Yellow Snow IPA z Rogue

15
107

czyli nie jedz żółtego śniegu.

Na #IPAday Yellow Snow IPA z amerykańskiego Rouge. Przy okazji nawiązania do Franka Zappy zapomniałem o jego najsłynniejszym piwnym cytacie, który brzmi: You can’t be a real country unless you have a beer and an airline. It helps if you have some kind of a football team, or some nuclear weapons, but at the very least you need a beer.

A co do świętowania #IPAday, to obserwujcie mój profil na Instagramie, albo w kolumnie obok, albo na  Facebooku, albo na Instagramie właśnie. Będzie się działo.

15 KOMENTARZE

  1. Co się dzieję ostatnio w filmiku „dlaczego lubię poniedziałki” mówiłeś, że starasz się wrzucać co najmniej 2 filmy dziennie inaczej masz wyrzuty.

    • Nie mam dostępu do szerokopasmowego internetu. Publikuję filmy, które wrzuciłem przed wyjazdem. W związku z tym wprowadziłem drugi stopień zasilania. Sytuacja potrwa co najmniej do końca długiego weekendu.

        • szpiedzy imperium donosza ze niejaki Tomasz K. byl widziany w nadmorskiej miejscowosci wypoczynkowej na Ł. 😉 Zycze milego wypoczynku po tym intensywnym roku blogowania 😉

    • Kopyr myślę że wakacje zasłużone… jesteś strasznie solidny koleś jeżeli chodzi o całą wizualizacje bloga i nie widać tu żadnej fuszerki, często lukam na twoją busole i okolice 23 to standard… Pozrdawiam i dzięki

  2. Zaczne od tego, ze mieszkam w Waszyngtonie (stan), ale w tym momencie zaczynam dopiero odkrywac lokalne piwa. Ten Yellow Snow IPA kojarze i mozna je tutaj kipic w, za przeproszeniem, supermerkecie. Jedna uwaga – generalnie tutaj sprzedaje sie koncerniaki w butelkach 0.33, a piwa rzemieslnicze w 0.65. Czy wiesz skad sie to bierze? Czy masz jakies inne piwa z tej okolicy, ktore bys polecil?

Dodaj komentarz