Red is dead z Sainte Crucienne

19
176

Red is dead z Sainte Crucienne to ma być red ale, ale red ale’m nie jest. Intrygująca jest też nazwa – oglądajcie do końca, są zwroty akcji.


19 KOMENTARZE

  1. To co Ci zostało, to Manala, czyli francuski barley wine 8% ABV, prawdopodobnie niewiele z niego zostało pewnie, bo było chmielone francuską odmianą chmielu.
    Nie narzekaj na prezenty, masz jeszcze Narwhala z SN 😛 Każdy by chciał takie prezenty 😛

    Dystrybucja jest taka, że dostępne w Colmar :P, Strasbourg, zachodnie wybrzeże oraz oczywiście Paryż. Do Polski raczej to nie trafi ze względu na potencjalną cenę 😉 😉 .

  2. Tomku czy obiektyw kamery jest czysty ? Wydaje mi się, że obraz jest delikatnie zamglony prawdopodobnie od odcisków palców rozmazanych na szkle. Czysta ściereczka do okularów powinna załatwić sprawę 🙂

  3. Nalewanie z butelki 500 ml do szkła 300 ml „na dwa razy” sprawia, że jeśli jest osad na dnie, to za drugim nalaniem – nie ma siły – nalejemy z osadem, bo przy odstawianiu butelki przy pierwszym nalaniu wszystko się zabełta.

    Chyba, że 500 ml nalejemy raz do dużego do szkła, tylko że wtedy może być problem ze skumulowaniem się aromatów, bo będzie za dużo płynu, a za mało przestrzeni w szkle.

    Taka moja refleksja. Ale mam problemy. 😀

  4. Tomek k..wa robisz w recenzji (czarny, czerwony) taki błąd i ani na blogu ani na youtube nie raczysz chociaż wstawić erraty albo chociaż odnieść się do niego w komentarzach. Rozumiem, że Twój czas cenniejszy od złota ale śmierdzi mu tu olewaniem widza. Nie chodzi mi o kajanie się ale o jakieś ‚sorry’ albo ‚walcie się.. każdy ma prawo się przejęzyczyć’.

Dodaj komentarz