Hey Now z Pracowni Piwa

12
55

wersja beczkowa.

hey nowPrzez ostatni kilka dni, niestety nie miałem czasu na nagrywanie recenzji, bo popołudnia i wieczory spędzałem na serwowaniu piwa w Starej Rozlewni. Nie jest też wcale taką prostą sprawą nagranie recenzji w pubie. Jednak udało mi się nagrać wrażenia z degustacji piwa Hey Now z Pracowni Piwa, w wersji beczkowej, Piwo to degustowałem na jego premierze, która odbyła się podczas Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu. Tamta wersja, choć w opinii samych twórców nie była udana, mnie urzekła konkretną goryczką. Jak prezentuje się wersja, z której jej twórcy, czyli Tomek Rogaczewski i Marek Bakalarski, są zadowoleni.

A jeszcze dziś, coś czego jeszcze nie było. Felieton video z cyklu 1000 IBU. Będzie ostro. 😉

12 KOMENTARZE

  1. Spodziewałem się tego samego co w Żywcu, a tu zonk. Niestety zamierzony, szkoda po piwko był pyszne, a teraz jest tylko dobre 🙂 .

  2. Mi to piwo w obecnej wersji kompletnie nie podchodzi. Pierwszej warki nie pilem, ale z wieksza goryczka byloby wg mnie bardziej wyraziste. Teraz jest po prostu poprawne.

  3. Ja dwukrotnie próbowałem pierwszą warkę i dwukrotnie drugą warkę. Pierwsza to kompletna infekcja. Ciężko było zmęczyć. Druga deko lepsza, ale w porównaniu do mojego wheat ale za mało było tam aromy chmielowej. Pita niedawno wersja butelkowa była tylko przyzwoita. Bez infekcji, mimo końca ważności. Nie rozumiem zachwytu nad tym browarem… ostatnio trafiłem na ‚lajkonika’ zalatującego kawą zbożową jak z Planu T czy Cracka.

  4. Nie bardzo rozumiem tę dyskusję, To piwo wyróżnia się głównie tym, że się niczym nie wyróżnia.Jest równie interesujące jak pierwsze 50 stron Prousta / nie pytajcie ,co dalej…/.

Dodaj komentarz