Organic Chocolate Stout

11
178

od Samuela Smitha

Recenzja nieco przeleżakowała, bo miała być w poniedziałek, ale o niej zapomniałem. 😉 Kolejne piwo od Samuela Smitha na blogu. Jest to stout z dodatkiem kawy. Oczywiście pojawia się pytanie po co dodawać czekolady (czy kakao) do piwa, skoro nuty czekoladowe wnoszą same słody palone. Ma to taki sam sens jak dodawanie kawy do stoutu. Czy zrobiło to efekt?

11 KOMENTARZE

  1. Kurde to ja chyba trafiłem na podrobioną butelkę, aromat czekolady był po prostu tak sztuczny i mdły, że po powąchaniu odechciało mi się pić. Waliło czymś takim co przypominało sztuczny aromat czekolady w białkach WPC/WPI z najniższej półki, niestety wylądowało w zlewie.

    • Czyli coś jakby w stylu:”Jak dużo przepłacic za Szoko z Olsztyna”?Czy też jest lepsze czyli w tym wypadku mniej sztuczne?

      • Hell’o.
        Właśnie miałem pytać czy Tomek pił SZOKO z KORMORANA, baaaardzo kakaowe. Jakby było jeszcze skontrowane goryczką nawet delikatną byłoby super. Tomku Wiem że nie próbujesz zwykłych wyrobów KORMORANA tylko podróże, jednak jak spotkasz to skuś się na spróbowanie go. Nie nagrywaj jeżeli nie będzie warto ale naprawdę spróbuj.

  2. Aromat zdominowany przez czekoladę, w zasadzie nic innego nie można wyczuć. Moim zdaniem, trochę za bardzo wysycone i czekoladowe co trochę obniża pijalność. Pomimo tych minusów, uważam to piwo za naprawdę dobre.
    Kupione w Krakowie na Józefa w Doranie za chyba 13 zł(?).

Dodaj komentarz