Dubbel Cieszyński – premiera w Sketchu

82
91

Tak, jak w ubiegłym roku, tak i w tym przygotowałem, we współpracy z Grupą  Żywiec, materiał z premiery Grand Championa. Tym razem odbyła się ona w nowootwartym pubie Sketch, który mieści się w Teatrze Wielkim przy placu Piłsudskiego. Więcej miejsca niż w Cudach na Kiju, ludzi całkiem sporo jak na 6. już premierę Grand Championa, dużo znajomych twarzy. Tradycyjnie zaprezentuję Wam oficjalne przemówienia i nalanie pierwszego gobletu Dubbla oraz wywiady z Czesławem Dziełakiem i Katarzyną Antoniszewską z Grupy Żywiec. Myślę, że dobrze docisnąłem 😉 rozmówców i udało mi się kilku ciekawych rzeczy dowiedzieć.

Część oficjalna.

Wywiad z Czesławem, szczególnie ciekawy moim zdaniem dla piwowarów domowych.

Wywiad z Katarzyną Antoniszewską, nie tylko o Dubblu Cieszyńskim…

Jeśli nie oglądaliście, to obejrzyjcie recenzję wersji butelkowej i beczkowej (gościnnie Michał „docent” Maranda).

82 KOMENTARZE

  1. Nowoczesna impreza w stylu „kółko wzajemnej korporacji…. znaczy adoracji”. Przemówienia, ukłony…. piękny lanserski pub i silna niezależna kobieta sukcesu 😉

    Tomku, czy twoim zdaniem GŻ jest najrozsądniej podchodzącą i reagującą na „piwną rewolucję” wielką firmą piwowarską? Oczywiście mam na myśli polski rynek.

      • Bardziej chodzi mi o to czy to reakcja, za którą pójdzie jakaś duża zmiana, czy to tylko takie ruchy na uboczu ich działalności jasno lagerowej, które mają za zadanie, w świadomości piwoszy, zatrzeć obraz firmy jako po prostu korporacji warzącej piwa dla mas?

        • No raczej nie sądzę, żeby przestali warzyć jasnego lagera. Jak warzysz miliony hektolitrów to musisz trafić do mas. Z mojego punktu widzenia GŻ jest bezkonkurencyjne przynajmniej w 3 obszarach:
          – współpraca i wspieranie piwowarów domowych (oczywiście PSPD, ale sam fakt, że idzie co roku komunikat – piwo wg receptury piwowara domowego itd.),
          – Browar Zamkowy w Cieszynie – tradycyjny, zabytkowy z otwartą fermentacją
          – szerokość oferty – porter, koźlak, teraz APA, pseudo wit + 6 Grand Championów.

        • Czasem mam wrażenie, że masz jakieś powiązania z GŻ 😉 – Żaden zarzut (robisz co chcesz), tylko często mam po prostu takie wrażenie. Poza tym ta Pani od komunikacji całkiem „niepraktyczna” he he.

          Ja ogólnie podchodzę do nich nie ufnie (pracowałem kiedyś w agencji reklamowej i wiem jakie triki korporacje robią i na czym im tak na prawdę zależy). Nawet mi do głowy nie przyszło, że przestana lagera warzyć, ale odnoszę wrażenie, że to takie ruchy pozorowane i pod publiczkę a tak na prawdę to oni by chętnie ten cały kraft zdeptali, podpalili i rozrzucili popioły nad oceanem.

        • Kraft to nie jest żaden problem dla koncernu. Problemem jest inny koncern i przede wszystkim podgryzające ich Van Pur i Perła, a w dalszej kolejności regionalne (BRJ, Namysłów, Amber itd.). Jakie mam powiązania, to jest powszechnie wiadome – jestem członkiem PSPD (a byłem wiceprezesem), które jest wspierane przez GŻ, współpracowałem z GŻ kilka razy, znam kilka osób z GŻ. To tyle.

        • Ok, to jaka jest twoim zdaniem korzyść dla GŻ z tego co robi, bo moim zdaniem ze sprzedaży Championów, APA i tych „innych” teoretycznie lepszych piw to zarobią na papier toaletowy do swej siedziby…. Więc chodzi tylko o reklamę? A takie gadanie oficjalne, że reagują na rynek, że obserwują, że wspierają, ta cała współpraca z PSPD to pic na wodę fotomontaż.

          Miej sobie jakie chcesz powiązania, oby tylko nie wpływały na opinie i oceny.

        • Oczywiście głównie idzie o wizerunek, ale… zobacz sobie ile kosztuje w sklepie Żywiec Jasne Pełne, a ile Białe, Bock, Marcowe czy APA. Zapewniam Cię, że surowce to jest kilkadziesiąt, jeśli nie kilkanaście groszy różnicy na litrze. Oczywiście, że więcej zarabiają na Białym niż na Tatrze.

        • Ale z drugiej strony na tych białych, bockach, marcowych to się w sklepach spożywczych kurz zbiera a przerób jest właśnie w tych tanich jasnych bez smaku.
          Żeby być sprawiedliwym to przyznam, że pijam Porter z Żywca i jest to piwo, którego picia nie ma co się wstydzić.

        • Ale po co GŻ ma się mieszać w jakieś tam dziwne style? Czy jakakolwiek na świecie korporacja się w to bawi? To domena małych 🙂

        • Bzdura, wszędzie na świecie wielkie koncerny mają też w ofercie piwa ciekawsze. Tylko w Polsce była taka patologia, że jasny lager i nic innego.

        • Teraz po wypuszczeniu APA zaczyna się robić ciekawie, GŻ jest w tym momencie o kilka kroków wizerunkowo przed KP czyli przed liderem rynku i teraz dużo zależy od tego ile wydadzą na dobrą reklamę właśnie niszowych piw, które stają się lokomotywą dla całego koncernu.

        • No ok, ale jakie to ma znaczenie dla Ciebie? Co to wnosi, co zmienia dla osób, które wiedzą co to np. browar Artezan i chmiel Australian Helga? A ciec co się uchlewa tanim lagerem to już w ogóle o tym nic nie wie, o tej akcji GŻ.

        • Bo pomiędzy mną, a cieciem spod sklepu jest jeszcze ogromna rzesza ludzi, najczęściej młodych, dobrze wykształconych z wielkich miast nieuświadomionych, że jest coś oprócz zwykłego lagera premium na półce w sklepie, po co warto sięgnąć, a tu już niedaleko do piwa rzemieślniczego.
          Oczywiście powiesz zaraz że GŻ wchodzi buciorami w poletko rzemieślników i deklasuje ich ceną, tym lepiej dla rzemieślników, którzy będą musieli wymyślić coś lepszego.

        • Coś mi się nie chce wierzyć w potencjał tej grupy miedzy Tobą a cieciem….
          Wyłączyłbym z tej grupy kryterium wykształcenia…. w naszym społeczeństwie ci wykształceni są niżej niż Ci Mądrzy i Inteligentni bez wykształcenia.

        • Są jeszcze aspiranci dla których Desperados, Irish Beer z Kormorana i Ciechan Wyborne to wyżyny smaku.

        • IMHO GŻ robiła i robi dobry deal. Większość konsumentów nie słyszała lub też nieświadomie słyszała o piwnej rewolucji , ale cięgle bombardowana hasłami typu „APA” , „białe” , „Grand Champion” , „birofilia”…itd w końcu połączy odpowiednie synapsy neuronów i wtedy BINGO! … Tzn, … idę kupić Żywca 😉

        • Nie, mają w końcu browar w Cieszynie, którego z jakiegoś powodu nie zamknęli i nie zniszczyli. Teraz dopiero zaczynają rozumieć po co go mają. Produkcji lagera w nieskończoność nie mogą powiększać bo im konkurencja nie pozwala, więc korpoludki mogą się wykazać na polu rzemieślniczym.

        • Nie zamkneli z jakiegoś powodu tylko pierwszy prezes przysłany z Heinekena zakochał się w nim od pierwszego zwiedzania i go nie zamknął. Teraz jest szefem szefów w Amsterdamie i nadal o nim mówi z rozrzewnieniem.

    • Gdzie tu widzisz silną niezależną kobietę? U mnie w pracy takich jest na pęczki, a zwykle przed stanowiskiem maja „Junior ..”.

  2. Oficjalna część, przemówienia reprezentantów GŻ, samego Cześka, a gwar w tle jak w jakiejś gospodzie, widać kultrurka po byku : (

    • to mikrofon Tomka tak łapie. generalnie było „normalnie” i żaden gwar nie przeszkadzał. zawsze tam gdzie są ludzie jest hałas (dodatkowo muzyka i inne urządzenia)

        • Wiesz, gdyby to był hol dworca, albo lotnisko to mógłbyś tak mówić. Po prostu, ludzie nie potrafili na chwilę zamilknąć i nazwa knajpy nie ma tu nic do rzeczy.

        • Nazwa nie, ale ludzie którzy tam uczęszczają tak. Wiesz, nie chce się mądrzyć na temat Wrocławia czy Obornik ale co do 100licy mej ukochanej to wiem co i jak i jakie klimaty gdzie są…. a takie Skecze czy inne knajpy w byłym KC to majaą towarzycho raczej określone…. kluczyki od drogiej fury na stół, broda bo tak modnie a na drugi dzień do korpo gryźć jak szczur… wiec co ich obchodzi jakiś tam piwowar domowy (który i tak wsiąknie w pewne kręgi ale to inna historia, [daruj sobie takie teksty – tk])

        • a co to za nowa opcja”daruj sobie takie teksty” ? Rewelacja, ale mam wrażenie, że zostałem źle zrozumiany….

  3. W pelni sie zgadzam z Czeslawem, ze piwna rewolucja to nie tylko amerykanski chmiel. Ciesze sie ze sa ludzie, ktorzy w ten sposob mysla o tym zjawisku.
    Roznorodnosc styli, nowe, stare i te dawno zapomniane, egoztyczne i dziwaczne, eklektyczne i frywolne – o to w tym chodzi 🙂
    idac dzis do sklepu czy lokalu, nie biore z automatu pierwszej lepszej ipy. O palme pierwszenstwa bija sie stouty, piwa wedzone, barleye, portery, belgijskie etc… Po prostu jest w czym wybierac i to cieszy. A style klasyczne wcale nie sa na przegranej pozycji.

    Mam nadzieje, predzej czy pozniej Czeslawowi Dzielakowi uda mu sie to o czym marzy albo ze ktos ambitny kto na serio mysli o otwarciu browaru postawi karte na Czeslawa, bo z takim piwowarem to jak z najlepszym kapitanem na pokladzie. Kurde gosc warzy lambiki, jakies triple ipa, jednym slowem wow.

  4. Kategorie na 2015:
    1. Mild Ale [7,5-9° Blg.]
    2. Polotmave [11-14° Blg.]
    3. Pszeniczne Wędzone [11,5-14°Blg.]
    4. Monachijskie Jasne [11.5-13°Blg.]
    5. Belgian-Style Sour Ale [11,0-18,0°Blg]
    6. Coffee Stout [12-16° Blg]
    7. Saison [12,0-16,0° Blg]
    8. White IPA [14-18°Blg]
    9. Rye IPA [14-18°Blg]
    10. Imperial Red Ale [19,5-23,5°Blg]

  5. Wydaje mi się że Czesław nie do końca jest zadowolony z efektu końcowego, czyżby Browar Zamkowy nie do końca się sprawdził ?

    • Nie było go przecież na warzeniu i tu dało się usłyszeć w jego głosie lekki zawód, natomiast widać, że jest perfekcjonistą w każdym calu przez co warzenie kontraktowe go nie zadowala (niezły pstryczek). Ciekawe co z tego wyniknie.

        • Tomku, a nie da się tak ustawić fejsbuka, żeby ten kto nie ma konta mógł się zapoznać?

        • bo ostatnio lawirujesz między komercją a prawdą…. grom Cię wie co jest prawdą a fikcja marketingową.

        • Może i tak, ale na prawdę czasem ciężko wyczuć pewne sprawy. Żaden zarzut, nie bierz do siebie, po prostu takie odczucie widza mam.

        • Czyli co? Za każdym razem gdy pijesz rewelacyjne, absolutnie genialne piwo masz z tyłu głowy, że to musi być dzieło szatana? C`mon, nie dajmy się zwariować, religia nie może panować nad nami w każdym aspekcie naszego życia.

        • Ależ bzdura. Słuchałeś tego w ogóle? Wielu świętych było doskonałymi. Każdy człowiek, może dokonywać wielkich rzeczy i Bóg chce, żebyśmy ich dokonywali. To nie o to, chodzi że to co doskonałe, to dzieło szatana. Obsesyjne dążenie do doskonałości, to jest dzieło szatana.

          W tym akurat wypadku chodziło mi o to, że Czesław podejmując decyzję, że nie pójdzie w browar kontraktowy, uważa że robi słusznie, bo nie jest w stanie w 100% kontrolować sytuacji. Jednak, śmiem twierdzić, że przykład Pinty, AleBrowaru czy Dr Brew pokazuje, że idąc na pewne kompromisy, czasem zaliczając wpadkę, da się osiągnąć dużo więcej niż będąc sparaliżowanym swoimi wyobrażeniami i oczekiwaniami. Niedoskonałe piwa Pinty czy AleBrowaru zmieniły polską scenę piwną. Po Ataku Chmielu, który nie jest piwem doskonałym, polska scena piwna nie jest już taka sama jak przedtem. I wszystkim tym browarom zdarzały się wybitne piwa, ale wszystkie też zaliczyły mniejsze lub większe wpadki.

  6. Żaden święty nie był doskonały, bo doskonały jest tylko BÓG, a oni nie są/byli bogami. Świętymi zrobił ich niedoskonały Watykan z niedoskonałym papieżem na czele. Każdy człowiek z natury jest niedoskonały, a jego dążenie do doskonałości w pewnej jakiejś bardzo wąziutkiej dziedzinie to taki… spacerek po nocy i we mgle.

    • Bóg też nie jest doskonały, bo raz że jego syn został człowiekiem, a nie ma ludzi doskonałych, dwa że stworzył człowieka na swoje podobieństwo.

      • Pierwsi ludzie byli doskonali do chwili gdy „sięgnęli po niedoskonałość” buntując się przeciw Bożym zasadom. Ergo, Bóg jest doskonały.

  7. Jak w tym roku wygrał Czesław z dubblem to mamy rozumieć, że w następnym będzie ważył tripla coby podtrzymać nową świecką tradycję? 😉

      • Hehe, obejrzałem relację do końca i zwróciłem uwagę źeś też zasugerował tripla (moja uwaga była raczej luźnym żartem).
        Co do APY z Żywca to jednak wydaje mi się, że produkcja nie jest w takiej wielkości co inne Żywce z tej serii (typu Białe, Bock itp.) gdyż od premiery nie udało mi się go wypatrzyć w żadnym hipermarkecie gdy pozostałe cały czas są dostępne. Od APY nawet etykiet na regałach nie widziałem więc wynikało by to, że nawet nie zamawiają a nie że tak szybko znikają. Czyżby hipermarkety były bardziej zachowawcze niż koncerny piwne?

        • Nie od razu też Białe, Bock’i i Marcowe półki marketów zawojowały, więc spokojnie. Wydaje mi się że Żywiec musiał się trochę nagimnastykować, żebyś teraz mógł mówić że te trzy nie schodzą z półek sklepowych. Przecież Bock był sprzedawany długo przed akcją z wybieraniem przez klientów, które to piwo ma pozostać na rynku. Nawet chyba całkiem go zdjęli… żeby potem ogłaszać że wprowadzają trzy nowe piwa 😛

        • W hipermarketach jak nie zapłacisz, to nowy towar się nie pojawi. Też mi się wydaje, że APA jest po prostu mniej niż Białego czy Bocka, bo tamte są warzone w Żywcu, a APA w Cieszynie i podejrzewam, że nie doszacowali popytu.

  8. Za bardzo się czepiacie i doszukujecie się drugiego dna. Skoro Żywiec zdecydował się na APA to nic tylko cieszyć się. Żadnemu browarowi rzemieślniczemu to na pewno nie zaszkodzi, a śmiem twierdzić, że nawet pomoże. Podejrzewam, że 90% piwoszy w Polsce nigdy nie piło żadnego piwa chmielonego amerykańskim chmielem. Żaden browar rzemieślniczy nie będzie w stanie przebić się z takim przekazem do całego społeczeństwa. Chyba już większość widziała reklamy APA w telewizji. Jeżeli rewolucja miałaby polegać na uwarzeniu APA to jest już ona skończona.
    Pamiętacie jak wypuszczono Jankesa i wydawało się, że może on zamieszać i co, dziś już nikt o nim nie panięta

  9. Fajnie, że Żywiec zdecydował się na APA, bo to coś nowego ze strony koncernów, ale hasło, że to piwo to odpowiedź na zapotrzebowanie klientów na piwa mocno chmielone/goryczkowe brzmi śmiesznie. To piwo przecież ma może z 5 IBU więcej od zwykłego żywca. Gratulacje dla Czesława.

  10. Strasznie słabo z dostępnością tego piwa. Rok temu z Brackim było znacznie lepiej. Do wielu miejsc jeszcze nie dotarło i pojawia się w nietypowych miejscach.

    • Byłem dziś w Tesco i tam mają samych wystawionych na sklep (nie wiem czy też coś leży na magazynie) z kilkadziesiąt opakowań (po chyba 6 butelek). Jakoś nie widać by sporo było pustych, więc wydaje mi się że do zwykłych piwoszy koncerniaków nie przemawia a „birofile” jeszcze się namierzyli.
      Przy ja już miałem wychodzić niepocieszony ze sklepu nie mogąc go znaleźć na półkach z piwami ale całe szczęście wyszedłem poza alejkę wszystkich piw i zobaczyłem Dubble stojące na rogu regału i to co śmieszniejsze nie tego z piwami tylko z chipsami itp. 🙂 Zatem jeśli ktoś ma zamiar tam szukać to warto się dobrze rozglądać.

      • W moim Tesco były dwie zgrzewki i koniec, susza. Kolega sprawdził kolejne 4 i nie mieli, albo sprzedali. Dobrze, że jedna butelczynę dostałem…

Dodaj komentarz