Takie Życie z browaru Brodacz

38
145

Roggenbier 9-tka czy to się może udać? Czy ma sens warzenie tak lekkiego piwa? Sprawdźmy.


38 KOMENTARZE

  1. Być może warto przed degustacją powiedzieć krótkie dwa lub trzy zdania teorii na temat danego stylu?
    Szczególnie gdy nie są to ipy-sripy lub wity-srity, a dany styl nie został omówiony w cyklu „piwne style”.

  2. kurde 9 plato na luty… 19 żyto to mogło być coś, taka zupa i bez amerykanów, żeby żyto można było zębami filtrować 🙂

  3. Pewnie skasztaniła im się filtracja tego żyta i musieli dodać wody żeby uzyskać jakąkolwiek sensowną ilość brzeczki, stąd to nieszczęsne 9 plato.

    • Też to obstawiam. Z drugiej strony w Polsce trzeba przed warzeniem zgłosić, jakie piwo warzysz. Z drugiej strony, jeśli zgłosili 12,5 Plato i zapłacili od tego akcyzę, to fiskus dostał więcej niż od 9-tki więc teoretycznie można wypuścić 9-tkę z akcyzą opłaconą od 12-tki.

  4. Kościerzyna i okolice to tereny o ubogich glebach piaszczystych, gdzie uprawa żyta ma swoją historię. Dodatkowo plony żyta są raczej słabe. Dlatego żyto i 9BLG do browaru w Kościerzynie pasują jak ulał. Choć słyszałem że z filtracją były poważne problemy i 9 blg to chyba był max, jaki udało się na tym sprzęcie wyciągnąć. Podejrzewam, że długi okres filtracji wpłynął na pojawienie się tych siarkowych zapachów.

    Browar w Kościerzynie nie jest inwestycją pomyślaną o polskim krafcie, jest raczej sposobem ulokowania kapitału. Browar jest restauracyjny ale z mocami dużo większymi niż potrzeby tego lokalu, dlatego myślę, że znajdą się kolejni kontraktowcy zainteresowani warzeniem i w ten sposób browar zostanie zaprzęgnięty na potrzeby kraftu.

  5. Pomijając już to na czym jest wydrukowana ta etykieta… (w filmie nie widać więc nie ma tematu), to jest graficznie słaba, a słaba jest dlatego, że wygląda jak etykiety większości, modnych ostatnio, oranżadek, napojów z mate itp napitków dostępnych w „lanserskich” knajpach dla facetów w rurkach i „artystek-feministek”. Ta agencja reklamowa to tak z wiatrem mody pędzi, że aż wstyd. Ciekawe czy jej pracownicy noszą czapki wełniane w lecie i fikuśnie wiązane szaliczki he he. Pewnie też wszyscy ostatnio brody zapuścili….

    • Etykieta graficznie jest poprawna (kolory, czcionka i kompozycja), jedynie czego jej brakuje to kreatywnego podejścia. Ale większość etykiet jest takich, nie wymagałbym od etykiety poziomu dzieła sztuki.

      • Jasna sprawa, odcięcie kolorów, kompozycja itp… przyczepić się nie ma o co. Ale właśnie chodzi mi o to, że jest po prostu kopią pewnych istniejących trendów które podobają się pewnej grupie osób… kreatywność na poziomie zerowym. Pewnie to trafia do niektórych ale na piwo się, moim zdaniem, nie nadaje.

        Etykieta powinna, chociażby, aspirować do dzieła sztuki 😉

        • Kuba – przecież sama nazwa browaru nawiązuje do tego stylu więc zarzut lekko nie trafiony. Co do „pędzenia” za modą – to również jest to naturalne zjawisko: w marketingu częściej idzie się z modą niż kreuje coś zupełnie odwrotnego.

        • A moim zdaniem pójście pod prąd, wbrew trendom i modom jest o wiele bardziej skuteczne…. po pierwsze wyróżnia produkt a po kolejne jest na pewno ciekawsze. W sumie możesz mieć rację z tym brodaczem, że to właśnie o to chodziło, tu faktycznie mój zarzut jest dla nich w zasadzie pochlebstwem. Właśnie sobie „zguglowałem” tego pana co to warzy 😉

        • A co do nazwy to brodacz brodaczowi nie równy (sam jestem brodaczem od 8 lat 😉 nie modowym brodaczem w rurkach ale…. takim zwyczajnym brodaczem. 😉

        • A ja ten szaliczek tez widziałem ale już po tym co napisałem na początku… he he. Czyli coś w tym jest natomiast akcja ze strony innej poszła.

    • Słyszałeś takie określenie – nasz Klient, nasz Pan. Jeśli klient chce w klimatach hipsterskich, to chyba agencja wywiązała się dobrze z postawionego zadania. IMO etykieta jest fajna i czytelna.

      • Jasne, jasne. Teraz też to tak widzę. Moje pierwsze przypuszczenie było takie, że to brodacz inny jest, taki piwny rubaszny… Wysnułem hipotezę, że jakiś „mejnstrimowy” kreator z agencji powiedział zleceniodawcy… „słuchaj mamy taki target do zagospodarowania, że trzeba to wykreować na nutę hipsterską… wiesz kupią to na pewno”- czy inne drętwe agencyjne gadki 😉
        A teraz widzę, że to prawdopodobnie autor takie dał ramy agencji i się agencja sprawiła dobrze. Także brawo dla agencji i odszczekuję hau hau 😉
        Reasumując jest to wina piwowara a nie agencji, że etykieta zalatuje czapką wełnianą przy 30 stopniach ciepła i rurkami na chudych nóżkach oraz brodą… tą brodą nowomodną, której mówimy nie he he.

      • He, he dobre. Kucyka nie posiadam, a jakieś bojówki krótkie by się pewnie znalazły, ze cztery pary nawet he he.
        A co to za połączenie kucyk i bojówki? Jakąś nazwę mają tacy?

  6. kubao81 <– Naprawdę, aż tak bardzo cię tyłek boli, że inni też mogą nosić brodę? Etykieta to sztuka użytkowa i wcale nie musi aspirować do dzieła sztuki, chociaż może.

    • Nie wiem, czy „kubieo81” to samo przeszkadza co mnie w tej modzie, ale jeszcze dwa lata temu te same osoby co teraz na potęgę zapuszczają brody wręcz kpiły sobie z wąsów i brodaczy (sam byłem tego nazwijmy to ofiarą). I to jest samo w sobie dość frustrujące. Niestety coraz rzadziej szanuje się ludzi, którzy pomimo trendów pozostają sobą, za to kreuje się na „światowców” osobniki kopiujące to co aktualnie modne, choć ta moda to często jedyne co mają do zaoferowania :d

      • Za przeproszeniem z ust mi to wyjąłeś 😉 Ich oryginalność polega na tym, że wchodzisz gdzieś do lokalu a tam piętnastu takich oryginałów he he. Niech sobie robią co chcą ale niech się liczą z tym, że ich ktoś śmiechem potraktuje… Szczególnie, że tez mam doświadczenia podobne co do wyśmiewania mojej brody i ogólnie zarostu twarzowego. Znaczy mam to gdzieś niech się śmieją…. tylko troszkę konsekwencji więcej proponuję państwu modnisiom.
        Pozdrawiam także koncerny wszelakie i firmy mniejsze robiące kasę na kosmetykach do brody wszelakich… brawo, cisnąć frajerów he he.

    • Tyłek mnie nie boli, bez obawy. Chodzi mi o coś zupełnie innego. O barani pęd za modą i idiotyczny wygląd niektórych ludzi.

      • „Tyłek mnie nie boli, bez obawy.”
        Kilkanaście komentarzy nt wyglądu ludzi zamiast piwa, uszczypliwe uwagi o rurkach… sorry ale nie kupuję twoich zapewnień o prawidłowym stanie śluzówki twojego odbytu.

        • Żal to mieć łeb ograniczony tylko do piwa i nie widzieć rzeczy w około niego, nie zwracać uwagi np. na etykietki tylko się tępo gapić jak Facet pije piwo i nie mieć nic do powiedzenia… piwo to nie tylko to co w butelce ale też to co się wiąże z tym do kogo jest adresowane co mówi o swoim autorze itp
          Ten cały kraftowy świat jest też ciekawy socjologicznie i społecznie i warto to dostrzegać i o tym rozmawiać.

        • Gdzie jest granica mojego łba – jak to ładnie określiłeś – to nie Twój interes (Twój z dużej litery, facet z małej). Etykietki to raczej etykiety, chyba że kogoś, gdzieś cisną rurki.

          Do kogo piwo jest adresowane, w tym konkretnym przypadku – zastanówmy się – Roggenbier, 9 blg …

          Czasami lepiej nie mieć nic do powiedzenia (zakładam że tego piwa nie piłeś, bo ani słowa o nim) niż pod każdym filmem pisać co ślina na język (klawiaturę?) przyniesie.

        • Ale się Pan spiął…. Nie piłem i się nie wypowiadam, etykietkę widziałem więc się wypowiadam. Wyluzuj bo sobie rozporkiem hipsterską brodę przytniesz 😉

  7. Niedźwiadek jest w herbie browaru i herbie Kościerzyny.

    Z historią miasta związanych jest wiele ciekawych opowieści. Jedna z nich dotyczy herbu Kościerzyny , na którym widnieje niedźwiedź pod dębem . Niedźwiedź – ponieważ według legendy przed wiekami zwierzę to nękało mieszkańców osady leżącej na terenie dzisiejszego miasta. Potężna bestia była postrachem okolicy. Napotkanych w borze ludzi zabijała uderzeniem silnych łap, siejąc powszechne przerażenie. Do czasu, aż znalazł się śmiałek – odważny syn kowala , który postanowił położyć kres życiu bestii. Wziąwszy dzidę i tarczę w głębi puszczy stoczył z niedźwiedziem bój na śmierć i życie. Zwierzę przegrało z człowiekiem. Po powrocie zwycięzca został przez wdzięcznych mieszkańców obwołany wodzem plemienia. Na jego tarczy umieszczono wizerunek niedźwiedzia jako symbolu siły. Rosochaty dąb, pod którym kroczy zwierzę, symbolizuje zaś potęgę i wieczne trwanie.

Dodaj komentarz