Deep Love od AleBrowaru i Nøgne Ø

39
199

czyli West Coast Belgian Rye India Pale Ale

Wczoraj miałem okazję być na premierze tego piwa we wrocławskiej Kontynuacji, gdzie nagrałem, mam nadzieję, świetny wywiad z Gregiem Kochem ze Stone Brewing. Wersja beczkowa w zasadzie zbliżona do butelkowej. Może trochę gładsza. Miałem okazję zamienić też parę słów z Kjetilem Jikiunem i z Michałem Saksem. Dowiedziałem się że Deep Love jest jednak niepasteryzowane. Co mnie mocno zaskoczyło. Mam nadzieję, że wytrzyma w dobrej formie do końca terminu.

39 KOMENTARZE

    • mowiac szczerze jak zobaczylem sklad i te drozdze to spodziewalem sie mocniejszego odfermentowania, ale widac nie o to tutaj chodzilo, zeby bawic sie w kolejne pseudo saison ipa.

  1. Piwo ciekawe, ale jest w nim posmak, który w piwach mi przeszkadza. Nie wiem czy to jest ta belgijska nuta, o której wspominał Kopyr czy żyto. Bardzo charakterystyczne, rzuciło mi się od razu w nos, gdyż przypomniało mi znienawidzone piwo z Pinty Koniec Świata, w którym było tego od cholery. Na szczęście Deep Love to tylko namiastka w/w-ego… Generalnie piwo mi smakowało w szczególności ze względu na mocną goryczkę, która od razu się pojawia i jest bardzo przyjemna. pzdr

    PS: duży respekt za butelkę. 🙂

    • Mi osobiście Belgijskość w Deep Love totalnie nie odpowiada. Nie czuje żeby było nachmielone do 100 IBU, a aromat amerykańskiego chmielu jest naprawdę bardzo ale to bardzo delikatny. Koniec Świata z Pinty mi smakował, ale głównie w nim czuć drożdże. Co do butelki to może i jest fajna ale osobiście preferował bym transparentną etykietę (było by co odłożyć do kolekcji).

      PS. Oglądając degustację skusiłem się żeby kupić dwa piwa (czego raczej nie robię) i chyba drugie komuś oddam.

  2. A czy w składzie jest kandyzowany cukier? Wydaje mi się że to może dawać w połączeniu z drożdżami tą belgijską nutę?

  3. No wiesz Kopyr, wolisz być tu niż w Mediolanie ?? 🙂 Możesz polecić jakiś włoski kraft ? Będę za tydzień w Rzymie więc coś bym wypił ciekawego

    • Fajnie jak by się pojawiła. Moim zdaniem jest bardzo dobry i szybko może nie tylko „skopać Twoje du***o chmielem” ale i znokautować, dlatego lepiej nie pić dwóch :). Czuć dobrze amerykańskie chmiele, trochę żywiczności, nie jest za słodkie ale też nie jest przesadnie wytrawne.

  4. Butelka zachwyca. IBU myślę, że ok 70-80. Nuta belgijska wyczuwalna. Aksamitne i pełne.Piwo godne polecenia. Ja kupiłem w Obirnikach ŚL. i dziękuję za sprowadzenie tego piwa.

  5. Kopyr, jak nazywa się ta szklanka? Wspominasz, że piwowarzy domowi warząc piwo żytnie popełniają błąd, przez który do brzeczki dostaje się zbyt dużo betaglukanów, jak można tego uniknąć?

  6. Wyraźny aromat amerykańskiego chmielu, belgijska dzikość i sążnista goryczka, która jak dla mnie (szczególnie pod koniec piwa) jest lekko zalegająca. Generalnie ciekawe piwo i warte polecenia, nawet część znajomych, która jest nastawiona na lagery stwierdziła, że naprawdę dobre, więc okazuje się, że może być przystępne również dla nowicjuszy. Powodzenia dla AleBrowaru i oby więcej takich kooperacji.

  7. Jest szansa gdzieś to dostać w Polsce oprócz targów itp?
    Nie dość, że myje się koszmarnie, to jest dosyć drogie cholerstwo. Ale wygląda świetnie.

  8. Dla mnie to była Belgia w aromacie, Ameryka w smaku i żyto w policzkach, brakowało mi bardziej złożonego smaku, jakiegoś owocowego początku po którym powali ciężka goryczka. Według mnie bardziej brytyjskie podejście do smaku dało by lepszy efekt. Żyto fajnie tam zagrało, dało trochę do aromatu i bardzo zmieniło odczucie w ustach.

    Ogólnie świetna próba, chłopaki uważyli niezłego belga, co nie jest takie proste.

    • a ci norwedzy/gowie to jacyś dziwni bo sami mówią NoGNE … tylko oczywiście ze swoim zacięciem norweskim 😉 Nie było tam żadnego J ani U.

  9. To piwo czekalo na mnie 3 tyg w lodowce. Wczoraj wyjalem by napic sie w plenerze i zrobic zdjecie. Szturchnalem kamien na ktorym postawilem szklanke i cale piwo sie rozlalo, poza mala resztka ktora starczyla na lyk czy dwa 🙁
    Pomimo skapej ilosci i picia po kropelce – smakowalo fantastycznie!
    Bardzo kreatywny styl, zas w smaku odczuwalne wszytstko: zyto, belgia, west coast. Rewelacyjne. Pomimo zapewnien o 100 IBU wcale niebylo mocno goryczkowe – i dobrze. Dzieki temu piwo mialo dobra pijalnosc a goryczka nie zalegala.
    Nie lubie piw zytnich, ale to piwo to zupelnie inna klasa wynikajaca z pewnosci i kreatywnego podejscia do warzenia.

Dodaj komentarz