  4. Próbowałem tego piwa na Warszawskim Festiwalu Piwa i muszę przyznać, że było jednym z najlepszych, które tego dnia piłem. Świetny aromat, smak, pijalność. Brawo!

Dodaj komentarz