Ostateczny krach systemu opakowań zwrotnych

39
78

czyli jak wzrost wysokości kaucji ostatecznie rozwali system.

ostateczny krachKiedy pisałem o butelkach teoretycznie zwrotnych, odezwały się w komentarzach głosy, że największym problemem jest zbyt niska kaucja za butelkę. Wg niektórych kaucja powinna być znacznie wyższa, najlepiej w okolicach złotówki, to by zmusiło leniwe społeczeństwo do odnoszenia butelek. Browary uzyskałyby dostęp do milionów butelek, z lasów i rowów zniknęłyby walające się tam butelki, a fraza „paragonik jest?” opowiadana byłaby już tylko jako anegdota. Pozwolę sobie na daleko posunięty sceptycyzm. Moim zdaniem, podniesienie kwoty kaucji ostatecznie dobije system opakowań zwrotnych.

A co Wy sądzicie? Czy w Polsce jest jeszcze miejsce na opakowania zwrotne?

39 KOMENTARZE

  1. Mówisz o kaucji w hurtowniach (typu Hol’ab) gdzie kaucja wynosi 8 centów za butelki zwykłe i 15 za butelki z krachlą. W innych sklepach- marketach (Lidl, Aldi, Edeka, Real itd.) kaucja na wszystkie butelki (nawet te jednorazowe) i puszki wynosi 25 centów. zwraca się je w automatach które szklane butelki tłuką, plastikowe i puszki- zgniatają.

    • Nie. Mówię o kaucji w całym systemie. Chyba, że jako hurtownie rozumiesz Getranki. Tłuczone są butelki zwrotne jednorazowe (Pfandflasche), natomiast butelki zwrotne wielorazowego użytku trafiają do browarów (Mehrwegflasche).

      • Na początku filmu wymieniasz kwoty kaucji i wymieniłeś te obowiązujące w Getränkemarktach (hurtowniach z napojami), w pozostałych sklepach kaucja na wszystkie butelki i puszki wynosi 25 centów. Tylko to chciałem dopowiedzieć.

        • Nie możesz nazywać Getrenków hurtowniami, bo to nie są hurtownie. To są co najwyżej dyskonty napojowe. Choć dla mnie to jest po prostu supermarket napojowy. Nie zgodzę się też, że kaucja na wszystkie butelki w iinych sklepach wynosi 25 centów. Otóż w sobotę za butelkę zwrotną na 0,5L coli płaciłem 15 centów, a za puszkę red bulla 0,25 €. Generalnie w Niemczech jest tak, że najniższa kaucja jest na proste butelki szklane, potem idą butelki pałąkowe i zwrotne plastikowe, potem jednorazowe plastikowe i puszki. Być może sklepy mają jakąś dowolność i sieć typu Aldi moze ustalić wyższą kaucję niż minimalna. Nigdy w Aldim piwa nie kupowałem.

        • nie wprowadzaj w błąd – w realach, hol-ab, rewe itd standardowe butelki zwrotne np. po piwie 0,5l i 0,33l kosztują 0,08 eur. Inaczej zakupionej skrzynki w hol-ab nie możnaby oddać w realu, a można.

  2. Przede wszystkim, jak Tomek wspomniał, w Polsce nie ma kultury oddawania butelek, to nie jest trendy. Sam jak oddaje butelki do sklepu, to ludzie nierzadko, w tym ekspedienci dziwnie na mnie patrzą i nie do końca rozumieją. Moim zdaniem zamiast podnosić kaucję, wystarczyłoby po prostu ułatwić ludziom oddawanie butelek. Niesamowicie mnie wkurza, że butelki można oddać wyłącznie na paragon w danym sklepie. Gdyby sklepy (szczególnie te większe) były zobowiązane do skupowania butelek, myślę, że oddawaczy butelek byłoby więcej. A tak komu chce się siedzieć i szukać paragonu (o ile w ogóle go mamy), patrzeć jakie piwo, w jakim sklepie kupiłem i dopiero idę tam z odpowiednią ilością butelek. Ja tak robię, ale to jest męczące. Do tego, idąc za zachodnim przykładem, butelki bezzwrotne również powinny być z kaucją i po oddaniu, niech idą na stłuczkę. Przynajmniej nie walałyby się po parkach i rowach, a poziom recyklingu byłby większy. To jednak wymaga, jak zostało powiedziane, zmiany całego systemu. Bardzo podoba mi się wizja unifikacji opakowań, bardzo by to ułatwiło sprawę obrotu butelek, ale do tego oczywiście nie dojdzie. Sam naprawdę jestem ciekawy, jak to będzie wyglądać w praktyce. Szczególnie to, czy będą sobie mógł oddać butelki w sklepach bez paragonu.

  3. W NL automatowi nie jest potrzebny kod kreskowy na etykiecie, automat waży butelkę, skanuje, obraca i Bóg wie co jeszcze.

    Jeden wzór butelki byłby najlepszy, skończyło by się ogłupiane ludu nowymi lepszymi wzorami.

    • Te automaty i tak nie są tam idealne, w Nl też jest kilka typów butelek i np. Wytłaczanych butelek ze wzorkiem La Trappe nie przyjmowała mi maszyna ze sklepu w którym piwa z butelkami tego typu był sprzedawane. Tak czy siak taka maszyna bardzo ułatwia sprawe i ze względu na ,,krzywe spojrzenia” i prostotę, ale fakt, jak mówi Kopyr potrzebny jest system na wszystkie opakowania od napojów.

      • No ale przyznasz, że segregacja i odbiór śmieci działa sprawnie. Przynajmniej w Eindhoven tak było. Papier przed dom w powiązanej paczce, zielone do zielonego kubełka, metal i inne do worka, trzy kontenery przed marketem, automat w sklepie.

        Inna sprawa, że nikt się nie wstydzi iść z kracią do sklepu po piwo. To norma.

        Niestety do cywilizacji zachodniej jeszcze nam trochę brakuje.

        Kazik kiedyś powiedział, że komunizm w Polsce się skończy gdy będzie można iśc do kazdego sklepu i oddać butelkę po piwie. 😀

  4. W Niemczech też funkcjonują firmy, które segregują butelki zwrotne dla browarów. Z tego co wiem jest u Nich w obrocie około 20 rodzajów butelek zwrotnych.

    • Wadą jest brak jednolitego oznakowania butelek zwrotnych, poza tym w sklepie nie przyjmą Ci piwa jak go nie sprzedają, choć maja innej firmy w tej samej butelce. Moim zdaniem przydało by się, jednolite oznakowanie zwrotna/bezzwrotna, oraz model butelki i na tej podstawie przyjmowanie butelek zwrotnych, nie po etykiecie/marce. Raz mi nie przyjęli piwa bo nie miało etykiety, a w innym sklepie przyjęli bez etykiety, choć nie sprzedawali takiego piwa i z etykieta by go nie wzięli.

      Minus systemu też jest taki, że sprzedawca ma problem jak mu oddadzą za dużo butelek przez co wprowadzają ograniczenie na paragon.

      No i oddawanie nie jest jakoś pozytywnie postrzegane, coś Ci brzdęknie w siatce szkłem to od razu patrzą na Ciebie jak na żula jakiegoś, a jak wyłożysz 10 butelek w sklepie do wymiany to każdy myśli co to za patologia.

  5. Problem z butelkami zwrotnymi to dwie sprawy. Po pierwsze paragony, po drugie lenistwo – żeby oddać butelkę, trzeba mieć paragon zakupu, gdyby tego nie było, to pozostał by tylko czynnik lenistwa, bo te butelki jednak trzeba wziąć ze sobą i odnieść do punktu skupu.

  6. W Brzesku mam 3 ceny butelek -ogólna-35gr, bączki 50gr i niektóre sklepy mają 50gr na ogólne (ot taki kaprys). Mam sklep gdzie nie patrzą co oddaję- biorą wszystko -nawet butelki bezzwrotne -kiedyś przez przypadek oddałem 2 -i wzięli.
    Tylko co z tego? Ja pytam się czemu oni przyjmują wszystko bez paragonu-a kierowniczka powiedziała że ludzie nie oddają nawet połowy butelek. A najgorzej jest jak jest jakas superpromocja. Jak piwo jakieś było po 1,2zł za butelkę+kaucja -to wróciło 10% butelek…
    Dla mnie jedyne rozsądne rozwiązanie-to kaucja na wszystkie butelki-i podobnie jak w Niemczech-odpowiednie przyjmowanie wszystkiego.
    Niestety wzrost ceny spowoduje że więcej ludzi będzie kupowało w…puszkach. Już dzisiaj dużo moich znajomych kupuje w puszce-bo lżej, nie tłucze sie-i nie trzeba później oddawać do sklepu-no i taniej…

  7. Gdyby wprowadzić modę na oddawanie butelek to byłoby klawo. Ale mam dziwne wrażenie, że może skończyć się to, jak ze sprzątaniem psich kup. Niby coś drgnęło, ale idzie opornie. To tkwi w ludziach głęboko.

  8. Problem leży chyba nie w ludziach, tylko w sklepach i punktach skupu. Żeby oddać butelkę w większości przypadków trzeba posiadać paragon. Ja często kupuję piwo po drodze z pracy. Oczywiście do pracy butelek na wymianę nie noszę, więc biorę płacąc kaucję. Później tych butelek zbierają się dziesiątki, żeby je oddać musiałbym zbierać też paragony, jeśli kupuję po 2-3 piwa tych paragonów też będzie trochę. Zbieranie tego jest uciążliwe i trudno to nazwać lenistwem. Druga sprawa to butelki bezzwrotne. Browary powinny być zobowiązane do produkowania wyłącznie w butelkach zwrotnych i przyjmowania tych zwrotów. Sam z bólem serca wyrzucam co miesiąc kilkanaście/dziesiąt butelek od Ale Browar czy Pinty, Kormorana butelki przyjmują ale nie wszystkie sklepy i nie od wszystkich piw. Jeździć po całym mieście i szukać kto przyjmie zakrawa na jakiś masochizm. Naprawdę sytuacja u nas z butelkami zwrotnymi to istna paranoja.

  9. Rozwiązać problem można na różne sposoby ale zajmowanie się tylko butelkami po piwie to idiotyzm. Albo wprowadzamy jeden dopuszczalny wzór butelek na wszystko: piwo, wino, wódkę, soki, mleko itd. np. 0,2 0,35 0,5 0,7 i 1,0 litr i wszystki one są kaucjonowane i zwrotne w każdym sklepie albo ten pomysł z ważeniem szkła ale wtedy też wszystkie musiałyby być kaucjonowane i zwrotne bez paragonów. Paragony zabijają obecny system, dodatkowo jest mnóstwo butelek bezzwrotnych. Bezdomny nie podniesie takiej bezzwrotnej butelki a zwrotnej też chyba nie, bo bez paragonu musi iść pewnie na drugi koniec miasta do jakiegoś mitycznego skupu i dostanie za to 10 gr a szkło przecież cięższe niż puszki. Kaucjonowane muszą też być butelki plastykowe bo wielu producentów będzie lało w plastyk i później będziemy mieli lasy i łąki zaśmiecone jeszcze bardziej niż teraz. Niestety, przypuszczam, że wyjdzie z tego taka sama kaszana jak z ustawą śmieciową…

  10. Ja butelki oddawałem tylko za czasów studenckich. Byłem biedny i każdy grosz się liczył. Potem się piło w puszkach, bo już się zarabiało. Teraz znów kupuję w butelkach, ale nic mnie nie motywuje do zwracania. Durny obowiązek posiadania paragonu? Przecież, na Boga, nie kupuję piw w jednym sklepie, mam latać z każdą butelką do miejsca zakupu? Kolekcjonować, kurka, paragony? Paranoja. Poza tym tych typów butelek jest tyle, że już nie rozpoznaję, która zwrotna, a która nie. A jak jakieś piwo z zagranicy i pisze, że zwrotna, to i tak sklep może nie przyjąć. Więc żeby sobie oszczędzić kłopotu, wszystkie ładnie do zielonego pojemnika wyrzucam.

    Wg mnie najlepsze rozwiązanie (dla mnie, odbiorcy końcowego, wypijacza zawartości butelki) to jedna kwota kaucji na WSZYSTKIE butelki – zwrotne, bezzwrotne, niezależnie od kształtu i koloru. I każdy ma obowiązek je przyjąć. Oddaję i nie zastanawia się, czy butelkę potłuką, czy umyją. Wtedy może bym się zastanowił nad zwracaniem. Bo jednego typu butelki raczej się nie da wymusić, to nie PRL.

    Natomiast jeśli chodzi o podniesienie kaucji za butelkę – można podnieść i do 2 PLN, wtedy wszyscy będą oddawać. Ale oczywiście ucierpią najmniejsi producenci, a tego byśmy nie chcieli.

  11. Melon- jesli butelka skoczy na 2zł dla końcowego odbiorcy-i piwo w butelce skoczy o te 1,65zł – to puszka będzie tańsza. I butelkowe zaczną kupować tylko ortodoksi -a reszta kupi puszkę którą rzuci w krzaki.
    Jedyne rozwiązanie sensowne-to kaucja na wszystko. Ale i przyjmowanie wszystkiego.

    • Tak, tak – z tymi 2 zł to był sarkazm:). A ogólnie jeśli chodzi o śmiecenie, to z puszkami jest najmniejszy problem, bo się je najbardziej opłaca zbieraczom zbierać. Największy problem to plastiki i szkło bezzwrotne, tego najwięcej po krzakach leży.

  12. A tak na marginesie:
    -nie wiem czy ktoś o tym wspominał ale w sieci kerfur rzucili porter łódzki w cenie 3,99. To chyba dotyczy całego kraju.
    Jak za to piwo to cena jest chyba bdb.
    Nic tylko trzeba robić zapasy.

  13. w Niemczech może to i pieknie wygląda, ale tylko jeśli chodzi o wszystkie srednie i duze markety. Chciałbym to widzieć, jak ktos podjeżdza pod kiosk jakiegoś Turka z pełnym koszem butelek zebranych na festynie, albo nawet z kilkoma butelkami zwrotnymi, których ten sklep nie sprzedaje. Poza tym sklepy mają wprawdzie obowiązek przyjmowania wszystkich butelek zwrotnych, nawet jeśli takich napojów nie sprzedają, ale w rzeczywistości jak podchodzisz do automatu i ten nie zaakcpetuje butelki, to większość wyrzuca ją do śmietnika obok, bo wstydzi się podejść do kasjerki i poprosić o zwrot pieniędzy. Co kraj to obyczaj, kolorowo nie jest. Ale jednak bym chciał, żeby w Polsce jakoś ogarneli ten temat – aż smutno się robi, jak na plaży w Lebie walają się butelki, a puszek praktycznie nie widać. W Niemczech po festynach zanim przyjadą służby porządkowe to wszystkie butelki są już wyczyszczone przez zbieraczy.

    • Ustawa nie mówi, że w sklepie ma być cokolwiek w butelce zwrotnej, tylko że ma być towar podobny jak w opakowaniu jednorazowym. Czyli fanta nie spełnia warunku.

  14. Spokojnie Tomku, browary rzemieślnicze sobie poradzą – zaczną stosować bezzwrotne, i tak w większości już tak robią poza kilkoma wyjątkami 🙂

  15. Kopyr nie pitol Jak stara Oma ;P Skończ jojczyć.
    Jak browar na rynku ma kupić certyfikat może kupić butelkę i napełnić, butle i tak musi kupić.
    Jeśli piwo poleci w puszki to tym lepiej bo czy widziałeś kiedyś puszkę wyrzuconą w lesie? jeśli tak to poczekaj aż zniknie.
    Czy ludzie nie zawożą butelek do skupu? No nie bo 35 groszy to dla mnie jak pierdnąć za 35 groszy to mi się nie opłaca butelki do sklepu zanieść!
    Dla tego jestem zdania ze jak butelka będzie kosztowała złocisza to ja złocisza już do śmieci nie wywalę. Ile kosztuje makulatura? No nic dla tego u mnie ma miejsce w niebieskim worku bo nawet jak dowalę ten worek do pełna to jest dla mnie dalej BEZWARTOŚCIOWY, Nie ma lepszego sposobu nadania wartości przedmiotowi jak wyciągniecie $$ na niego z mojej kieszeni jak mnie to „bodnie” to sie chociaż zastanowię wyrzucając. 35 groszy to nie jest kwota zmuszająca do refleksji. oddawanie butelek nie jest sexi i to jest problem. Nie znaczy jednak ze tak zostanie po zmianie bo to lichy argument. Czemu ekstrapolujesz caeteris paribus? Jak każdy patrząc na butelkę zobaczy $$ to stanie sie sexy. Co do sklepów to jest poważny problem ze nie skupują jak mam się prosić żeby mi przyjęli butelkę to proszę mnie w pompkę cmoknąć. Tu tez to powinno być tak zorganizowane zeby sklep miał swoja dole w skupie. Ma mieć w tym swój interes ale to nie jest mój problem jako konsumenta. A nie ide do sklepu chciał bym oddać 50 butelek bo z kilkoma to rzeczywiście nie pyli mi się biegać nawet jak będą po złociszu. A w sklepie słyszę nie mamy transporterów etc.
    Kopyr bój sie stwórcy. Problem z butelka jest taki ze jest bezwartościowa.
    A jaki procent puszek jest „recyclowany” na różnych etapach?
    „Niekonieczne będą trafiały” to jakiś sarkazm? Jeśli kaucja będzie warta tyle co butelka to butelkę można w tej samej cenie odkupić na rynku przecież klient już zapłacił. A jak nie to huta po tyle sprzedaje.
    Kopyr ja jestem klient co mnie browar interesuje, dla browaru tez jestem klient wiec dla kogo dobrze? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla sklepu też jestem klient i przyjecie moich butelek z obsługą to też obsługa z mojego punktu widzenia.

    • Jak browar na rynku ma kupić certyfikat może kupić butelkę i napełnić, butle i tak musi kupić.

      Gdybyż to było tak proste, to bym tego argumentu nie podnosił. Żeby móc kupić butelkę (brudną) to trzeba mieć siano żeby zakupić myjkę do tych butelek. Dodatkowo trzeba zapłacić za transport tej butelki, za transportery (bezzwrotne wysyła się w kartonach), za chemię do mycia. I okazuje się, że o wiele taniej jest kupić certyfikat i czyściutką butelkę z huty. A za certyfikat zapłacisz kartą Master Card. Albo Visa lub gotówką. Ty zapłacisz, jako odbiorca końcowy.

      Nie wiem o co idzie Danucie Gut z tym tekstem, że butelka w hucie kosztuje 70 groszy, skoro mały browar kupuje butelkę po 50 groszy. To koncern na pewno nie kupuje drożej jak 40 groszy. Jaki mają cel, żeby mijać się z prawdą?

  16. 1) 1 stycznia będzie już w przyszłym roku 😉
    2) Wolę dobre piwo w puszce, niż kiepskie w butelce. Oczywiście ideałem jest dobre w butelce.
    3) Czy skoro Unia Europejska zajmowała się ilością szczebli w drabinie i krzywizną ogórka, to czy nie można rozwiązać problemu na poziomie europejskim za pomocą dyrektywy, skoro lobby puszkowe blokuje skuteczne rozwiązania w kraju?
    4) Sortowanie butelek w zewnętrznej firmie? Jeżeli piwno-szklana powódź na podłodze w rozlewni ma być mniejsza, a zielony wyświetlacz na ścianie pokazywać wyższą wydajność, to pan w gumiakach będzie mógł pędzić do taczki ze stłuczką nieco wolniej, co zmieniszy ryzyko pokaleczenia.
    5) Jeżeli Polak nie idzie do knajpy, bo piwno w niej droższe niż w sklepie, to znaczy, że liczy pieniądze. Jeżeli liczy pieniądze, to znaczy, że wyższa kaucja powinna zadziałać. Kiedyś na stadionach nie byle kto mógł zbierać butelki, bo opłacało się zbierać… Jeżeli zbieracz zbierze ~15 butelek po 75 gr., to uzbiera na 2 wiśniówki o smaku cytrynowym. Strzelam, bo nie znam cen jaboli.
    6) A tak w ogóle, to butelki zwrotne coraz mniej mnie dotyczą, bo jeśli kupuję piwo, to z Ale Browaru i Pinty, a te niestety są bezzwrotne. Mam ich coraz więcej, więc nie ma w co butelkować domowego…
    7) Likwidacja wymogu paragonu? Natyczmiast!!
    8) Jak sklep nie chce segregować butelek, to niech odda koncesję.
    9) Liczba rodzajów butelek na rynku powinna zostać ograniczona. Zastanawiam się czy nie można zakazać używania zielonych butelek, skoro powszechnie wiadomo, że powdują skunksa. Już było by mniej…. Poza tym oni sami już chyba widzą, co narobili. Przykładem niech będzie Paulaner w bytelkach 0.4l. Z logistycznego punktu widzenia to była porażka. Transporty uzupełniali styropianem, żeby nadrobić wymiar palety.
    10) Kobieta oddająca butelki? Moja żona kupuje Karmi w zwrotnych. Dlaczego? Bo ma 0.5l za cenę niższą niż 0.4 w bezzwrotnej. Do tego „suche” śmieci wywożą raz w miesiącu, a trzeba je gdzieś magazynować. I najważniejszy powód: ma dziewczyna dużą świadomość ekologiczną, że pochwalę małżonkę…

    I to chyba tyle w temacie.

  17. Uważam, że (duże) browary powinny przejść na butelki jednorazowe – oraz doprowadzać do budowy małych hut szkła w pobliżu swoich zakładów – zwykle w pobliżu lokalizacji tych browarów funkcjonują duże firmy zbierające m.in. stłuczkę szklaną – zamiast wozić ją do odłegłych hut na miejscu część mogliby przerabiać na nowe butelki dla browaru (w tym interesie można jeszcze zarobić – mala huta w strefie ekonomicznej – których nie brakuje – wchodząca w biznes „eko” może pewnie liczyć na dużą pomoc UE). 😉
    Wszyscy byliby happy, niższe koszty transportu, poziom recyklingu oczywiście ustawowy itd. W browarze mniej maszyn do mycia, mniej chemii, mniej miejsca na magazynowanie opakowań (ważne w zimie butelki w skrzynkach pod gołym niebem mogą mieć wodę wewnątrz, pękać, przemarzać itd.). Butelka zabierana byłaby od konsumenta z domu, więc i sklepy miałyby tlyko problem z kartonami (a i to z tylko z częścią, bo są tacy którzy kupują więcej piwa i karton oddaliby w domu firmie odbierającej śmieci).
    na koniec:
    Ciekaw jestem czy ktoś liczył całkowite koszty obrotu butelka zwrotną (z sortowaniem, myciem, transportem tam i z powrotem) w porównaniu z butelkami bezwrotnymi? Jak się przyglądam danym z Internecie i tym czym się posługują przedstawiciele Browarów to mam wrażenie że to są dane z lat głębokiej komuny – typu: „butelka zwrotna obraca 17 razy i to jest taniej!”
    Niech ktoś w końcu zrobi solidne badanie an ten temat.

    PS: a i tak wiadomo, że chodzi o kasę, zdaje się że Browary „koncernowe” zwiększają swoją wartość wliczając opakowania do wartości Firmy jako środki trwale …

  18. Skoro sklepy, nawet duże hipermarkety mają problem z hurtowniami i dlatego żądają paragonu (sam kiedyś tak straciłem w Auchanie 15 zł, nieświadomie skorzystawszy z nowo postawionego automatu), to jakim cudem w krakowskiej Marii biorą wszystko jak leci i w każdych ilościach, niezależnie od tego, czy i ile piwa masz zamiar kupić? Tak naprawdę dzięki temu sklepowi nauczyłem się oddawać butelki, wcześniej moje podejście wyglądało podobnie do wyżej opisanych.

  19. powiem tak, przy oglądaniu tego postu wybuchła mi butelka z wrażenia (to znaczy miałem w domu granat wart 70 gr i to już za pół roku … hihi

  20. Niestety cała ta sprawa ze zmianą przpisów jest mocno podejrzana. Nie od dziś wiadomo, że za zakładami recyklingowymi stoi mafia. To są zakłady prania pieniędzy. Lobbują mocno nie tylko w sejmie. Tu naprawdę nie chodzi o poprawę czegoglowiek poza finansami pewnych ludzi.

  21. Panie Kopyr
    Oświecę Pana bo jest pan niedoinformowany biedronka niczego nie musi udowadniać, bo jak sobie można zauważyć puszki w Biedronce są wyjątkowe tzn nie taka sama czyli jeżeli producent nie produkuje piwa 0,650 w butelce zwrotnej Biedronka nie musi takiej mieć. I o to tu chodzi gdyby miała 0,5 l to musiała by mieć taka buteleczkę. Proszę o ustosunkowanie się do tej wypowiedzi.

Dodaj komentarz