Wiza do USA, czyli jak to wygląda naprawdę?

80
1905

Droga przez mękę i upokorzenia czy piece of cake? 

Fizycznie wizy, czy bardziej właściwie promesy wizowej, jeszcze nie mam, ale… mam mieć. Ponieważ dla mnie samego niektóre sprawy były mocno zaskakujące, więc myślę że i was uda mi się zaciekawić.

A jakie są Wasze doświadczenia z wizą do USA, wizyty w konsulacie i ogólnie zdanie na temat obowiązku wizowego dla Polaków?

80 KOMENTARZE

  1. Dostałem kilka lat temu promesę wizową B1/B2 (na 10 lat) byłem w Stanach już 2 razy, turystycznie, z wizytą u rodzinki. Nie miałem żadnych problemów ani w Ambasadzie, ani na granicy ani w samych Stanach. Pytania podczas rozmowy z urzędnikiem na lotnisku raczej standardowe, co robi się w Polsce itp. Ważne jest żeby mieć coś co jakby „trzyma” daną osobę w Polsce – np studia w trakcie. Także moje doświadczenia są pozytywne, jak ktoś serio jedzie turystycznie, i nic nie ukrywa to raczej jest mało problemów 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • Hej, mateusz_nowakowski 😉 Wiem ze Twoj wpis jest z 2014 ale moze zdarzy sie cud i przeczytasz te wiadomosc. Napisales ze byles juz 2 razy w Stanach z wizyta u rodzinki (domyslam sie ze nie na tydzien :-)) wiec zakladam raczej dobrze zwiedziles USA. Mam kilka pytan… jesli moglabym Cie pomeczyc ? 🙂

        • Hej 😉 Chcialabym zapytac:
          – kiedy najlepiej wybrac sie do USA ( jakie miesiace)
          – ktore miejsca sa naprawde warte zwiedzenia a nie tylko ktore sa za darmo lub za dolara
          – jakie sa koszta wynajecia samochodu + benzyna na okolo miesiac zwiedzania
          (czytalam o karcie (za ok 200 $) znizkowej ktora ponoc oplaca sie kupic jesli sie duzo zwiedza? jak to dokladnie dziala?)
          – ile moze kosztowac miesieczna wedrowka po stanach, tak mniej wiecej ( wiem, dziwnie brzmi ale pytam o koszty zwiedzania+ jedzenie i nocleg… nie 5gwiazdkowe hotele bo nie to zamierzam zwiedzac 🙂 )
          – dlaczego nie zabralas mnie ze soba na te 8 lat? 🙂

        • Hej, teraz po 18 miesiecznej przerwie zamierzam wrocic do Stanow, mam nadzieje ze juz niedlugo 🙂 no ale do sedna. Jesli chodzi o termin to najlepiej wrzesien-pazdziernik albo kwiecien-maj! Latem jest po prostu za goraco i hotele sa drozsze. Ja osobiscie bylam na dwoch wycieczkach objazdowych po Stanach. Pierwsza z Pennsylvanii do Californii, przez Yellowstone i Chicago w drodze powrotnej. Druga wycieczka prowadzila tez z Pennsylvanii ale na południe – na Floryde, przez New Orlean w drodze powrotnej. Ta pierwsza wycieczka trwala 16 dni, jechalismy w 4 osoby dorosle + dwoje malych dzieci. Kilka nocy spedzilismy w samochodzie (w minivanie oczywiscie) aby nie tracic czasu na postoj, zmienialismy sie co pare godzin za kierownica. Reszte w tanich hotelach za ok 50-70$ za pokoj 4 osobowy. Pare nocy tez na polu namiotowym (okolo 50$ za noc). Naprawde warto miec namiot, pola namiotowe sa wszedzie i oferuja naprawde dobre warunki. Jesli chodzi o wynajem samochodu to niestety nie pomoge gdyz mielismy wlasny samochod i nie bardzo sie orientuje w tym temacie. Wiem,ze generalnie wypozyczenie samochodu w Stanach nie jest dogie, ale trzeba pamietac o ubezpieczeniu i to juz moze byc troche drozsze.
          Jesli chodzi o to co warto zobaczyc to jest tego naprawde mnostwo i nawet nie wiem od czego zaczac 🙂 wszystkie slynne obiekty typu Statue of Liberty, Empire State Building, Alcatraz, Getaway Arch, Willis Tower, itd … sa oczywiscie platne. Warto przed wyjazdem dokladnie sprawdzic ceny w internecie. Rowniez wejscia do parkow narodowych sa platne, miedzy innymi do Yellowstone czy Grand Canyon. Benzyna obecnie np. w stanie New Jersey kosztuje okolo 2$ za galon. W innych stanach jest drozej, calkowity koszt zalezy oczywiscie od rodzaju samochodu i dlugosci trasy. Mozna to sobie mniej wiecej obliczyc.
          No coz, na razie to tyle. Pytaj jesli jest cos o czym zapomnialam, z checia pomoge 🙂
          Pozdrawiam

        • Zapomnialas …. pytalam tez o ta karte do zwiedzania no i nie wyjasnilas dlaczego mnie nie zabralas 😀 Oczywiscie zartuje 🙂 Narazie nie mam wiecej pytan ale gdyby mi sie przypomnialo to z pewnoscia sie odezwe bo duzo wiesz i chetnie sie tym dzielisz 🙂 I dziekuje za te informacje ktore mi juz podalas 🙂

        • Nie bardzo wiem o jaka karte chodzi, byc moze o City Pass. W duzych miastach sa one dostepne, chodzi o to ze kupuje sie taki „zbiorowy bilet” City Pass ktory obejmuje wstep do kilku miejsc np. w Nowym Yorku na Statue Wolnosci, Empire State Building, Metropolitan Museum, 9/11 Memorial i inne. Wtedy wychodzi to taniej niz gdyby pojsc w kazde to miejsce osobno i wszedzie kupowac bilet. Jest tylko jakis ograniczony czas aby to wykorzystac, zwykle okolo 7-10 dni. W zasadzie w kazdym duzym miescie to jest. Ceny tez rozne. W nowym Yorku kosztuje to okolo 120$ i obejmuje wstep do 6-ciu atrakcji. Mysle, ze akurat tam to sie oplaca, w innych miastach to nie wiem, nigdy z tego nie korzystalam.

    • Ja mam inne doświadczenie, wizę dostałem hoho lat temu też na 10. Wtedy tylko uczyłem się i generalnie właśnie nic mnie nie trzymało w PL. Dostałem bez problemów, byłem kilka razy na wakacje. Szkoły pokończone, czasu na usa nie było. Własna firma nie najmniejsza i heja mam czas – więc kolejny raz wystąpiłem. Nie dostałem :). Zatem Firma, rodzina, dzieci to widzimisię urzędasa. Poszedłem jeszcze raz ale bez żadnych zaświadczeń, świstków etc. Też rozmowa wyglądała już na „nie” bach do okienka przykleiłem wyciąg bankowy, potem następny i tak z 5. Powiedziałem, Pani, że kasy mi nie brakuje i USA gospodarczo nie jest mi w stanie zapewnić więcej niż Polska. Cyk jest wiza.

      Uznaniowość – jest pewien wzorzec ale zależy od urzędnika, czy w ogóle ma „wytyczne” na przyznanie dzisiaj wizy a jeśli tak to ile i jakich. To jest ściśle już zaklepane, wiem bo kolega pracował w Krakowskim Konsulacie i dreptał bez problemów po exterytorialnych miejscach, zatem miał bezpośredni dostęp do urzędników i często z nimi wymieniał poglądy. Generalnie to fajni ludzie uwiązani statystykami i słupkami politycznymi.
      USA mi się już dawno temu przejadło, jak ktoś chce zwiedzać na prawdę polecam Kanadę, żadnych wizowych pierdół. Jedziecie, wypożyczacie samochód (taniej niż w POlsce, zdecydowanie taniej) i jeździcie dopóki wam się nie znudzi a nie będzie to prędko. Piękne tereny i ludzie jacyś bardziej szczerzy, bo tym „co u ciebie” „a nigdy nie było lepiej” a mówi gość bez nóg z ewidentnymi innymi chorobami to już.. ech szkoda gadać.

      • poszedlem odpowiedzialem na pytania wizy nie dostalem buhahah
        nigdy w usa nie bylem chcialem jechac na wycieczki do niu jork !

        debilizm do kwadratu

    • Problem wizowy jest prosty.
      USA ma swoją politykę wpuszczania lub nie. O wpuszczeniu do USA decyduje urzędnik na miejscu. Wiza (promesa) jest po to żeby wprowadzić wstępny odsiew. Jeśli 10% ludzi nie dostaje wizy to te 10% zostało by nie wpuszczone do USA i odesłane z kwitkiem. Jeśli pewna cześć ludzi nie dostaje wizy to wysyłanie ich do USA to tylko problem logistyczny bo tam w oparciu o te same przesłanki nie zostaną wpuszczeni. To tak naprawdę ułatwienie bo ludzie dostają nie dziękuję jeszcze w PL a nie w USA. Im mniejszy procent odmów wizowych tym przy ruchu bezwizowym mniej ludzi zostanie odrzuconych. Cześć zwolenników ruchu bezwizowego myśli ze jak nie będzie wiz to ich wpuszczą, są to w szczególności ci co ich nie wpuścili. To Problem jest taki ze jeśli są przeszkody to nie wpuszczą i tak na miejscu. Wiza do USA to nie problem chyba ze ma się przeszkody na przykład rodzinie nielegalnie przebywająca w USA i tak dalej. Ruch bezwizowy spowoduje jedynie tyle ze część ludzi o tym ze ich nie wpuszczą do USA dowie się na miejscu. Legalnie przebywająca rodzina to jest PLUS.
      Natomiast niestety nielegalnie przebywająca to poważny MINUS. I stąd jest większość problemów

  2. Jeśli skorzystałeś z sofortu to szybko zmień hasło do konta bankowego, z resztą już prześwietlili Ci całą historię konta jaka była dostępna.
    Ale to nie wszystko bank może odrzucić Twoją reklamację, ze względu na podanie osobom trzecim danych do logowania.
    Polecam poczytać na temat tego systemu.

  3. Jak sie porowna procedury wizowe USA i Chin, to mozna zmienic zdanie, ktory kraj jest demokratyczny i wolny.
    Do roboty do Stanow juz malo kto lata. Kraj zszedl na psy jak sie zobaczy Buffalo czy Detroit. Mit wolnej Ameryki to jest sterta gruzow. Procedury bezpieczenstwa przypominaja sowiecka Rosje z lat siedemdziesiatych.
    Powod dla ktorego dla Polakow Amerykanie utrzymuja procedure wizowa to nie jest statystyka (mityczny prog 10 procent to wymowka). Brak lustracji Wojskowych Sluzb Informacyjnych to jest powazniejszy powod.

    • To prawda świat zmienia się na naszych oczach. Ojciec mojej żony trochę „turystycznie przebywał” w usa 😉 i mówi że dzisiejsze stany to nie to co w latach 60 czy 70. Teraz, mówi, jak się wjeżdża do takiego Detroit to mu łzy lecą. Brud smród, ubóstwo i kiła. A to przecież …usa ;-( A najgorsze, jak mówi, że sam człowiek się zdewaluował, zszedł na psy i strasznie narzeka na imigrantów południowców. Tragedia.

  4. Problem z wizami jest dużo bardziej skomplikowany — więcej problemu mają z Meksykiem, a my jesteśmy w tym samym koszyku, więc problemy Meksyku wpływają na problemy z wizami w Polsce. Wyższy poziom odrzuceń wiz w Polsce jest również spowodowany tym, żeby uniknąć zniesienia wiz dla Meksyku, więc to, że ziomki lecą w ciula niewiele wpływa na sytuację wizową. Jak będziemy wystarczająco bogaci jako kraj, to dostaniemy ruch bezwizowy, czyli nigdy.

    • Nie, no to akurat do mnie nie przemawia. Z Meksykiem to my jesteśmy w jednym koszyku jeśli idzie o walutę, ale co mają do tego wizy? Oni po prostu są legalistami i skoro limit jest <10%, to 12% nijak nie spełnia tego warunku.

      • Związek jest zaskakująco bardzo istotny, bo zapisy dotyczące Meksyku są w tej samej ustawie, co zniesienie wiz turystycznych dla Polaków, więc stąd pojawia się taki dziwny związek, a 10% jest moderowane w ten sposób, żeby rzeczywiście państwa uważane za biedne go nie przekroczyły — w tym oczywiście Polska. Plan ustawy jest taki, żeby znieść wizy dla osób z dostatecznymi kwalifikacjami, cokolwiek to by nie znaczyło.
        Także związek masz na poziome legislacyjnym, a nie logicznym.

  5. Koment techniczny – koszmarne jest to przyciemnianie zdjęć, trzeba kursor myszki trzymac z boku strony aby bez problemu przegladac stronę – prosiłbym o wyłaczenie tego ustrojstwa. Pozdrawiam.

  6. do ruchu bezwizowego kwalifikuja sie kraje, ktorych procent odmow spadl ponizej 3%. w usa chcieli to zmienic na 10%, aby polska sie lapala, tyle ze procent wzrosl powyzej 10 i znowu d..a 😉

  7. Jak już będziesz na World Beer Cup, to liczymy na jakąś relację w miarę na bieżąco! (Wszak internety tam są, a i sprzęt elektroniczny dużo tańszy niż w Polsce).

  8. Pytanie trochę z innej beczki: Kiedy Tomku idzie paczka nr.2 do Simona? Chętnie obejrzałbym Jego reakcję na Imperatora z Pinty.Te wszystkie ochy i achy fajnie się ogląda.

    • Widać, że nie rozumiesz tematu, a kwitując to w taki sposób nie wiem co chcesz osiągnąć poza wyższym poziomem ignorancji. Nie uważasz, że jest w tym coś dziwnego, że obywatele USA na pobyt turystyczny do 90 dni w Polsce nie muszą posiadać wiz, natomiast obywatele z Polski muszą mieć wizę nawet na 5 min ? Nie jest to normalne, że jeżeli uznajemy się za partnera USA pracujemy na różnych warunkach początkowych, oczywiście narzuconych po części przez UE. Osobiście mam całe USiA w nosie, ale jeżeli potrzebuję coś załatwić w USA w sprawach zawodowych, to za bardzo mi się to nie podoba, że jakiś cieć w konsulacie decyduje o moich sprawach — to chyba nie jest w duchu konstytucji USiA, co nie 😛 ??

        • Nie wydaje mi sie dziwne. Nie wydaje mi sie tez dziwne ze pierwszy obywatel Polski tez musi sklada wniosek wizowy i tez musi odpowiadac na te same pytania co zwykly Kowalski.

          Nie dziwi mnie tez ze moj kolega z Niemiec mial wieksze problemy zeby dostac pozwolenie na prace w USA odemnie, pewnie mial dziadka w Wermahcie.

          Polacy przestana zostawac do smierci w USA to wizy zniosa. A jak Ci sie nie podoba ze Amerykanie wizy nie potrzebuja, no to nic prostszego wygrac wybory i wprowadzic zasade wzajemnosci, Amerykanie jakos to przezyja, a nas pewnie bedzie to kosztowac wiecej niz zarobimy na tych wizach.

        • Ilość Polaków zostających do pracy na czarno to promil w stosunku do osób, które nielegalnie przekraczają granicę USA wzdłuż Meksyku, więc sorry ale to jest zerowy problem dla USA i słaby argument. Jest ponad 11 mln. nielegalnych imigrantów z Meksyku w USA, więc słabo się to ma do nielegalnych imigrantów z PL.

          Sami w ten sposób utwierdzacie stereotypy, że Polacy tylko kombinują jak nielegalnie zostać w USA, co na szczęście ulega zmianie.

          Nie rozumiem tego bezsensownego bronienia USiA przez polską imigracją i obawy USiA przed Polakami. Przecież nikt nie każe zatrudniać nikogo na czarno, nikt nikomu nie każe łamać prawa, a podobno Amerykanie to cywilizowany naród legalistów. Jedyny problem jest taki, że za granicą nikt nie złapie się takiej pracy jak Polska imigracja, czego świetnym przykładem jest UK, przez co jako naród się upokarzamy, ale naród ma to w nosie zgodnie z polskim patriotyzmem.

        • Zrozum. Ci ktorzy uciekaja z Meksyku do USA w ogole nie staraja sie o wize. Oni nie sa ujmowani w statystykach odmow wizowych. A kto z Polski chce leciec do USA? Turysci, jest ich niewielu, poniewaz niewielu stac na bilet, pracownicy roznych korpo na szkolenia lub do pracy na kontrakt (ich jest jeszcze mniej niz turystow), plus naukowcy na rozne staze i stypendia, no i ostatnia grupa ludzi ktorzy mysla ze USA to raj na ziemii i jako nielegalni kontraktorzy zarobia tu na normalne zycie, tyle tylko ze nie maja jak sie dostac do USA inaczej niz samolotem z wiza turystyczna. I to oni psuja ta statystka bo moze jest ich niewielu ale jednak wystarczy, jakby jak Meksykanie przebiegali przez granice to juz dawno bysmy byli w ruchu bezwizowym (znam tylko jednego takiego asa to przeplyna rzeke na granicy z Meksykiem, ale to bylo dosyc dawno).

          To sa legalisci i przed niczym sie nie bronia, spadnie ponizej 10 % (o ile ustawa przejdzie) to nam zniosa wizy, tak jak zniesli Korei Poludniowej pare lat temu (nam nie udalo sie zalapac, bo akurat bylismy minimalnie powyzej progu, a potem cos poszlo nie tak, nie przepchneli jakiej ustawy ktora miala isc w zestawie i prog znowu wyladowal na 3%). Oni po prostu nie zrobia dla nas wyjatku. Przestaniemy tam jezdzic do nielegalnej pracy to ilosc odmow spadnie i po problemie. A prace ktora wykonuja Polacy moga rownie dobrze wykonywac Latynosi. Ten kraj zyje z imigrantow, jeno chce zeby byli legalni czyli zeby przesli przez sito.

  9. Heh miałem podobne wyobrażenia, rozmowa z wielkim konsulem… Okazało się, ze to wygląda bardziej jak wizyta na poczcie 😛

    W większości tych formalności przy procedurze wizowej można wpisać bzdury tj osoba kontaktowa, edukacja etc etc. I tak nikt tego nie sprawdza. Parę lat temu leciałem na południe w celach turystycznych zupełnie w ciemno, jako osobę kontaktowa podałem wymyślona na kolanie personę (przecie nikogo tam nie znam!) – John Smith, New York 85th Avenue.
    Rozmowa z tzw. konsulem to już formalność: ziomek w oknie po angielsku gadka typu się masz, dokąd lecisz, a co tam się dzieje ze tam sie wybierasz, miłego pobytu. Wystarczy się uśmiechać i będzie ok. W zeszłym roku leciałem do Nowego Jorku i również było ok.

  10. W zeszłym roku przechodziłem przez ten proces, bo leciałem na szkolenia techniczne do USA. Moge tylko powiedzieć, że chyba najłatwiej dostać wizę właśnie służbowo. Wtedy jest dobra podpórka papierami i basolutnie nigdzie nie ma wątpliwości. W lutym lecę znowu – trzeba znów jakichś lokalnych piw popróbować 😉

  11. Fajnie,że lecisz do USA. Myślę że przywieziesz nowe doświadczenia co do piwa.Mam nadzieje że uda Ci się coś ciekawego podpatrzeć.Aby nam piwowarom domowym przekazać. Pozdrawiam i aby wszystkie twoje piwa wychodziły bez błędów ?

  12. To umawianie na rozmowę to się zmieniło w zeszłym roku. W 2012 trzeba było dzwonić na „infolinię”, bodajże 7 zł za minutę i umówienie 2 osób, wychodziło ponad 100,-

  13. Witam serdecznie, mam do Pana pytanie W roku 2015 dokładnie we Wrześniu planuję wycieczkę z Polskim biurem podroży do NY,Waszyngtonu itd.Czy mogę już teraz starać się o wizę?? nie będzie to za wcześnie?? Wolałabym mieć to już za sobą no i oczywiście wiedziała bym na czym stoję 🙂 Pozdrawiam Ola

    • Wydaje mi się, że to za wcześnie. Głównym powodem, który podajesz przy staraniu się o wizę jest to, gdzie chcesz jechać, kiedy i po co. Sądzę, więc że konsul może pomyśleć, że ta wycieczka za półtora roku to jakiś pretekst do starania się o wizę już na początku 2014, że coś kręcisz. Oczywiście mogę być w błędzie.

      • Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedz!!I o to mi chodziło nigdzie nie ma konkretnie napisane w jakim czasie starać się o tę przeklęta wizę 🙂 Myślę ze styczeń 2015 będzie ok. bo wtedy można wykupić już wycieczkę na wrzesień ale oczywiście najpierw wiza 🙂 Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam cieplutko

  14. Caly ten proces to koszmar. Mialam leciec sluzbowo jako dziennikarka, ale na turystycznej. Na 10 do kalifornii. Mialam specjalne zaproszenie.
    Dostalam odmowe, w dodatku potraktowano mnie w sposob karygodny ‚wynos sie stad!’ (tak, tak, slowa pana konsula).
    Cale zycie marzylam o wyjezdzie do USA, mam w polsce rodzine, prace i mieszkania. Pan jednak stwierdzil, ze powinnam sobie zrobic dzidziusia, albo skonczyc lepsze studia aby lepiej zarabiac 🙂

  15. Problem procent odrzuceń generują też sami starający się. Przy mnie konsul po raz któryś odmawiał wizy babci lat 80, utrzymującej się z 1,5 ha ziemi, dzieci nielegalnie siedzą w USA. Babcia chciała wizę turystyczną coby trochę ameryki zobaczyć… To tacy ludzie generują te odrzucenia.

  16. dzien dobry planuje wyjechac przelomie roku na 3 tyg z synem do USA. problem w tym, ze mieszkam na stale w Czechach a syn ma obywatelstwo czeskie (ja nie). Dla malego staram sie w czechach o ESTE i nie mam z tym najmniejszego problemu. jak widze te wszystkie wymogi w polsce to mnie poprostu przeraza. nie ma jakiejs innej mozliwosci zalatwic wizy latwiej, np przez ambasade w czechach (bo mam blizej). bylabym wdzieczna za pomoc

  17. Mieszkam w USA tuatj pracuje bywam czasami w Polsce,ale to nie wazne…najnowsze Dane z departamentu do spraw grup etnicznych USA…jako pracownik emigracyjny na lotnisku JFK mam do nich dostep (tak, mam obywatelstwo USA inaczej bym tam nie pracowal jako emigration officer)Odsetek Polakow zostajacych nielegalnie w USA wsrod wszystkich przybylych z lat 2012-2013 wynosi 2.4%. Odsetek odmow moze lekko ponad 10% Tu nie wiem Bo to kwestia konsula w ambasadzie ja skupie sie na tych 2.4%. To jest Nic zreszta nawet w polskim barze ciezko spotkac juz Polaka bez papierow z racji ze ktos kto przyjechal legalnie zawsze przez malzenstwo zalatwi wiec zalatwili…Meskykanie I nielegalne wtargniecia to juz Inna sprawa skomplikowana w takim wypadku zalatwienie papierow na miejscu przez malzenstwo bez 10 letniej kary pobytowej w swoim kraju graniczy z cudem.Odsetek odmow w meksyku slyszalem ppdobno prawie 80%.Nie podamndokladnie Bo jak pisze to kwestia konsula. Z tych co przylatuje legalnie to nie 2.4 jak u nas prawie polowa zostaje nielegalnie Te Dane moge potwierdzic CI co przwkraczaja granice codziennie?Trafilem tutaj przypadkiem poszukujac informacji co Polacy mysla o amerykanskich urzednikach…no tez mam polskie obywatelstwo, pozdrawiam.

    • Panie Darku bardzo proszę o udzielenie mi informacji. Czy w wyniku mojego przedłużenia pobytu o dwa lata w latach 1989-91 nie przyzna mi konsul wizy wjazdowej? Jak długo przetrzymywane są dane o takich jak osobach jak ja?
      Dziękuję serdecznie i pozdrawiam
      Paweł

  18. Dodan jeszcze Bo uzylem potocznej nazwy „emigration” czyli tak jak z kolegami o sobie mowimy to bledne jednak okreslenie jedynie jak pisze potoczne, tak sie w grupie przyjelo no I wielu ludzi tez nas tak mazywa,jednak sprostuje fachowo aby nie wprowadzac w blad jak sie nazywam immigration officer of Homeland Security w sklad homeland security wchodzi tez border patrol czy ICE Police (immigration customer enforcement)

  19. Dostałam wizę dwa tygodnie temu:) Starałam się w Ambasadzie w Krakowie.Potwierdzam procedura wizowa skomplikowana, a już wiza dla dzieci koszmar!!!!!!!!!!!!!!! moje dziewczynki nie dostały-ale od początku:)tak jak mowa w filmiku Ambasada malutka:) a obsługa ludzi na zewnątrz pod dachem knajpy – no cóż to tylko w Polsce:) od samego początku czuje się traktowanie z góry, -proszę się nie pchać
    – proszę czekać ,
    -przecież mówiłam Pani confirmation i paszport (tu niestety starsza Pani w wieku 70 lat niestety nie wiedziała co to confirmation i zapytała i to był błąd:) to przychodzi tu Pani i nie wie???????? rozbrzmiał się głos 🙂
    no cóż myślę nieźle się zaczyna:) potem samo wejście i ściąganie pasków itp rzeczy jeszcze ostatnie pytanie czy mam w torebce zapalniczkę pendrive itp rzeczy hahhaha no cóż i tu pojawił się problem hahha jestem kobietą mam dużą torbę i oczywiście niezły bałagan w środku więc nie wiem co mam:):):) zostałam pokierowana do fotografa i tam musiałam zostawić torebkę aby nie opóźniać pozostałych. Kosztowało mnie to 5 zł:)wróciłam pozbawiona mojej własności jakże cennej. Następna prośba ściągamy pasek biżuterię, myślę ok biżuteria u mnie licha, pasek też tylko dekoracyjnie ściągam:0 przechodzę… i piszczy. Przypomniałam sobie, że mam spinki we włosach, gdyż na tą jakże zacną okazję postanowiłam się uczesać:)a ze mam włosy do pasa więc trochę upinania było aby wyglądać przyzwoicie aczkolwiek dodam ze to przyzwoicie nie oznaczało weselnego koka:):):):)tylko po prostu ogarnięcie włosów które żyją własnym życiem na co dzień.Więc mówię Panu że mam około 10 spinek we włosach i błagalnym wzrokiem prosiłam aby nie kazał mi ich ściągać:)poskutkowało 🙂 myślę nieźle jestem w Ambasadzie. To niestety był początek komediodramatu 🙂 Tj mówiono w filmiku kolejny krok : odciski palców , niektórzy mieli problem z określeniem która jest prawa która lewa dłoń, nie mówiąc że odciski kciuków, i to obydwóch jednocześnie okazały się nie lada problemem:)
    Gdy już mogłam pobrać numerek byłam z siebie dumna:) teraz tylko rozmowa i będzie ok:)”poczekalnia” bo trudno to inaczej nazwać ciasna ,poza tym gdyby ktoś cierpiał na klaustrofobię to nie wytrzymałby tam 5 min:)chociaż pewnie nie dotarłby aż tutaj bo na etapie wypełniania wniosku wizowego jest pytanie o zaburzenia i choroby. czekamy leci filmik po angielsku o zadowolonych amerykanach cudownych krajobrazach i w ogóle ma się wrażenie ze ta Ameryka to cudna jest:)z daleka słychać rozmowę konsula z petentem:) niestety:) o to nie zadbano:) niektórzy wychodzą z paszportem inni bez. W końcu nadchodzi i moja kolej:) idę okienko nr 4. Wyczytałam na stronie ze rozmowy przeprowadzane są w języku polskim:) ok myślę będzie dobrze:) ale zanim zdarzyłam coś powiedzieć usłyszałam good morning:) więc myślę nie bądź głupia angielski umiesz więc mówię:) good morning:)ale musiałam mieć dziwna minę gdyż konsul zapytał : How do you feel, everything is ok 🙂 z drugiej strony byłam w szoku bo rozmowa była bardzo „koleżeńska” a miało być oficjalnie i wogóle. Mówię :thank you, I feel good.To mówię:if I have a choice I would prefer to talk in Polish, because my English is not good Konsul skwitował to krótko:I prefer English because my Polish is worse than your Englishzrobiło się zabawnie i nerwowo. Kolejne pytanie czy brałam udział w loterii wizowej i tu pojawił się problem!!!!!!!!! Zapomniałam, że jakieś 3 lata temu koleżanka w pracy wysyłała wszystkim a ja nie uwzglęniłam tego w formularzu ds 160 myślę klops. Wtopa na całego:) ale ogarnęłam się mówię że zapomniałam i tyle. Pisze i pisze i pisze i pisze…. aja w chwili oczekiwania słyszę wszystko co mówią moi potencjalni konkurencji w wyścigu po wizę:) zabawne wszyscy mówią po polsku tylko ja po angielsku myślę odpadnę:)ale to był początek 🙂 zaczęły się pytania z innej beczki. Gdzie jadę po co jadę do kogo jadę:) to proste mówię to co napisałam. chwila przerwy konsul pisze i pisze i pisze:) następna seria pytań: praca i tu znowu schody bo w formularzu napisałam w sumie 10 lat uwzględniając umowę zlecenie którą miałam prawie 2 lata. A tu zaćmiło mnie mówię 6 lat a on to gdzie jest pozostałe 4 lata:) eh zaczęłam brnąć tłumacząc zasady umowy zlecenie. poległam ale może i dobrze bo zjawiła się Pani, która po polsku kazała mi powiedzieć i sama miała problem z przetłumaczeniem myślę wybrnęłam jakoś:) na co konsul mówi że i tak nie rozumie:) i pisze pisze pisze potem ostatnie pytanie dzieci, z kim zostaną gdy ja pojadę:) to powiedziałam ze jeżeli nie będzie chętnych do opieki nad nimi to złoże dla nich również i pojadą ze mną:) Konsul dalej pisał pisał pisał po czym usłyszałam: you have a visa!!!!!! Bay!podziękowałam i poszłam.Pomyślałam że nie było tak źle:) za tydzień złożyłam dla dzieci. Jedna z moich córek ma inne nazwisko i tu zaczęły się schody bo do wniosku wizowego musiałam dołączyć akty urodzenia, gdy poszłam na rozmowę ,chociaż nie musiałam bo regulamin przewiduje że dzieci mogą zostać załatwione tzw Dropbox`em,czyli wysyłam tylko dokumenty a oni odsyłają z adnotacją czy tak czy nie. Tym razem trafił mi się inny konsul. Zero emocji proszę o akty urodzenia. Daję. Czyta i czyta i czyta ….. potem Pisze pisze pisze i pisze i pisze i pisze pada pytanie czy ojciec mojego drugiego dziecka jest moim mężem, to mówię że nie, czy ma obywatelstwo amerykańskie mówię :nie, czy ma zieloną kartę? mówię nie::) pisze i pisze i pisze po czym usłyszałam ze sytuacja moich córek jest bardzo skomplikowana i niestety przepraszam ale nie mogę im wydać wizy:)paragraf 214 słabe więzy z ojczyzną . Mimo iż ja mam pracę w Polsce dodam pracuję w budżetówce a jak wiemy z takich państwowych posad się nie rezygnuje:) staż pracy 10 lat jedna z córek ma widzenia z ojcem które są realizowane i przestrzegane. no cóż myślę wyszłam na osobę która strasznie chce wyemigrować i jeszcze zabrac ze sobą dzieci:) no cóż być może mogłam zrobić to inaczej złożyć wszystkie 3 wizy od razu ale sugerowałam się kosztami lepiej zobaczyć czy dostanę ja wtedy przynajmniej nie 1600 złotych jestem w plecy a tylko 1000 ale nie wyszło:) ja zapewne poczekam aż dziewczynki trochę „podrosną” maja 11 lat i 6 lat i wtedy pojadę sama mam 10 lat na decyzję:):):) a one kiedyś jak zapragną zobaczyć wielki świat dostępny tylko dla wybrańców to same sobie złożą:)miejmy nadzieję że będą miały więcej szczęścia albo… już będziemy należeć do ruchu bezwizowego:)i nie będą musiały przechodzić przez tą komedię:)Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku w Stanach:)

  20. A czy ktoś ma doświadczenie w staraniu się o wize z UK albo innego kraju niż Polska? Wydaje mi się ze właśnie stąd pochodzi więcej tym odmowien, bo skoro raz się opuściło rodzinny kraj to i można ponownie…..
    ktoś coś? Mam jechać ze znajoma na tydz do NYC i wszystko juz opłacone, tylko ta wiza …

    • Czesc. Wydaje mi się ze staranie się o wizę wygląda wszedzie podobnie. Ja mam obywatelstwo UK i do stanow jezdziałam na 90 dni bez wizy ( tzn visa waivery program- która dostajesz w ciągu 5 min wypełniając formularz na stronie internetowej)
      Po roku ubiegalam się o zielona kartę która bez problemu dostalam. Musze dodać że mój mąż jest Amerykaninem mamy dwójkę dzieci które maja obywatelstwo brytyjskie i amwrykanskie.
      Mimo wszystko podczas naszych podróży do USA ,ja na VWP z mężem i dziećmi, na granicy celnik zawsze mnie wypytywal raz było miło a nieraz nie. Także wiele zależy od celnik w Stanach.

  21. A ten radiowóz polskiej policji pod konsulatem w Krakowie ciągle stoi heheh. Byłem 20.03. po wizę turystyczną to widziałem. Wszystko przebiegało podobnie jak opowiada pan Tomasz na filmiku, z tym że chyba można zostawić telefony w budynku teraz bo są jakieś szafeczki na kluczyk i pewna pani była z synem przede mną i poproszoną ją aby tam zostawiła. Jednak nie wiem tego z autopsji ponieważ na wszelki wypadek nie brałem urządzeń elektronicznych ze sobą. Na pewno można też zostawić telefon na przeciwko tej ulicy w restauracji podobno przechowują kosztuje to 2 zł. Co do obsługi w konsulacie całkiem spoko chociaż mogliby się uśmiechnąć albo coś bo strasznie sztywni. Najweselszy z nich wszystkich był konsul. 😀 Ogólnie rozglądałem się po tym konsulacie jak ogłupiały ponieważ byłem pierwszy raz i nie wiedziałem gdzie iść heh, jak się okazuje jest tam przejście przez dziedziniec w drodze do konsula jeszcze kurier zbiera dane z naszych dokumentów, skanował kody kreskowe. Później schodami na górę do pani w okienku tam odciski – lewa, prawa, kciuki. pakuje nam paszport, wniosek ds 160 i zdjęcie w foliową żółtą koszulkę i mówi że można iść w lewo do poczekalni, po drodze wziąć numerek i czekać na swoją kolej. Przede mną było ze 4 osoby więc wszystko bardzo szybko. Wyświetlił się mój numerek i stanowisko więc wchodzę a tam taki wesoły konsul około 35 lat. Bardzo wesoły, uśmiechnięty. Przed rozmową mówiono mi żeby się do niego uśmiechać i patrzeć w oczy a wszystko będzie ok. Ale jak go zobaczyłem to trudno nie było się uśmiechać taki typek śmieszny. Chociaż na początku się troszeczkę speszyłem bo miałem ten numerek a on mi mówi żebym go wrzucił do puszki która stała przed tym okienkiem ale tak to powiedział że w ogóle go nie zrozumiałem, tylko przebiegły mi myśli przez głowę co ten człowiek do mnie mówi i w jakim języku heheh. Ale później już wszystko było ok, zadał te standardowe pytania po co, gdzie, do kogo, czym się zajmuję w Polsce. W sumie to wszystko trwało z półtorej minuty. Powiedział że wszystko się zgadza, „dobźe” i życzył miłej podróży. A wracają do tego wyglądu ambasady no to rzeczywiście szału nie robi jednak wielka flaga Stanów na tej malutkiej kamienicy, parę olbrzymich suvów (fordy, dodge) na niebieskich blachach, słupki bezpieczeństwa aby nikt nieupoważniony nie mógł podjechać pod ambasadę, to wszystko robi dobre wrażenie. Co do wnętrza inaczej chyba to wyglądać nie może bo jednak to jest Śródmieście, prawie Rynek, i pewnie zabytkowe i cenne kamienice. Pozdrawiam i życzę samych udanych wypraw po wizy do USA.

  22. Byłam niedawno i niestety nie dostałam wizy, powód chyba taki, że jeszcze nie jestem na studiach.Kończę liceum i zapewniałam, że się na nie wybieram w Polsce. Szkoda tylko, że mam kupione bilety w obje strony do NY i Pl także z NY na Florydę i rezerwacje w hotelu,rozmowa ogólnikowa nawet nie miałam możliwości wyjaśnienia po co jadę..

  23. Ja byłam na wizycie w konsulacie w Warszawie i odniosłam bardzo miłe wrażenie. Wszystko profesjonalnie, krok po kroku, nie było tak ciasno 😉 i rozmowa z konsulem miła, nie jak na przesłuchaniu.

    A relacji Kaśki z komentarza powyżej trochę nie rozumiem. Po pierwsze nie kupuje się biletów przed wyrobieniem promesy wizowej! Po co sobie nerwy psuć. Po drugie – jeżeli dostała odmowę, musi otrzymać również powód tej odmowy i ciekawe, że tym się już z nami nie podzieliła. Musiała być jakaś przyczyna.

  24. Witam.Panie Tomku mam takie pytanko. Jestem z moją żoną świeżo po ślubie i mamy zamiar starać się o wizę do USA. i moje pytanie jest takie czy lepiej abyśmy starali się o tą wizę osobno np najpierw ja a gdy mi się uda ją dostać to dopiero moja żona czy lepiej jakbyśmy się wybrali razem do ambasady i razem starali się o tą wizę. i czy to że jesteśmy świeżo po ślubie i staramy się o wizę to czy to działa jakoś na naszą nie korzyść? Dziękuje i pozdrawiam.

  25. To pisał człowiek który sam wyjechał do stanów a teraz nie chce widzieć tam innych. Ludzie popatrzcie na mapę Europy.
    Wszyscy są bez wizowi tylko Polak jest traktowany jak złodziej. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że dla większości z nas to całe USA stało się mało atrakcyjne.

  26. Cześć,
    moja wiza B1/B2 jest ważna do września 2016, a muszę lecieć do USA wkrótce na spotkania służbowe etc. – pod koniec marca i wrócić w połowie czerwca (mam już bilet wykupiony na powrót) – razem 2,5 miesiąca pobytu. Czy podczas rozmowy z urzędnikiem na lotnisku w Stanach nie będzie marudzenia , że wiza mi się kończy we wrześniu etc.i to problem etc.?
    Jak myślicie? – jakie jest Wasze doświadczenie?

    Mik

  27. hej
    Mam do Was pytanie i porzebuje konktretnej porady
    Otoz jestem w zwiazku z Anglikiem, ktory wyjehal na 3 letni kontrakt do Florydy, Chce do niego jechac ale nie wiem jak to zalatwic zeby byc am z nim na dluzej niz tylko 3 miesiace i moc pracowac. Bede wdzieczna za informacje ,Dziekuje slicznie

  28. Witam wszystkich.Mam pytanie do was.Jakie dokumenty są potrzene żey wyjść za obywatela z teksasu,Słyszałam że w różnych stanach jest różnie.CZy jak pojadę na wizie turystyczne to ślub też wypali.Najbardziej mi chodzi włąśnie o te dokumenty,jakie musiała bym zabrać ze sobą do stanów.
    Z góry serdecznie dziękuję za pomoc.

  29. Byłem po wizę w Krakowie, generalnie masakra dostałem wizę ale nie o tym chcę pisać. Nigdy już tam nie przyjdę. Traktuje się ludzi jak bydło, spędza pod dach jakiejś knajpy bo w środku nie ma miejsca na nic. Bramki zamiast po ludzku cofnięte w pokoju bezpieczeństwa to są na wstępie a w taką pogodę rozebrać się nie jest tak super. To samo jedna osoba nie specjalnie się orientowała, pomogłem jej co ma zrobić itp. to się gościu (Polak) krzywo patrzył cały czas. Cała ta procedura jest uwładczająca godności i generalnie nie polecam. Ja wyboru nie miałem, bo jadę służbowo na 3 lata.
    Bywałem w stanach wcześniej turystycznie i od razu pojechałem do NY i zawiodłem się, fajnie fajnie a potem dostrzegasz, że tłumy ale TO TŁUMY ludzi, 3/4 NY w budowie lub remoncie, mega korki,
    Czym prędzej pojechałem dalej w stronę zachodu, tam to pięknie małe mieścinki, długie drogi proste ale dziurawe :). Asfalt nie jest jak piszą że super, hiper, normalnie jak u nas dziury, uskoki, łączenia, spękania etc. Między stanowe są ładne.
    Mój znajomy dostał wizę podczas pobytu jako rezydent w Niemczech. Czysta formalność, wniosek z dokumentami odsyłają już wbitą wizę etc. Nie ma wizyty i debilnych pytań a kwestionariusz w Niemczech nie zawiera takich rubryk jak u nas. Nie nie jesteśmy na równi traktowani.

Dodaj komentarz