Weizenbock z Kormorana

29
344

czyli piwne style – koźlak pszeniczny.

Weizenbock z Kormorana to dobry moment na powrót do koncepcji przedstawiania kolejnych stylów piwa. Spodziewajcie się w najbliższym czasie podstrony z uporządkowanymi stylami do tej pory omówionymi.

A piwowarem z Kormorana, którego nazwiska zawsze zapominam, jest Maciej Mielecki.

29 KOMENTARZE

  1. Górnej fermentacji?
    Przekonany byłem, że Bocki tylko na początku swej ewolucji były górnej fermentacji a obecnie głównie dolniej.
    Czy może to jest to ‚wyjątek’ dla WeizenBocka?

    Co do Pierniczków ze Szwecji – te z Ikea to się nie liczą – prawdziwe Pepparkakor po upieczeniu zęby łamią 🙂 – po kilku tygodniach stają się właśnie bardziej miękkie ale wciąż chrupiące 🙂

      • czyli koźlak nie pszeniczny na drożdżach górnej nie mógł by być nazwany koźlakiem ?
        A może wciąż jest to akceptowane ?

        Skoro jesteśmy przy koźlakach – to co je wyróżnia od mocnych lagerów ? Długość fermentacji i leżakowania ?

        • Przecież napisałem, że koźlaki holenderskie są górnofermentacyjne i to są koźlaki.
          Maibocka od mocnego lagera w zasadzie nic nie odróżnia, tylko ładniej się nazywa.

  2. Zachęciłeś do tego piwka 🙂 mmm.
    Kormoran wysyła jakieś piwka na World Beer Cup?? Nie mogę znaleźć o tym informacji a szkoda by było żeby nic nie wysłali…

  3. Jakiś czas temu piłem Weizenbock’a, wrażenia: słodowo-karmelowe piwo z dobrym wysyceniem. A czy planujesz degustację Hermesa z Browaru Olimp? Amerykańskie chmiele i Nelson Sauvin na aromat może być interesujący :).

  4. weizen doppel bock, doppel weizen bock? Troche sie pogubilem, czym to sie rozni?

    ps. Podobno to piwo jest juz nie do dostania, prawda?

  5. Panie Tomku a może by pan spróbował „Świąteczne rozgrzewające piwo korzenne” z browaru Kormoran ? Własnie je zakupiłam w jednym ze specjalistycznych sklepów z piwami i jestem Ciekawa pańskiej opinii.

  6. Orkisz to pszenica w łusce. Do Weizenbocka został dodany przede wszystkim ze względu na łuskę, która przy dużej ilości słodów pszenicznych w zasypie znacznie ułatwiła filtrację. Oczywiście wartości odżywcze też nie są bez znaczenia.

  7. Tomku, mówiłeś o tych bananach, goździkach itd., a ja pierwsze o czym pomyślałem, to jakiś arbuz? 😀 Przed wypiciem, piwo wyjąłem z lodówki dobrą godzinę wcześniej, ale może przy obecnych temperaturach, nie powinienem go w ogóle ładować do lodówki?

  8. Właśnie degustuję i jest to mój pierwszy weizenbock.
    No i właśnie jak dla mnie to jest bardzo zbliżony do dunkelweizena, który z pszenicznych piw jest mi najbliższy (do tej pory), a jakoś nie czuję tego bocka, a w przeciwieństwie do autora ja koźlaki pijam z rozkoszą.

  9. Koźlak, a w szczególności dymiony i pszeniczny to mój ulubiony styl. Traktuję go jako piwo jesienno-zimowe i świąteczne, choć czasem i jak kupuję piwo na jakąś imprezę to zdarza się, że jakiś przedstawiciel rogacizny też ląduje w koszyku między pilsami, schwarzbierami czy rzadziej ejlami.

    Co do Kormorana Weizenbocka to moim zdaniem jest to prawdziwe mistrzostwo. Ambrozja!

  10. Oglądałem i piłem jednocześnie. Niestety nie mam tak czułego węchu jak mistrz Tomasz, banana w mlecznej czekoladzie też nie wyczułem:)Nie zmienia to jednak faktu, że piwo jest dobre, pozdrawiam.

  11. Kurcze właśnie pije i nie wiem czy to ten smak tak zachwalacie. Pierunsko kwaśne. Datę ważności ma do jutra. Niby wyczuwam slodycz i aromat sliwek ale kwas zabija wszystko. Piana po agresywnym laniu na centymetr znikła w minutę. Wydaje mi się że jest zepsute. Szkoda bo w lodówce stoi jeszcze jeden.

  12. Witam,
    Piłem to piwo jakiś miesiąc temu i wtedy myślałem, że się zepsuło – kwaśne jak cholera. Teraz kupiłem je ponownie – data ważności niby do 18.05.2015/W15 i znowu to samo! W zapachu wyraźnie wyczuwalny aromat śliwki i ogólnie owoców, ale w smaku, to już porażka… przypomina ruskiego szampana za 5 zł! Smak przypomina raczej świeży sok z jabłek, po paru dniach w lodówce 🙂 Nawet musuje podobnie 🙂

Dodaj komentarz