Piwne newsy 2.10.13

40
143

piwne newsyA w nich nowe multitapy we Wrocławiu (Szynkarnia i Kontynuacja), gra planszowa o warzeniu piwa – Piwne Imperium i crowdfunding po polsku, nowe Książęce Burgundowe Trzy Słody i inwestycje Kompanii Piwowarskiej mające zwiększyć możliwości warzenia bardziej niszowych piw. No i kolejne nowe piwo z browaru Ursa Maior, czyli Royzbawiony – hefeweizen.



Co sądzicie o inwestycjach KP? Czy zagrozi to rodzącej się piwnej rewolucji?

40 KOMENTARZE

  1. Troszkę poboczne pytanko. Zrozumiałem ze słów spomiędzy wierszów, że nie jesz mięsa. Blog dieta.kopyra.com jakby przyśpiony. Czy to oznacza, że zrezygnowałeś z diety przemiennej na rzecz wegeteriańskiej?

    • No to trzeba się bardziej wsłuchać. 😉 Z mięsa jem ryby i owoce morze – to raz. A dwa, że dalej stosuję dietę przemienną, tyle że jestem nieco sfrustrowany, bo przybyło mi jakieś 5kg i opornie mi idzie zbijanie tego. Co generalnie i tak nie jest źle jak patrzę na np. Tomasza Sekielskiego (bez urazy). Nie mam za bardzo czasu i weny żeby pisać dalej na dieta.kopyra.com. Jak dojdę do jakichś ciekawych, nowych wniosków to odświeżę temat.

  2. Jaki ma sens krytykowanie czegoś, czego się na oczy nie widziało? Trzeba było przyjść na testy do ZUP, a potem krytykować sobie do woli. Skoro jednak nie poszedłeś, to nie masz nic do powiedzenia, chyba że przyświeca Ci słynna idea „nie znam się, to się wypowiem”. Może więc zacznij też oceniać piwa bez ich spróbowania? 🙂

    Gra PI ma być docelowo dla 2-3 osób, z możliwością gry w parach, co dodatkowo podwaja te liczby. Rozgrywka w parach jest równie ciekawa i usprawnia grę, bo przy wielu czynnościach jakie wykonuje się podczas rozgrywki można podzielić pewne funkcje między siebie, ale co Ty możesz o tym wiedzieć, skoro nie grałeś?

    A to, że Ciebie to nie kręci, bo możesz sobie za ten czas uwarzyć piwo, nie oznacza, że inni też będą woleli stać przy garach. Nie każdy warzy, nie każdy nawet wie jak piwo powstaje, a jednak lubi piwo i lubi planszówki, to grą się zainteresuje, a przy okazji się czegoś nauczy, pozna style, metody produkcji itp.

    Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia. Chłopaki zrobili kawał dobrej roboty, szerzą piwną kulturę i wiedzę, a Ty ich krytykujesz, choć nie masz pojęcia na czym gra polega (bo nie polega tylko na warzeniu piwa, jak kilka razy sugerujesz).

    • Znajdź jedno zdanie, w którym mówię, że ta gra nie powinna powstać. Że jest bez sensu. Więcej znajdź zdanie w którym ich krytykuję. Wyrażam swoją SUBIEKTYWNĄ opinię, że mnie to nie interesuje. I była to odpowiedź na wyraźne pytania moich widzów.
      Dobrze wiem, że nie polega tylko na warzeniu, o czym wspomniałem.

      • Ton Twojej wypowiedzi ma wydźwięk jednoznacznie negatywny. A opinie – subiektywne, czy obiektywne – powinno się wygłaszać chyba na temat rzeczy, których się doświadczyło. Tym bardziej, kiedy słucha Cię kilka tysięcy ludzi.

        Jeślibyś zagrał w tę grę i ją skrytykował, zapewniam Cie, że mój komentarz by się nie pojawił.

        Inna sprawa, że skoro są to „Piwne newsy”, to powinny to być suche fakty, a nie rozwodzenie się, czy coś jest dobre czy złe i czy do Ciebie trafia, czy nie, ale to już tylko moje prywatne zdanie, Ty możesz mieć inne i robić to inaczej, bo to Twój kanał.

        • Kopyr, spokojnie. Napisałem, że sam bym to tak robił, bo uważam, że tak powinienem (zresztą robię – na piwo.org), ty masz inne zdanie, więc robisz inaczej, jest ok. Przecież to napisałem. Sorry za obrazę majestatu 😉

      • Kopyr: ok, masz prawo do swojej opinii, natomiast my jako odbiorcy mamy prawo wyboru, czy chcemy jej wysłuchać do końca. Jeśli mówisz jakieś anegdotki o warzeniu piwa w Niemczech albo z historii piwa albo o aromatach, to jest to ciekawe, ale jeśli wypowiadasz się o rzeczach, na których najwidoczniej się nie znasz, to już to kiepsko wygląda.

        Głupio mi gdy słucham, jak to nie lubisz planszówek, bo gra się ciągnie i trwa to 5 godzin (jest taki wysyp planszówek, że spokojnie można dobrać sobie grę, gdzie partia trwa 30-40 minut). Głupio mi słuchać, że nie wyobrażasz sobie, jak po co masz grać w robienie browaru, skoro możesz naprawdę robić ten browar. Gra się dla rozrywki, którą daje dobrze napisana gra, a nie po to, żeby realizować jakieś swoje marzenia. Jak gram w grę o zombich to nie dlatego, że kanalizuję w ten sposób marzenie o strzelaniu do innych z dubeltówki, tylko dlatego, że rozgrywka mnie czymś zaskakuje i wciąga. Jeśli nie potrafisz sobie takich rzeczy wyobrazić – cóż, widocznie masz małą tą wyobraźnię i mało potrafisz przyjąć. Nie mam z tym problemu jako widz, pod warunkiem, że mi nie przypominasz o swoich wadach kilka razy w ciągu jednego filmu. Wtedy mam wątpliwości, czy powinienem oglądać następne.

        Dalej, jasne, że masz prawo do mówienia o czym Ci się podoba, ale jest też coś takiego jak cierpliwość czytelnika i nie każdemu będzie się podobało, jeśli będzie musiał przebrnąć przez 10 minut opowiadania, jak to grałeś w chińczyka, żeby dojść do 20 minuty filmu z informacjami o nowych inwestycjach Kompanii Piwowarskiej. Oraz np. ciekawostką, że KP rozważa nawet produkcję IPA.

        To nie pierwszy przypadek, bo w jednym z ostatnich filmików pt. „Piwne newsy” większość czasu zajęła analiza wyników Twojego egzaminu BJCP. Nie chce mi się teraz tego sprawdzać, ale wydaje mi się, że była to pierwsza rzecz, po których przyszła kolej na wiadomości z kraju i zagranicy. Dodam, że nie było miło widzieć, jak pouczasz sędziów z komisji o ich pracy – mieli rację czy nie, nie robi się takich rzeczy.

        Polecam trochę refleksji. Fajnie mi się oglądało „piwne newsy”, jak się rozkręciłeś z formą, ale ostatnie odcinki nie robią dobrego wrażenia.

      • Czy mam wnioskować z tego, że jeśli nie wspomnisz w piwnych newsach o jakimś wydarzeniu lub ciekawostce to znaczy, że Cię to nie interesuje, lub niegodne twej uwagi?

        • Po prostu założyłem, że „piwne newsy” to będzie tylko taki przegląd wydarzeń z ostatnich dni, tygodni, a niekoniecznie rozwodzenie się nad każdym wydarzeniem z Twoją opinią, a do czego świetnie nadaje się np. cykl „1000 IBU” i tam jak najbardziej odpowiada mi Twoja subiektywna ocena, z którą nie zawsze nawet się zgadzam 🙂

    • A ja nie rozumiem podejścia dlaczego ktoś nie ma mieć własnego zdania i nie może się nim dzielić. Ja też nie grałem, ale widziałem zajawki i lubię planszówki, to strasznie się na nią napaliłem, w takim wypadku już nie mogę powiedzieć znajomym, że widziałem w necie fajna grę? Każdy może wyrobić sobie jakaś opinie na podstawie dostępnych materiałów. Kopyr to nie wyrocznia, to co mówi to jego opinia, a nie słowo objawione dla każdego, jak ktoś nie umie wypracować swojego zdania, to jest po prosu głupi. I nie mogę się zgodzić, aby przyrównać to w do „Może więc zacznij też oceniać piwa bez ich spróbowania?”, jak dla mnie była to informacja bliższa hipotetycznej sytuacji, „słyszałem, że to piwo jest złe to nie będę go próbować”.

      • Tutaj można posłużyć się analogią do piwa, które wystąpiło w tych Piwnych Newsach – Ksiażęce Burgundowe 3 Słody z dziką różą. Nie zamierzam go próbować i rozumiem, że nie wolno mi tej opinii wyrazić, bo dopiero jak go spróbuję, to będę mógł powiedzieć czy zamierzam lub nie zamierzam. 😛

      • @borys_ru I właśnie na tej samej zasadzie gros ludzi stwierdzi – „słyszałem, że w tę grę nie warto grać, więc nie będę.” Tyle, że osoba od której to słyszał, nie ma pojęcia o czym mówi, bo sama w nią nie grała…

    • To już nie można wyrazić własnego zdania? Jeśli Kopyra to nie kręci, to dlaczego nie miałby mieć prawa tego powiedzieć?
      Na tej zasadzie można zakazać wszelkiej krytyki (bo zawsze coś się może komuś podobać), ale na szczęście takie północno-koreańskie poglądy są coraz rzadsze.
      Co ważne, wypowiedź tą ciężko nazwać krytyką, po prostu nie każdy lubi grać w gry planszowe i wypadałoby to zrozumieć, a nie wymagać od każdego uwielbienia tylko dlatego, że coś dotyczy piwa i jest zgrabnie zbudowane.
      Pozdrawiam 🙂

      • Jeśli nie lubi grać, to niech nie gra, ale niech też o nich się nie wypowiada. Ja nie lubię komedii romantycznych, ale nie opowiadam przed premierą kolejnej z nich, że mnie to nie kręci itp. Nie widzisz subtelnej różnicy w krytykowaniu czegoś za coś konkretnego, a w krytykowaniu „bo mnie to nie kręci”?

        Dobra, z mojej strony koniec tematu, bo zaczynamy kręcić się w kółko, a ja nie mam na to czasu.

        • Tutaj sytuacja wygląda tak, że kopyr został _zapytany_ przez czytelników co o tym sądzi – i powiedział. Ty pewnie też odpowiadasz na pytania czytelników?

  3. „… ja tego wogóle nie czuję, ja nie miałem z kim grać nad czym bardzo bolałem… grałem tylko w chińczyka. Gra Piwne Imperium – nie czuję tego! wolę zagrać w chińczyka…” 😀

    • W chińczyka to akurat miałem z kim zagrać i grałem. Nie miałem z kim zagrać w bardziej skomplikowane gry, choćby wspomnianą Magię i Miecz, Fortunę i jeszcze parę gier. Pamiętam, że sam ze sobą grałem choćby w taką grę, która symulowała puchar UEFA, czy jakoś tak. Wszystko opierało się na rzucie kostką, więc można było grać. Teraz po prostu nie mam czasu na kilkugodzinne rozgrywki. Podobnie zresztą jak gry komputerowe. Kiedyś zagrywałem się w strategie (tu był plus, bo nie potrzebowałem innych graczy). Teraz byłem o kliknięcie od zakupu CIV5 z Kazikiem Wielkim, ale na szczęście nie było akurat w wersji online i całe szczęście, bo po prostu nie mam na to czasu.

  4. „Czy zagrozi to rodzącej się piwnej rewolucji?”
    Przecież dopiero jak duże browary zaczną warzyć ciekawe style to można powiedzieć że rewolucja się rozkręca.
    Dobrych porterów mamy już kilka, jak już wpuszczą te drożdże górnej fermentacji to niech lepiej uwarzą RISa 🙂

    • co… duże browary chyba zaczną warzyć chyba szczochy II lub siki Weroniki II 😛
      już lokalne browary zaczynają ciąć koszty… chociażby co wypuszcza Fortuna… a ich smakowe piwa to dopiero teraz nieporozumienie, pił ktoś miodowe lub wiśniowe?

      • Cięcie kosztów tu nie jest potrzebne, AIPA jest obecnie wypozycjonowane cenowo na około 6-7zł+, myślę że marketingowcy koncernów powoli zaczynają to rozumieć 🙂

      • Akurat z Miłosławem u mnie nie trafileś. Wisniowe mam bardzo często-tak jak i miodowe-dla mnie zaraz po „na miodzie gryczanym”. Co więcej czarne mam często a pilzner i koźlak -regularnie. Tak więc kazdemu smakuje coś innego.

  5. Nie no… – Lemur leżeć musi! 🙂
    @Bartosz Nowak – krytycznego zająkniecia nie wyłapałem – a jedynie zdanie na ten temat od kogoś kto rzeczywiście przez ten czas uwarzy piwo.

  6. Jeśli KP podejdzie do tematu nastawiając się na warzenie, a nie na produkcję piwa to może być groźnie, bo mają możliwości zejścia z ceną tak że tego żaden mały browar nie wytrzyma. Ale znając koncerny gdzie to księgowi warzą to nie ma się co obawiać, bo co prawda cena może będzie do przyjęcia dla typowego lageropijcy, ale już smakiem nie będzie miało startu do rzemieślników.

Dodaj komentarz