Imperator Bałtycki

63
368

Największe polskie piwo… na tę chwilę.

Pomimo, że skrywane dość długo w tajemnicy, to było chyba najbardziej oczekiwanym piwem tego roku, a na pewno ostatniego kwartału. Czym jest Imperator Bałtycki? Czy to jakiś mischling Bałtyckiego Porteru i India Pale Ale, jak chcieliby niektórzy? Czy to zakamuflowany RIS? Czy może po prostu przechmielony porter bałtycki?

To chyba ostatni wpis w tym roku. No chyba, że dostanę natchnienia na jakieś podsumowania roku, bo póki co tego natchnienia nie ma.

63 KOMENTARZE

  1. Chyba warto byłoby zaznaczyć, że – zgodnie z tym co chłopaki opisali w historii piwa (swoją drogą ciągle jestem pod wrażeniem tego opisu) – te 24.7 to wartość przy której skończyła się skala homologowanej aparatury. W rzeczywistości może mieć nawet więcej 🙂

  2. śmiesz wątpić, ale przyznasz, że to dobre piwo. Fajnie łączy style, dużo oferuje jak sam mówisz. Warto robić i pić takie piwa. Wszystkiego dobrego

  3. Miałem to szczęście, że udało mi się kupić 4 sztuki: 2 już wypiłem, 2 zostały i pewnie poleżakują, jeśli się uda. Masz rację świetne piwo.

  4. Bardzo smaczne piwo, ale ja go nie uznaję za porter bałtycki. Nie należę jednak do ludzi, którzy czuja się oszukani i tak dalej… Drugą butelkę odłożyłem tak gdzieś do 2016 😉

      • Dlaczego „Imperialny”? Wiem,ze na zachodzie tak nazywa sie wzmocnione lub podwojne wersje danego stylu.

        Skoro to piwo mocno nawiazuje do piwowarskiego skarbu Polski to mysle, ze styl ten powinien nazywac sie Porterem Krolewskim, lub jak ktos woli po angielsku ROyal Porterem.
        Tego imperium szukalbym na wschodzie czy na zachodzie, tu zawsze bylo krolestwo.

        • Przymiotnik imperial nie odnosi się do żadnego ustroju politycznego. To było w XiX wiecznej Anglii okeślenie na najmocniejszego stouta jaki mógł popełnić browar, później zostało zapozyczone przez amerykańskie crafty by opisać swoje dopakowane wersje uwarzone w różnych stylach (imperial porter, imperial IPA, imperial pilzner..) także raczej wszystko się zgadza.

        • No wlasnie w Anglii… A my jestesmy w Polsce i mamy swoje piwo, ktorym lubimy sie chwalic. Dlaczego zawsze musimy patrzec i przyjmowac wszystko to co z zachodu? Czy niz moze byc czegos od poczatku do konca po naszemu>

          Bardzo cenie francuzow, ze zachowali puryzm jezykowy nie pozwalajac zagoscic kalkom i makaronizmom.

  5. Czy Żywiec Porter jest kraft? Niby to nasz styl piwa ale jednak warzony przez koncern. Czy to nie dyskwalifikuje tego stylu tak jak w przypadku jasnych lagerów?

    • Nie, absolutnie nie jest kraft. Kraft oznacza odwołanie się do ideałów rewolucji craft zza Oceanu, nowe style, nowe chmiele. Natomiast Żywiec Porter jest warzony w Cieszynie, a więc w małym regionalnym i tradycyjnym browarze, którego właścicielem jest Heineken, ale dla procesu produkcji piwa i później jego smaku nie ma to wielkiego znaczenia. Jasne lagery dyskwalifikuje smak, a raczej jego brak oraz wielkoprzemysłowe metody produkcji.

      • Nie ma w polskim słowniku słowa kraft, jest tylko w językach germańskich i bynajmniej nie ma nic wspólnego z piwowarstwem.
        Natomiast jeśli mówimy o światowym piwowarstwie rzemieślniczym w tym nowofalowym powinno używać się, ale to tylko od wielkiego dzwonu angielskiego słowa craft.

        • I właśnie dlatego, że nie ma takiego słowa w języku polskim to można je stworzyć. Jest wolne.
          Craft z angielskiego się nie nadaje, bo oznacza on po prostu rzemieślniczy. Polskie określenie browar rzemieślniczy, jest długie, nieprecyzyjne (bo nie można EDIemu odmówić bycia browarem rzemieślniczym), trudne do wymówienia i nie jest sexy. A kraft jest. I będę go używał. Nikogo nie zmuszam do używania go. Przyjmie się, to super. Nie przyjmie, to nie.

      • Widać zacięcie w komentarzach płynące z samego browar.bizu. Czyżby zakamuflowana opcja, która gra dopóki nie dojdzie do bana ? Kraft nie jest tak samo polskie, jak weekend, establishment, jogging, chipsy, lunch i nie wiadomo co jeszcze. Ja rozumiem wszystkie problemy, niechęć do Kopyra i budowanie wszystkiego anty, bo Kopyr nasz wróg, ale przestańcie się poniżać, bo ileż można. Czy macie z nim jakiś problem ?? Niech sobie nazywa co jak chce, o przyjęciu się słowa kraft i tak zadecyduje środowisko piwne. Prawdopodobnie będzie na nie, bo to jest od Kopyra.

        • Interesuje mnie tylko tok myślenia kopyra przy wprowadzaniu tego słowa, zostało to wyjaśnione i nie zamierzam dalej tego ciągnąć.
          Dlatego nie życzę sobie utożsamiania mnie z hejterką z browar.bizu.

      • Wydaje mi się, że nad interpretujesz słowo craft. To oznacza rzemiosło, a że w Stanach w przypadku piwa objawiło się używaniem miejscowych chmieli to chyba naturalne. Craft to rzemieślniczy więc dla mnie to masło maślane.

        • I właśnie dlatego używam neologizmu – kraft, zamiast używać angielskiego craft, który oznacza rzemiosło.
          Kraft oznacza browar odwołujący się do ideałów rewolucji craft beer i oznacza warzenie nowych, a nie tradycyjnych stylów. Oznacza eklektyzm, tworzenie nowych stylów itd, eksperymentowanie, używanie najlepszych surowców z całego świata. Dobrym określeniem jest, wymyślone chyba przez Ziemka Fałata, piwowarstwo kreatywne. Jednak w przypadku browaru, brzmi to już nieco pretensjonalnie browar kreatywny, a w dodatku jest długie.

        • „Kreativ” lepsze. Kojarzy się od razu z tym co powinno, nawet komuś, kto nie zna angielskiego wystarczająco.

        • To jest dobre na nazwę browaru, albo multitapu, ale na rzeczownik pospolity IMO nie bardzo.

          Sprawa wypłynęła przy okazji Sobótki, ale odpowiedzcie sobie szczerze, czy uwierało Was to w tytule wpisu PRZEGLĄD NOWOŚCI Z POLSKICH KRAFTÓW? Albo w Myślę, że intuicyjnie każdy wiedział o co chodzi i nikogo to nie raziło. W każdym razie nikt wówczas nie zgłaszał obiekcji w komentarzach.

        • nie uwierało, bo dla mnie się kojarzyło z browarami rzemieślniczymi bez podtekstu nowoczesności. Uważam, że w PL mało jest browarów kreatywnych czyi kraft jak wolisz bo większość robi znane style. Przepraszam ale w uwarzeniu AIPA nie ma nic kreatywnego, więc dla mnie Twoja definicja kraft – nowe style, amerykańskie chmiele jest bez sensu, bo w robieniu AIPA czy Amercinac Stout nie ma nic kreatywnego. Kreatywna to jest Pinta z Imperatorem.
          Co więcej skoro zrobienie dobrego pilsa jest trudniejsze niż dobrej AIPA to stygmatyzowanie browarów rzemieślniczych robiące porządnie klasyczne style jest niesprawiedliwe.

        • Jeśli chodzi o to, czy fajne jest „KRAFT”, czy „KREATYWNY”, to może powinniśmy to połączyć i będzie „KREAFT? 😉

  6. „Kraft Foods Polska zmienia nazwę na Mondelez Polska”. Przestraszyli się i woleli zmienić nazwę żeby nie wchodzić Ci w drogę?

    • Tak się umówiliśmy z Kraftem, że ja nie będę używał kraft dopóki w Europie nie zmienią sobie nazwy. Za to jak pojadę do Stanów to będę mówił craft, a nie kraft.

  7. Tomek! A już było dobrze! W połączeniach z liczebnikami ułamkowymi słowo procent jest nieodmienne. Tylko przypominam 😉 i wszystkiego dobrego na Nowy Rok.

  8. Drogi Tomku, to że Ciebie na kolana nie rzuciło to zrozumiałe bo jesteś ekspertem 😉
    Ale dla większości piwoszy, tych którzy znają branże i tych którzy piją Tatry – piwo wbije w ziemię 🙂

  9. Styl stylem, ale pijalność ekstremalnie wysoka, alkohol niemalże niewyczuwalny (w przeciwieństwie do brackiego iipa), jak na polskie piwa jedno z najlepszych. Gdy piłem przed świętami, zdecydowanie przy otwarciu uderzały amerykańskie chmiele (dla mnie to były cytrusy, ale nie jestem wyćwiczony więc może to i truskawka…). Goryczka w sam raz (w żytorillo po prostu zalegała..) a porter ujawnia się z każdą chwilą ocieplenia w szklance.

    Dla mnie było duże „łał” kiedy go spróbowałem i (może dlatego, że rzadziej pijam piwa zagraniczne) było powalenie na kolana.
    Atmosfera marketingowa atmosferą, styl stylem, ale w smaku aromacie i duchu craft piwo na polskie warunki powala.

  10. Serwus,
    od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że nowości Pinty cieszą się powodzeniem tylko dlatego, że… są nowościami pinty. Ze wszystkich „nowości” osobiście do gustu przypadło mi jedynie bière de garde.
    Do samego portera poza dobrą akcją promocyjną piwo moim zdaniem nie warte uwagi.

    Poza tym chylę czoła załodze z Pinty!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego nowego roku,
    Tambourine Man

    • Nie wiem czy mówisz ogólnie, czy pijesz do mnie konkretnie. Zauważ, że podobnym kredytem zaufania cieszą się nowości z AleBrowaru – Brown Foot czy Golden Monk.

      • Panie Tomaszu,
        ogólnie odniosłem się do sytuacji, nie jestem tak próżny żeby spinać się z kimś przez internet.
        Słusznie zauważył Pan analogie do AleBrowaru.
        Obie firmy wyrobiły sobie renomę wśród piwoszy, bardzo zasłużenie. Tylko teraz wydając byle jaką „nowość” mają w zasadzie 100% zbyt + dobra kapania marketingowa spowodowała dość kuriozalną sytuację w sklepach, listy kolejkowe i lekką paranoję, w przypadku portera.
        Piwo samo w sobie bez „łał” podobnie jak żytnie piwa, B-Day, Brown Foot i Golden Monk.
        Jak już pisałem obie firmy w pełni zasłużenie stały się potentatami na rynku piw rzemieślniczych.
        Pozdrawiam,
        Tambourine Man

  11. A co z tymi wszystkimi imperial porterami np. z evil twina, flying doga, nomady? styl imperial porter już od dawna funkcjonuje, tylko wszystkie te piwa to górniaki. Żeby stworzyć nowy styl wypada chyba nazwać go dokładniej- imperialny porter bałtycki. Tylko czy na pewno Pinta chciała, żeby zrobić z tego nowy styl? Chyba nie, po prostu nachmielili amerykańcami mocniejszy porter.

  12. Twój kieliszek to Degustation Glass z firmy sahm. TEKU to nazwa zastrzezona szkla firmy Rastal, ktore dodatkowo jest wywiniete na zewnatrz, taki tulip. Takie szklo ma np. Brew Dog, albo The Lost Abbey. Teku to świetne szkło i z tego co czytałem to ma największą różnicę średnic między górą, a dołem, aromaty tak sie kumulują, że trzeba je wydmuchiwać:) wszystkiego dobrego w nowym roku Tomek!

  13. Z dostępnością wcale nie jest tak źle. W poniedziałek przed świętami Imperator zawitał do sklepów specjalistycznych i wtedy było szaleństwo. W święta pojawiła się informacja, że będzie dostępny w paru multi-tapach (wtedy też ja się załapałem – 11zł za butelkę 🙂 ). Tymczasem piwo jest obecnie dostępne w zwykłych sklepach monopolowych, które mają Pintę. Takie sklepy nie są celem piwoszy ponieważ oprócz wspomnianej Pinty zazwyczaj nic ciekawego tam nie ma.

    Co do samego Imperatora Bałtyckiego, to jak dla mnie opok GP AIPA z Ciechana najlepsze piwo jakie piłem. Świetny balans między porterem a amerykańskim chmielem. Może jest bardziej degustacyjne niż sesyjne i na co dzień wolałbym AIPA ale na pewno zasługuję na duże uznanie.

  14. Nic nie wspomniales o „potencjale lezakowanym” tego piwa. Troche ubolewam, ze nie bylo slowa o tej wlasciwosci, ktora zazwyczaj poruszasz przy degustacji porteru i jego potencjale na lata. Twoja prognoza bylaby bardzo cenna tutaj, wiec chociaz moglbys sie pokusic o wpis.

    Serdecznie pozdrawiam i zycze samuch dobrych degustacji oraz piwnych realizacji audiowizualnych w 2014.

    • Tak, zapomniałem o tym. Moim zdaniem ma duży potencjał leżakowy. Powinno się ułożyć, alkohol się bardziej zharmonizuje. Myślę, że zyska na leżakowaniu.

      • Ja mam pytanie, czy można przewidzieć, jak długi czas leżakowania wpłynie na aromat oraz goryczkę pochodzącą od amerykańskich chmieli? Mocno chmielone IPA trzeba pić jak najszybciej, bo tracą swe walory (szczególnie zapachowe)… Czy to nie będzie tak, że piwo się ułoży, alkohol zharmonizuje, a chmiel ‚wyparuje’? No i będziemy mieli porter bałtycki zamiast imperatora…

  15. Piłem w tym roku estońskiego imperialnego portera bałtyckiego. Był bardzo dobry i był to z tego co pamiętam był to lager. Wydaje się więc, że ten styl ma szansę się przebić w naszym regionie – nie tylko w Polsce.

  16. Co do dostępności. Wczoraj udało mi się kupić w Toruńskim Piwexie 2 butelki(do zdegustowania ze szwagrem dzisiaj w nocy) i z tego co widziałem to nie były ostatnie sztuki na składzie.

  17. Wszystkim fanom dobrych piw życzę samych smakowitych browarków i dużej dostępności ciekawych piw 😛 Szczęśliwego Nowego Roku 2014!

  18. Kopyr, nie lubię ogólnie twojego stylu w jakim działasz, ale za stworzenie dobrej definicji „kraftu”, czyli browaru który warzy DOBRE i CIEKAWE piwo masz u mnie duży szacunek.

  19. Tomku, związku z tym, że w tym miesiącu ma się pojawić w sklepach 3 warka tego piwa, mam pytanie: Jak Imperator Bałtycki ma się do piw typu Imperial Porter (chodzi o jeden ze stylów na RateBeerze, oczywiście BJCP nie przewiduję takiego stylu), do których należą takie piwa jak np:
    -To Øl Black Ball Porter;
    -Flying Dog Gonzo Imperial Porter;
    -De Molen Tsarina Esra Reserva;
    -Evil Twin Imperial Biscotti Break?
    Bardzo się różni od nich, a jeśli tak to pod jakim względem, czym?

      • Rozumiem, że Imperatora Bałtyckiego można uznać za przedstawiciela stylu Imperial/Strong Porter. Trochę to dziwne, skoro na filmie wspominasz, że to „może przerobić się w nowy styl”. Myślałem, że skoro tak powiedziałeś to jest jakaś wyraźna różnica między Imperatorem Bałtycki, a Imperial/Stron Porterem i możemy mówić o całkowicie nowym stylu, np. Imperial Baltic Porter?
        Wiesz może coś więcej o trzeciej warce? Kiedy ma trafić do sklepów i gdzie można ewentualnie się na nie zapisać? Coś czuję, że też rozejdzie się na zapisy i znów nie będzie dane mi spróbować.

Dodaj komentarz