[1000 IBU] Po jaką cholerę nam IJHARS? czyli Wielka Kontrola w Ursa Maior

140
307

O IJHARS kilka razy już było na blogu, dziś miał pójść kolejny odcinek 100 pytań do kopyra, ale jednak stwierdziłem, że muszę to skomentować, bo nie zdzierżę. Jeden z widzów podesłał mi link do materiału Radia Rzeszów. Otóż Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (a nie Rolnych i Spożywczych jak mówię na filmie) wszczęła kontrolę w browarze Ursa Maior w sprawie naruszeń… No nie zdradzę Wam z jakiego powodu, żeby nie psuć Wam zabawy. Powiem tylko, że nie wpadlibyście na to.

140 KOMENTARZE

  1. Kupiłem ostatnio papier toaletowy na którym było napisane „Nigdy się nie kończy” i co???? Jestem załamany, papier wczoraj się skończył!!!!! Zostałem wprowadzony w błąd!!!! Gdzie jest IJHARS??? Przecież papier toaletowy jest dość mocno powiązany z artykułami rolno-spożywczymi!!!

  2. Czyli nie tylko ja mam takie przemyślenia na temat IJHARS, że nic nie wiedzą o technologii ale znają prawo i mają laboratorium. Żeby było śmieszniej od 13.12.2014 obowiązują nowe przepisy i już nie ma w nich sąsiedztwa tylko jedno pole widzenia, które dzięki Unii jest zdefiniowane precyzyjnie, ale kary za sąsiedztwo walili do samego końca.

  3. Panie Mądralo do sklepu może wjechać tylko Inspekcja Handlowa a nie IJHARS. A prosze sobie też przeliczyć cenę alkoholu, liczbę oszukanych konsumentów przez okres 3-6 miesięcy na wycofanie wadliwych etykiet. Dlaczego konsument ma być oszukiwany przez producentów cwaniaków, którzy stosują chwyty marketingowe…..zawsze trzeba pamiętać o skali działania, A i pytanie czy lubi Pan zepsute lub ciepłe piwo???? Aha…. dlatego podanie informacji o warunkach przechowywania jest tak ważna…..i leży w interesie producenta.

  4. Ja znalazłam na stronie IJHARS-u informacje o kontrolowanych produktach, niezgodności i firmie. Być może to się zmieniło na przestrzeni lat ale materiał mnie zirytował.

Dodaj komentarz