Noc Kupały z browaru Perun

30
238

Trzecie piwo z browaru Perun, z którym nawiązałem współpracę, to Noc Kupały. Tym razem uwarzone zostało w browarze Wąsosz. Noc Kupały to jak napisano na etykiecie Polish Extra Foreign Stout. Dlaczego Polish, dlaczego EFS, zamiast FES i dlaczego Noc Kupały? DLACZEGO???


 

30 KOMENTARZE

  1. Cześć Tomku. Czy mógłbyś zrobić recenzję dwóch piw z Birbanta? Chodzi konkretnie o niedawno wypuszczone warki na simcoe i mosaic’u. Nawet taki początkujący rewolucjonista jak ja wyczuwa straszny diacetyl i taninę. Czy browar nie ma jakiejś wewnętrznej kontroli żeby do obrotu nie trafiały takie szity jak te? Przecież są to ewidentnie zepsute piwa a i tak trafiły na rynek. Czuję się zwyczajnie oszukany a pieniądze, może niewielkie ale, poszły w zlew. Dobrze by było gdyby ktoś publicznie im to wytknął.

    • Piłem jakiś miesiąc temu (no może trochę przesadziłem, ale 3 tygodnie będzie) Single Mozaic z Birbanta i mnie zachwycił. Świetny aromat, piana że można ją było łyżką wyjadac i ten smak. Goryczka dość wysoka, ale nie przytłaczająca,posmak owocowy. Jak dla mnie to był chyba jeden z lepszych jeśli nie najlepszy Single Hop jaki piłem z polskich browarów. Może trafiłeś na stary okaz albo inną warke? Jak masz jeszcze butelkę to daj datę ważności, porównamy.

      • Zgadzam się w stu procentach. Piłem ostatnio i simcoe, i mosaic i nie trafiłem na żadną podejrzana sztukę. Oba miały dobry aromat i wyraźną, lecz nie zalegajaca gorączkę.

    • A widzisz ja piłem single mosaica dwa razy, raz był pyszny naprawdę cała paleta aromatów, świetna goryczka, tropiki :DD. Natomiast po jakichś 2 miesiącach kupiłem znowu i rzeczywiście mocny diacetyl i nic ciekawego.

  2. Najważniejsza sprawa:
    -zbliża się International Stout Day
    czy będą specjalne degustacje w tym dniu ?
    Ja by proponował zacząć „świętować” już od dziś.
    Zdradzisz ewentualnie jakie stouty będziesz pił w tym dniu ?
    Masz już coś przygotowane do celebracji ?

  3. Proszę nie mieszać Święta Kupały z tzw. nocą świętojańską. Kupała to słowiańskie święto ku czci boga słońca Swaroga, a także święto miłości, płodności i urodzaju, obchodzone w dniu przesilenia letniego, w najkrótszą noc w roku (21.06.)

    Noc Świętojańska to obrzęd chrześcijański, święto Jana Chrzciciela wprowadzony przez kościół jako konkurencja dla pogańskiego Święta Kupały, celem jego asymilacji, ze względu na nieudane próby wykorzenienia (obchodzony 24.06.)

    Chrześcijanie spapugowali od pogańskich Słowian praktycznie wszystkie obyczaje z tym związane dokładając tylko święcenie wody i ziół oraz różnego rodzaju pieśni, a wyrzucając tylko żertwę, czyli ofiarę dla bogów z miodu pitnego i ziół itp.

    Nie mniej zgadzam się, że wydanie jakiegoś mocnego, ciemnego piwka na Dziady byłoby o wiele lepszym pomysłem. Byłaby to piękna propagacja naszej własnej słowiańskiej wiary i kultury, a także potężny pstryczek w nos dla „halloweenowców”- wyznawców celtycko-anglo-amerykańskiej komercji. Dobry byłby jakiś weizenbock, podwójny koźlak wędzony, RIS lub sahti- coś mocarnego i aromatycznego (ale nie na nowofalowych chmielach), idealnego do wypicia na chwałę naszym dziadom.

    Sława Przodkom!

    • Do Dziadów zimowych dobrze pasowałby lżejszy braggot – połączenie miodu pitnego z piwem. Co tu dużo pisać – zwyczajnie nie było czasu i możliwości wydania piwa na przełom października/listopada, więc okazyjne piwo na Dziady będzie w przyszłym roku 😉

    • Uporządkujmy:
      1. Słowianie mieli faktycznie święto przesilenia letniego, zwane w Polsce Sobótką.
      2. Chrześcijaństwo faktycznie zasymilowało to święto ze Świętym Janem a na Rusi ze Swiatym Iwanem (zwanym tam Iwanem Kupałą czyli Janem Kąpałą – po polsku Chrzcicielem)
      3. W Polsce nikt nigdy nie używał słowa Kupała, tylko Sobotka. Kupała to nie żaden słowiański bóg, tylko ruska nazwa Św. Jana Chrzciciela – u nich też Kościół zasymilował święto pogańskie ze Świętym Janem.
      4. Panująca od kilku lat bezmyślna moda na nazywanie polskiej Sobótki ruską nazwą Kupała (rzekomo z prasłowiańskiego boga Kupały), to niszczenie naszej kultury. To była Sobótka (vide Jan Kochanowski). Nie ma ani jednego polskiego źródła przed XIX wiekiem i romantykami-słowianofilami z użyciem tego ruskiego zapożyczenia.
      5. Rzekoma etymologia „Kupała” od kupa „wiele, razem” to etymologia ludowa, niemająca nic wspólnego z poważną etymologią (-AŁA tworzy się od czasowników, nigdy od rzeczowników)

  4. Tomek, nie kumam. Mówisz, że piwo ciemne ma smakować jak jasne i to jest black IPA. A przecież Noc Kupały równo daje tostami, czekolada – wyraźna paloność. To nie spełnia wspomnianych przez Ciebie kryteriów, a jednak upierasz się, że to powinna być czarna IPA.

    • Nie, nie, nie. Black IPA – czarne, ale smakujące jak jasne, to jest pewna koncepcja, która nie jest tożsama z określeniem Black IPA. W Nocy Kupały są charakterystyczne nuty Black IPA, a mało jest paloności stoutowej. To nie są absolutnie moje kryteria. Moje kryterium, to jest charakterystyczna nuta słonecznikowa i ona jest tu obecna.

      Jak tłumaczą twórcy, piwo powstało na podstawie receptury FESa i dlatego FESem pozostało. Ale de facto bardziej to jest BIPA.

  5. Kopyr, za mocne światło. Obniż światło, do filmu amatorskiego może być bardziej na wprost. 🙂 Albo przepuść światło przez parasolkę białą transparentną.
    pozdro

  6. A ja właśnie piję i bardzo mi smakuje. Niech nie zmieniają receptury i nie „palą” go bardziej. Niech zmienią go ewentualnie w Black IPA / CDA, a tego bardziej palonego, któego uwarzą niech nazwą np. Topienie Marzanny 🙂 i niech to będzie FES.

  7. Piwo fenomenalne 🙂 Spróbowałem dziś tego piwa po przyjeździe do Polski. Spróbowałem sam ocenić zapach , smak i styl. Napisałem na kartce, że się pomylili w ocenie stylu. To Black IPA. Później oglądnełem twoją video recencję i miałem rację 🙂 Dziękuję Ci Tomku za filmy.
    twój wierny widz Adam

  8. Komentarz „po latach” 😉 Próbowałem dziś tego piwa, dokładnie 5 dni przed upływem terminu (do 26.03.2016). Twoja ocena stylu tym bardziej się potwierdziła, że stare piwo nie nabrało żadnej szlachetności – FES mimo wszystko jakkolwiek nadaje się do leżakowania (chociaż wiadomo że to nie RIS czy porter). Brak piany całkowity – mocno wymuszona na jeden palec zniknęła szybko jak w coca-coli. W aromcie i smiaku wyczuwalne utlenienie – mokry karton, odrobinę też kocie szczyny. Zostały resztki tych ziaren słonecznika, o których mówisz, ale całkiem zdominowane przez powyższe. Ja piwo odebrałem jako bardzo wytrawne, bez żadnej słodowości.
    Ciekaw jestem na ile jest to gorsza warka, a na ile po prostu to piwo należy pić tylko świeże. Rzadko się zdarza, żeby termin przydatności do spożycia był zbyt optymistyczny – tu wady były tak głębokie, że piwo jest niemal nie do wypicia…

Dodaj komentarz