Dunkle Gose z Braustelle

11
163

Czyli Gose z Kolonii (!)

Kolonia, to jak wiadomo Koelsch, z kolei Gose, to okolice Lipska czy Goslar skąd się wywodzi ten styl. Tymczasem najmniejszy browar w Kolonii ani myśli warzyć Koelscha, za to sięgnięto po styl z Saksoni. Ponieważ do końca nie wiadomo, co może w nim być, a co nie, to jest ciekawym polem do eksperymentów dla wszelkiej maści browarów rzemieślniczych. Jak wygląda kolońska interpretacja stylu?

 

11 KOMENTARZE

  1. Kolendę zdecydowanie czuć kiedy piwo ma temperaturę pokojową, ale otwierać je w tej temperaturze przeznaczone jest dla osób odważnych, albo dla tych, co w dzieciństwie pili wodę z fontanny.

    Szkoda, że nie wspomniałeś o skandalicznie niskich cenach piw rzemieślniczych w Niemczech, a w szczególności tego za 1,60 euro.
    Piwo w stosunkowo szerokiej dystrybucji w okół Kolonii.

  2. Ciekawa sprawa, bo miałem zamiar pytać o gose. W grudniu piłem gose od Artezana, a niedługo później miałem okazję spróbować go w Lipsku, zarówno z Bayerischer Bahnhof, jak i z tego browaru z „dziadkiem w kapeluszu” (Ritterguts Gose). To pierwsze z BB było dla mnie bardzo pijalne, taki wytrawny witbier, bez pomarańczy, ale za to słonawy i bardziej kwaskowy. Bardzo mi smakował. Spodziewałem się czegoś trudnego w odbiorze, a dostałem piwo, które można pić cały wieczór. Ten drugi (RG) był nieco bardziej wymagający, ale też smaczny. Na ich tle gose z Artezana było dziwne, miało specyficzny zapach (ala kocia kuweta) i było znacznie bardziej słone. Na browar.biz ktoś próbował przekonywać, że to miała być próba rekonstrukcji dawnego gose, a nie współczesna wersja. Czy faktycznie tak było czy też gose Artezana było po prostu piwem nieudanym i niepasującym do stylu? Skłaniam się ku drugiej wersji, ale w gruncie rzeczy nie wiem. Może wiesz coś na temat tego, czy sami piwowarzy z Artezana byli z tego piwa zadowoleni i co tak naprawdę chcieli osiągnąć?

    BTW: Gose wywodzi się z Goslar w Dolnej Saksonii, natomiast Lipsk jest w Górnej Saksonii. To jest w dwóch różnych końcach Niemiec. Historia oczywiście tłumaczy, dlaczego tradycje Dolnej Saksonii przewędrowały na południowy wschód, ale jednak gose to raczej tradycja Dolnych Niemiec i Niderlandów. Z tej perspektywy jego podobieństwo do witbierów w ogóle nie dziwi. To tylko taka drobna uwaga.

Dodaj komentarz