Imperial Stout z Samuel Smith Brewery

8
234

Oldskulowy RIS

Nie wiem, z którego roku pochodzi akurat ta receptura, ale medale za piwo w tym stylu Samuel Smith zdobywał już dawno. Jak różni się takie piwo od nowofalowych RISów?

 

8 KOMENTARZE

  1. Nie wypiłem w życiu dużo imperialnych stoutów, ale prawda jest taka, że bardziej niż ten od Samuela Smitha zawiódł mnie ten z Thornbridge. Chyba jestem fanem tych nowofalowych, trzynasto- i więcej procentowych tworów z Revelation Cata itp.

  2. Saint Petersburg dla mnie również był miłym zaskoczeniem, nie tylko co się dzieje po wypiciu go z butelki 0,5l. Jest to dobry RIS na początek i w sumie ok.
    Sam Smith oferuje piwa raczej wytrawne trzymające odpowiedni poziom, które raczej nie urywają dupy, ale zdecydowanie zadowolą nie hop-headów miłośników trzymania się w stylu. Można porównać ich z Williams Bros. jeżeli chodzi o poprawność wykonania i solidność, natomiast nie urywają dupy jak The Kernel czy Art Brew.

  3. Moim zdaniem bardzo solidny stout, odpowiednio złożony w smaku. Trudno porównać go z nowymi RIS-ami i orzec co lepsze. Z pewnością słabsza moc także robi różnicę. Ja z ostatnich nieźle wspominam Mikkeller George, ale jest on ponad 5 % mocniejszy i ta oleistość jest w nim widoczna. Mimo tego na ciemnych piwach z Samuela Smitha jeszcze się nie zawiodłem (z jasnymi bywało gorzej m.in. IPA, którą piłeś Tomaszu zdaje się w Edynburgu).

Dodaj komentarz