Śnieg na Beniowej z Ursa Maior

46
203

Śnieg w Obornikach Śląskich

Czekałem z degustacją tego piwa na śnieg, aby nagrać degustację w plenerze i potwierdziło się to, co powiedziałem na filmie – dziś rano po śniegu ani śladu. Do samego piwa podchodziłem jak pies do jeża, bo opinie w internecie są niezbyt łaskawe. Stąd też powtórzyłem degustację w wersji indoor.

46 KOMENTARZE

  1. Witam. Z czekałem na Twoją degustację piw z Ursy. Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że ta cała nagonka na Ursa Maior to (w moim odczuciu) zamierzony wybieg w dyskredytację browaru. A czyj ten wybieg…? Wiadomo konkurencji! Konkurencji która nie ma pomysłu! Cytując Ziemowita Fałata nota bene z Twojego wywiadu można otwierać browary ale z pomysłem, a uważam, że Urssa ma pomysł na browar z tego specyficznego regionu Polski.

    • No bez jaj, piłem cztery piwa z tego browaru i w każdym był DMS, nie był to może wysoki poziom ale po ogrzaniu, czy po zamieszaniu w przykrytym pokalu wyraźnie wyczuwalny, nie żaden tam na granicy autosugestii. Ja im kibicuję z całego serca ale co z tego że mają piwa z pomysłem jak są wadliwe.

      • No i tu rodzi się pytanie, czy DMS wyczuwalny dopiero po zamieszaniu pod przykryciem (stwierdziłem w Śniegu i Megalomanie) jest rzeczywiście taką dramatyczną wadę, żeby robić aferę. 😉 Podczas sędziowania natężenie wady określamy od 1-3, gdzie 1 oznacza, że wada jest, ale nie wpływa na piwo, a 3 że jest to wada dominująca i piwo dyskwalifikuje. Moim zdaniem ten DMS był na poziomie 1-2, nie trafiłem na poziom 3. Dla mnie o wiele większym problemem Megalomana był brak aromatów chmielowych i brak balansu, a nie DMS. Podobnie w Śniegu na Beniowej przyczepiłbym się do barwy i nut opiekanych, karmelowych, a nie DMSu.

        • Zdecydowanie nie dominujący, jakby degustować w zalecanej temperaturze, wybrać odpowiednie szkło nie kumulujące aromatów i nie skupiać się zbytnio na degustacji to pewnie byłby niewyczuwalny, jednak on jest 😉 Pomijając to piwom z Ursy trochę rzeczywiście brakuję pazura ale bez DMSu dla mnie byłyby i tak wtedy klasę wyżej. Mnie po prostu DMS bardzo przeszkadza w piwie, chyba nawet bardziej niż aldehyd, w przeciwieństwie do np diacetylu, nawet w miarę lekki siarkowodór w lagerach jestem w stanie zaakceptować 🙂

  2. u mnie śniegu nie widać. nie dawno pierwszego grilla robiłem w tym roku .
    koło 25 kilometórw po prostej od Chorągwicy . widać że klimat się bardzo różni.
    według mnie na śniegu dobre są protery i przy tym grill (np. kura , golonko) to jest coś fajnego

      • To już wiesz 😀 Ja natomiast nie wiedziałem że kolaboracja na nich jedzie. W takim razie nie mam pojęcia,może po prostu nie dotarli się jeszcze ze sprzętem? Po ilości rodzajów piw jakie wypuścili można troche odnieść wrażenie, że idą właśnie na ilość, a nie jakość. No ale nic, mam ich pod nosem więc będę badał postępy 🙂

      • Nie mogę się doczekać jak to Urban IPA wypadnie, bo ostatnio wybierałem z Tiny Rebel, i trafiło na Full Nelsona (tak jakoś skojarzyłem z recenzji). Piwo ok, ale jednak goryczka niska jak na mój gust, potem dopiero sprawdziłem że IBU 25. W Urbanie niby IBU 60 więc powinno być lepiej, i chyba machnęli się z przeliczeniu OG -> Plato bo 35 to troszkę dużo (chyba 13,5 powinno być)

  3. Kurcze, wszędzie DMS. W wielu przypadkach wydaje mi się że ludzie widzą problemy tam gdzie ich nie powinno być. Dodatkowo wydaje mi się że jakby to piwo kosztował 4,- i nie robił go piwowar domowy, to oceny mogłyby się troszkę zmienić. Bo większość patrzy zawistnie na to że komuś się chciało, że się udało otworzyć browar, więc trzeba szukać słabych punktów żeby go zgnoić, może się piwo nie będzie sprzedawało i zamknie interes. Typowo polskie myślenie.
    No trudno, widać URSA coś kombinuje ze słodem, może dostawca jakieś dziadostwo wcisnął, nie wiem. Z tego co wyczytałem to DMS jest głównie spowodowany prekursorami w słodzie ewentualnie zakażeniem bakteriami. Może Pani Piwowarka, coś wie na ten temat.
    Jeśli w każdym piwie czuć kalafior i gotowaną jarzynę na sałatkę świąteczną, to raczej słód jest temu winien. Osobiście Deszcz w Cisnej dla mnie OK. Śniegu nie miałem okazji próbować, w nowym Megalomanie (które to piwo jest o lata świetlne gorsze od pierwszej warki), też gotowanej włoszczyzny nie wyczułem, więc nie wiem, może mi aż tak Di-metylo siarczek nie przeszkadza bo gorsze świństwa człowiek wąchał na studiach w laboratorium.
    Podsumowując mam nadzieję że Ursa upora się z tymi problemami i kolejne piwa będą bardziej dopracowane, bo wydaje mi się że jest potencjał, a konkurencja jest dość wyrównana.

    • Tak to już jest, myślenie i zawiść typowego Polaczka. Zgnoić, zmaścić, doprowadzić do bankructwa… Ja piłem 6 na 8 dostępnych piw z URSA (chyba dunkelweizena i robusta przegapiłem) i większą część mogę ocenić bardzo dobrze. Gorsze piwa? Czekam na ich lepsze warki które pewnie i tak wypiję:) Zdrówko Kopyrofanom.

      • zawsze będą lepsze i gorsze warki, ale mi się wydaje, że razem z piwną rewolucja w kraju nastał wysyp pseudoznawców dla, których lekko wyczuty diacetyl albo coś innego to już wielka wada, albo też czytają opinie innych, a potem chcą się poczuć jak wielki znawca wypisują, że dostrzegli w piwie to i tam to. Osobiście nie komentuje czy czuje jakieś wady w piwie bo sam ich jeszcze nie wyczuwam nie jest pewny, na razie czuję potrafię wyczuć goryczkę, słodowość czy smaki owoców kawy karmelu. Więc większość osób to dla mnie pseudoznawcy dlatego staram się oglądać Kopyra albo czytać 2-3 blogi, które wiem że prowadzą rozsądne osoby, tak samo czytając opinie na bowar bizie

  4. W egzamplarzu beczkowym, który miałem nieprzyjemność pić DMSu też nie było czuć, bo królował siarkowodór na poziomie hard. DMS był za to w Deszczu. Przykryty wędzonką, ale jednak. Generalnie jest on cechą wspólną wszystkich piw z Ursy, które piłem. Te, które aromat mają intensywny bronią się jakoś, inne niestety wypadają blado na tle coraz większej i mocniejszej konkurencji.

  5. Dzień Dobry, Kopyr czy degustowałeś już iStout z Wired Brewing Company ? Co o nim sądzisz ? A może masz to piwo w najbliższym czasie do zdegustowania ? Te degustacje plenerowe są super.

  6. Przepraszam, że odejdę od tematyki filmiku, ale mam pytanie odnośnie naczyń do picia piwa.
    Czy piwa typu IPA powinno się pić w pintach podobnych do tych, które Ty używasz? Mam na myśli filmik z degustacji hardcore czy libertine black ale? Czy można użyć do picia IPA szklanek takich jakie używa się do Guinessa? Niestety w Twoim filmiku na temat szklanek, kufli do picia piwa brakuje mi więcej ilości przykładów i rodzai piw do poszczególnych typów naczyń.

    Pozdrawiam.

  7. Mam taką teorię skąd te negatywne opinie o Ursie. Wydaje mi się że zawdzięczamy je rosnącej rzeszy piwnych „speców z internetu” (zjawiska dobrze znanego na wszelakich forach i w prawie wszystkich dziedzinach). Obejrzy taki jeden z drugim twój filmik lub poczyta jakiegoś innego bloga. Zakoduje sobie „gotowane warzywa = DMS = źle = kanał” i się ich doszukuje nie mając pojęcia o innych aromatach (w dużym uproszczeniu ale tak to działa). Nie byłem jeszcze na kursie sensorycznym więc chętnie się ciebie spytam czy najpierw uczyłeś się na nim rozpoznawania pożądanych smaków/aromatów dla danego stylu a dopiero potem zakażeń i utlenień? Co do śniegu mam podobną opinie że ten karton i DMS w końcu wyszedł ale poczułem to dopiero za drugim razem biorąc łyk od mojej dziewczyny która piła je bardzo wolno i zdążyło się nieźle odstać. Za pierwszym razem było bardzo dobre i aromatyczne to też wypiłem je szybko.

  8. W Blonde Cascade wyczułem lekki DMS w smaku, ale zdecydowanie nieprzeszkadzający w degustacji. Może jest to wina temperatury w jakiej stoi piwo w sklepie?

  9. Piłem wszystkie piwa z Ursy i DMS wyczułem tylko w Blond Cascade. Jak dla mnie najlepszy Deszcz w Cisnej, a potem Dobra Karma. Reszta przeciętna.

  10. Piłem warkę z terminem do 25.08.2014 ale nie wyczułem DMS. Za to było sporo cytrusów i kiwi z butelki, a ze szkła brzoskwinka, kwiaty. Smak wybitnie goryczkowy i lekko wytrawny. Chyba jesteś Tomku uczulony na DMS, albo ja nie potrafię go rozpoznać co chyba bliższe jest prawdzie.

  11. Cóż, z Ursa Major piłem każdy gatunek piwa i Śnieg najbardziej mi podchodzi (wszędzie zaznaczam, że jest to dla mnie piwo nr1). Stąd moje zdumienie odnośnie krytyki tego browaru. Cóż znawcą nie jestem a podniebienia nie zmienię.
    Pozdrawiam Kopyr i dzięki za świetne reportaże/recenzje.

    Marcin
    62-800 Kalisz

  12. w degustacji w Ursa Maior i po zakupie u nich Śnieg uznałem też za nr 1. natomiast piłem raczej szybko z powodu zadowolenia. Kwestia dopasowania do stylu i ocena na tej podstawie dla mnie to sztuka dla sztuki

Dodaj komentarz