Blackfriar z Inveralmond

14
119

W oczekiwaniu na oficjalne wyniki szkockiego referendum degustacja piwa Blackfriar ze szkockiego browaru Inveralmond.


14 KOMENTARZE

      • Jak Szkocja uzyskałaby niepodległość, to automatycznie wylatuje z UE i układu z Schengen. Dodatkowo traci funta brytyjskiego w rozliczeniach, traci dotacje rządowe, nie może łatwo eksportować towarów poza Szkocję. Ogólnie dla Szkotów masakra.

        • Tak, to są argumenty unionistów. 😉 Natomiast pomyślane było to tak, żeby mieć czas na negocjacje i nie wylecieć z UE. Londyn zapowiedział, że odbierze im funta, ale nic nie mogą zrobić jeśli Szkocja go jednostronnie utrzyma. Poza tym w dłuższej perspektywie Szkocja mogłaby przystąpić do €. Dodatkowo UK obecnie wcale nie jest w Schengen, więc Szkocja właśnie mogłaby do niego przystąpić, a nie z niego wylecieć. Oczywiście byłyby perturbacje i straty, ale niepodległość kosztuje.

        • Żeby nie było, ja osobiście popieram secesję Szkocji. Zresztą każdą secesję. 😉

          A wracając do tematu, to:
          – Jeżeli secesjoniści wygraliby, to po dwóch latach mieliby niepodległość. I dopiero wtedy mogliby wystąpić o negocjacje w sprawie traktatu akcesyjnego. Negocjacje podjęte byłby wtedy gdy zgodziłyby się na nie wszystkie państwa Uni, a co do UK to nie byłbym pewien decyzji.
          – Szkocja może chcieć utrzymać funta, ale decyzja nie należy do niej, ale do Bank of England. Jeżeli rząd brytyjski się uprze, to cały system bankowy Szkocji będzie miał do wyboru – przejść na inną walutę, albo zbankrutować (spłata wierzytelności banków wobec BoE)
          – UK jest częściowo w Schengen, czyli przekraczać granicę można tylko na przejściach granicznych, ale są ułatwienia. A wejście do Schengen też nie jest takie proste i szybkie. I byłoby możliwe dopiero po utworzeniu nowego państwa (jak w przypadku akcesji do UE).

          Ogólnie gospodarczo więcej strat. Ale ja bym zaryzykował na miejscu Szkotów. 😉

        • 1. Z unii by wylecieli, tylko ja już nie jestem pewien co do korzyści Szkocji bycia w unii. Norwegia nie jest a na ich towary w unii nie ma ceł, choćby ich piwa z powodu podatków tańsze są poza krajem.
          2. Sugerujesz, że BoE będzie szantażował Szkocję? A z resztą oficjalnie przyjmą funta szkockiego (tak istnieją takowe), przyjmą sztywny kurs z angielskim, a obiegu i tak zostaną angielskie papierki. Wiesz ile krajów ma wprowadzonego jednostronnie wprowadzonego USD jako walutę płatniczą i US nic z tym nie może zrobić.
          3. UK w żaden sposób nie jest w Schengen. Wjazd na dowód osobisty jest dzięki temu, że są w Unii. Mogę się założyć, że po recesjii nadal będzie można tam wjechać na DO bo tak sobie ustalą, żeby turystów nie odstraszać. Najbardziej dostanie się szkotom, bo będą sobie musieli paszporty wyrobić (A nie oni już mają paszporty, bo DO tam nie ma). może i wizy też będą im potrzebne, chyba że UE też pójdzie na ustępstwa.
          Aha żeby być w Schengen nie trzeba należeć do UE, patrz Szwajcaria.

Dodaj komentarz