Piwne newsy 22.10.13

58
150

nowości z browarów i zmiany w Kodeksie Karnym.

newsy 29.5.13A co wspólnego mają zmiany w Kodeksie Karnym i to jeszcze dotyczące rowerzystów z piwnymi newsami? Otóż coś tam jednak mają. Ale zanim przejdziemy do cyklistów, to nowe piwa z browarów: SzałPiw, Olimp, Ursa Maior i AleBrowar oraz zapowiedź nowego browaru rzemieślniczego, czyli Browar Nepomucen w Szkaradowie koło Milicza. Wreszcie na koniec zmiany w przepisach Kodeksu Karnego – jazda na rowerze w stanie nietrzeźwości nie będzie już przestępstwem, ale wykroczeniem.

Co sądzicie o zmianach dotyczących jeżdżenia po alkoholu? Czy liberalizacja przepisów jest słusznym kierunkiem?

58 KOMENTARZE

  1. jazdy po spożyciu nie popieram, ale zabierania prawa jazdy za jazdę pod wpływem na rowerze jest absurdalne… bo taki zenek który prawka nie ma, jemu nic nie zrobią praktycznie… Czy ta zmiana przepisów coś polepszy to nie wiem, może się zwiększyć liczba ludzi którzy po piwku będą jeździć rowerem….

    • Już nie praktykują tego. Sędzia wydaje wyrok skazujący tylko w materii jazdy pod wpływem ale odnosząc się do jazdy na rowerze. I może np. postanowić o zakazie prowadzeniu i jazdy na rowerze, no i standardowo narzucić „zawiasy”.
      W tych sytuacjach zabieranie prawa jazdy jest karą nieproporcjonalnie dolegliwą.

  2. Łagodniejsze kary dla nawalonych cyklistów to z pewnością krok w dobrą stronę. Ale to ciągle przesada. Dobra, że taki koleś może stanowić zagrożenie, to jeszcze zrozumiem, ale kurna, inny zakaz jest całkowicie absurdalny, chodzi oczywiście o napicie się piwa w miejscu publicznym. Nie mogę spokojnie napić się piwa w parku, czy nad rzeką, bo się nawinie jeden z drugim i przywalą mandat. Jeden z ich ulubionych sposobów na nabijanie statystyk.

      • Do pewnego momentu był to martwy przepis. O ile pamiętam to chyba TVN zrobił jakąś prowokację z piciem w parku, którą policja potraktowała jako potwarz i się zaczęło. Problem w tym, że Polacy w większości nie potrafią kulturalnie pić. Chciałbym w parku rozłożyć koc i z dziewczyną uraczyć się przekąską z winem w ładną pogodę. Niestety jednocześnie jakaś banda nawalonych zwyrodnialców to kogoś zaczepi to pobije i już będzie raban, że prawo zbyt liberalne. Jak mantra – alkohol jest dla ludzi (choć fizjologicznie to dziwne zachowanie, w końcu trucizna 🙂 ) ale niestety dla rozsądnych, a tych niewielu…

    • Sprawdź tekst ustawy. NIe możesz pić w parkach, placach i ulicach. Ale nad rzeką czy w lesie już jak najbardziej. O ile zarządca czy właściciel tego terenu nie zarządzi inaczej.

  3. Już w latach 90-tych, gdy byłem w Holandii na praktykach, to na imprezy z Holendrami jeździliśmy rowerami, bo tam było można się nabzdryngolić i jechać drogą dla rowerzystów bez konsekwencji.
    Co do jazdy polnymi drogami pod wpływem, to chyba można to robić, tak samo jak jeździć po nich nie posiadając prawa jazdy. Ale upierał się nie będę.

  4. W Niemczech próg dla rowerzystów to 1,6 promila. W Holandii w ogóle to nie jest chyba zapisane w prawie. Laski w szpilach i mini o 6 rano wychodzą z knajp i wracają do domów. I jakoś wszyscy żyją… Do pierdla na całe 2 lata to raczej nikogo nie wsadzają. Kolega notabene z Obornik odsiedział 8 miesięcy ale jego to 3 razy łapali. Mi też kiedyś prawko zabrali za 3 piwka i 0,7 promila…I wszyscy o tym będą pisać zamiast się cieszyć ile fajnych nowych piwek wychodzi 😉

  5. w Austrii można po piwie , dwóch piwach zwykłych jeździć autem .
    tylko na tej zasadzie , że wypiję piwo i przed jazdą muszę godzinę odczekać – to działa na tej zasadzie

        • To głupie podejście Marcin- ja słucham i chce słuchać, ale wolałbym słuchać poprawnie używanego języka, zresztą to chyba dobrze się rozwijać i nie mówić z błędami?

        • też mam jak ty to humanistyczne skrzywienie – ale chyba nie o to chodzi – to jest blog – pewne formy są tutaj dopuszczalne – ja np. lubię pisać ‚piepszenie’ zamiat ‚pieprzenie’ – proste – publikuję w sieci a nie w prasie.

        • Wg. mnie jedyne co jest dopuszczalne to mowa potoczna, jak ktoś mówi „przyszłem” to też Cie to nie drażni? Czy prasa czy sieć, jest to bez różnicy. Daleki jestem od puryzmu językowego ale takie podstawowe błędy chyba warto korygować- z szacunku do odbiorcy jak i dla samego siebie. I żeby nie było- ja się nie czepiam tylko grzecznie zwracam uwage że może warto by było robić chociaż ten jeden błąd mniej.

        • Wyjaśniałem już. Mnie osobiście „w każdym bądź razie” nie razi i stąd problem. Ja tego nie słyszę. Jak uświadomiłem sobie, że „włanczać” i „100 gram” jest nieprawidłowo zaczęło mnie to razić i się oduczyłem. Tutaj mimo, że mi przypominasz, to nadal mnie to nie razi. Und hier liegt der Hund begraben.

        • No i bardzo dobrze, dziękuje, oczywiście że kłuje, sam również robie błędy co nie zmienia faktu że pragne to zmienić (nie wiem czy to nie bya literówka ale tak czy owak bije się w pierś)

        • Trochę lipa, bo zwracając uwagę na poprawność języka, jednocześnie piszesz „KUJE w uszy”, no chyba, że miałeś na myśli kuźnię 😉

  6. Odnośnie kwestii depenalizacji częściowej prowadzenia roweru po spożyciu alkoholu, to jest to dość kontrowersyjny pomysł. Częstokroć jest tak, że rowerzysta z ułańskim temperamentem (nie chcę uogólniać tej kwestii, jednak zazwyczaj ma to miejsce w niewielkich miejscowościach) w stanie zadowolenia wyrażonym w promilach napiera na drodze całą jej szerokością stwarzając zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dal innych uczestników ruchu drogowego. Nie popieram kwestii złagodzenia stopnia karania ludzi dopuszczających się takich czynów. Gdzieś kiedyś czytałem, że bodajże we Francji nie tylko jazda na podwójnym gazie podlega karze, ale również prowadzenie pojazdu w syndromie dnia następnego (kac). Tam rzekomo poza badaniem na obecność alkoholu, przeprowadzane są równolegle badania na obecność aldehydu octowego (metabolitu alkoholu).

    • Dlatego trzeba zacząć budować drogi dla rowerów. A żeby zacząć je budować potrzebne są wytyczne dla projektantów jak je budować. Przez 20 lat ministerstwa nie mogą z siebie wydalić takich rozporządzeń. Kraków i Wrocław stworzyły własne wytyczne w oparciu o zagraniczne normy i tego się trzymają. W małych miejscowościach powstają koszmarki budowlane pod nazwą ciąg pieszo rowerowy. Coś czego nigdzie w Europie nima.

        • Wole holenderskie rozwiązania gdzie jest to wyraźnie rozgraniczone. 🙂 W Nl skutery też mogą jeździć po drodze dla rowerów, ale też policja łapie tych co za szybko jadą na skuterze.

        • Zgadzam się i u nas te rozgraniczenia się lepiej sprawdzają ale chciałem pokazać, że można żyć z rozwiązaniami wydawałoby się, że słabymi. To jest tak jak kiedyś Kopyr opowiadał, że rozwiązania prawne dot. produkcji piwa są podobne do Czech ale stosowanie różni się już diametralnie na naszą niekorzyść.

  7. Kopyr błagam – nie „zero pół”. Ile to jest? Bo napewno nie tyle, ile chcialeś powiedzieć – czyli PÓŁ, U mnie na Politechnice za zero pół było od razu dwa do widzenia. Strasznie to razi

  8. Szkoda, że nie podnieśli dopuszczalnego limitu. Już te 0,5 promila pozwoliłoby na jazdę po jednym piwku. Co do argumentów o wypadkach, zataczający się pieszy też może dużo nabroić.

    • Moim zdaniem pieszych/rowerzystów/kolarzy stwarzających niebezpieczeństwo trzeba karać bez względu na to czy trzeźwy czy na gazie, z tym, że tych na gazie można w takim wypadku ostrzej…

  9. w Austrii masę piw ma do 5.4% zawartości alk. co mi się podoba , w Polsce tradycyjne piwa koncernowe mają od 5,6% czasami coś się znajdzie z 5% .
    i tu jest problem, bo są zakazy i taki rowerzysta nieznający się na piwie wybiera piwa koncernowe ( popularne ) . a one mają od 5,6 % tu dany przykład na żubrze on ma 6% alk.

      • to różnicy nie ma , ale nie wiem czy w innych krajach ludzie są lepsi czy inni niż w Polsce . bo tu są zakazy .
        we Włoszech, Hiszpanii wino należy do ich kultury, życia codziennego i ludzie poruszają się autami , rowerami itp.
        często jeżdżę do Austrii i tam nikt nie robi problemów, jak wypije się piwo .

  10. Birra del Borgo trzecia od dołu za twoim prawym ramieniem ? 🙂 – swoją drogą ciekaw jestem recenzji ReAle ESB ze wzgledu na spory postep tej włoskiej rewolucji, piwa z Włoch też lubisz no a to esb podobno wygrało jakiś konkurs na wyspach 🙂

  11. W czeskiej terminologii fortyfikacyjnej „srub” (czytane śrub) to określenie ciężkiego obiektu bojowego wchodzącego w skład grup warownych lub też występującego samodzielnie jako obiekt międzypola…taka drobna dygresja odnośnie nowego piwa z Szału Piw 🙂 Mam nadzieję że piwo będzie równie solidne jak czeskie „bunkry” 🙂

  12. Nowe przepisy są ok. Tylko brakuje do uzupełnienia obowiązkowego OC dla cyklistów. Skoro jeżdżą po drodze razem z autami (a większość jeździ) i jak taki „kolarz 0,5 promila” wjedzie mi w drzwi auta to po mandacie dla niego w wysokości 20zł owe drzwi same się nie naprawią.

  13. NI wiem czy już ktoś to napisał – nie chce mi się czytać tych 55 komentarzy – Kopyr, w tym odcinku przekraczasz wszelkie normy drapania się po nosie 😉 Nie wiem czy wiesz, ale w mowie ciała, oznacza to kłamstwo – efekt Pinokia :p

Dodaj komentarz