IPA is dead?

51
184

IPA żyje, a nawet świętuje już 3. międzynarodowy IPAday.

996560_498338743575563_3099282_nJuż jutro IPAday, który przypada w pierwszy czwartek sierpnia. W tym roku tak się złożyło, że jest to 1. sierpnia. Co mnie niezmiernie cieszy, bo to dzień moich urodzin. 😀 Dlaczego więc, ten materiał pojawia się 31. lipca? Ano dlatego, żebyście mogli się przygotować. Ten materiał ma Wam przypomnieć albo w ogóle poinformować, że coś takiego jak IPAday w ogóle funkcjonuje, bo to dopiero trzecia edycja. Zatem wszystkie Wasze zdjęcia na Instagramie, tweety, statusy na FB tagujemy #IPAday. Ważne, żeby „d” było małe, żeby ktoś nie pomyślał, że to IPADday.;) Na zachętę 4-pak IPA is dead, czyli Single Hop IPA chmielone kolejno Goldings, Dana, Waimea i El Dorado.

Materiał rozbiłem na wstęp, w którym gadam o całej idei serii IPA is dead:

i kolejne degustacje:

Goldings

Dana

Waimea

El Dorado i podsumowanie porównawcze.

Mieliście okazję pić któreś z tych piw? A może warzyliście Single Hop na którymś z tych chmieli?

51 KOMENTARZE

  1. Kosztowałem 4 pack – niestety jak dla mnie dość zmarnowany pieniądz 🙂 – 2 z nich to dla mnie zbyt intensywnie pachniały ziołami i smakowały bardziej jak lekarstwo a niżeli dobra IPA 🙂

  2. jak narazie nie zdecydowalem sie na warzenie single hopa, dotychczas byly to tylko mieszkanki (3-4 rodzaje chmielu). Pomysl pomieszania aromatow od kilku rodzajow amerykanskich chmieli wydaje mi sie ciekawszy (bardziej urozmaicony bukiet) oraz bezpieczniejszy dla laikow – takich jak np ja (nie znam aromatow pochodzacych od konkretnych chmieli, a tu mam mieszanke i „bucha” we mnie feeria aromatow). No i tak jak pisalem, ryzyko trafienia na niepasujace mi nuty mniejsze ( choc i potencjalnie genialne moge przez to pominac). Co do filmow – swietny pomysl, od dawna sie nastawialem na ta serie BrewDoga, a tu wszystko podane na tacy:). P.S. Jak sedziowanie w Bulgarii?

  3. Ja piłem jakieś 2 tyg. temu Goldings z kija w Gliwicach, całkiem nieświadomy że to brewdog:D To pierwsze moje spotkanie z tym chmielem i byłem bardzo zadowolony. Było również zmętnione, barwa identyczna jak w Twoim więc ten typ tak ma. Całkiem duża goryczka ziołowa z podbudową słodową. Alkoholu nie wyczułem. Chętnie bym wrócił do niego w rozsądniejszej cenie:D

        • dzięki 🙂 jak uda się dowiedzieć o jakichś BrewDogach czy innych rzadko spotykanych piwach lanych to na pewno się wybiorę:)

          Omawianego pakietu nie kupowałem, chociaż mnie korciło. Ciesze się iż ta recenzja potwierdziła, że wiele nie straciłem 🙂

          Tomku masz może w planach recenzję Abstraktu z BD?

  4. Fajna taka degustacja, mialem brac ten 4-pak ale skoro wrazenia slabe to sobie odpuszcze, w Lublinie był po 60zł czyli 15zł za jedna butelke, to juz lepiej kupić sobie Single Hop Citra z De Molena.
    ps
    co sobie wybrałeś na jutrzejsze próbowanie? Podwójna okazja, to trzeba coś specjalnego:)

      • Panie Tomaszu, zwracam uwagę na szkło shark użyte do „el dorado” ustawione pięknie wystawionym logiem w oczko kamery, w przeciwieństwie do trzech egzemplarzy szkła Duvela.

        W żadnym wypadku nie miałem na myśli Piwa BrewDog’a. Bądźmy poważni.
        Chyba że… Stół? Nożyce?

        • A nie, to zwracam honor. Jutro będzie też koszulka. Też w tym celu była założona. 😛

          A czemu niby za recenzję piw BrewDoga importer nie miałby płacić blogerowi? Przecież to jest doskonała reklama. Założę się, że w kilku specjalistycznych sklepach w Polsce właśnie dziś sprzedały się ostatnie sztuki tego 4-paka z BrewDoga. Dojdziemy i do tego, ale zawsze taka informacja będzie podana, że np. piwo otrzymałem gratis lub wpis powstał przy współpracy z ….

        • Czyli jednak nie blog piwny a dział marketingu konkretnego browaru? Czyż nie? I jeśli recenzja, to w odniesieniu do swojego produktu i niekoniecznie nawet subiektywna, a „wysmażona” pod ten właśnie produkt.

          Co do opłacania blogera przez importera. To też nie jest OK.

          Byłoby OK w obu przypadkach, gdyby materiał był opatrzony wyraźnym znakiem, dającym znać na wstępie, że „materiał zawiera lokowanie produktu”, albo „autopromocja” jak to robi Polskie Radio.

          Jak tam Pana sumienie?

        • Gościu umiesz czytać ze zrozumieniem? To weź przeczytaj jeszcze raz powoli moją poprzednią odpowiedź. Albo może usiądź wygodnie i poproś kogoś innego, żeby Ci odczytał.

          Napisy „zawiera płatne lokowanie produktu” to są wymogi prawne wobec telewizji, a nie blogerów. Po drugie napisałem wyraźnie, że każdy wypadek recenzji czy jakiegokolwiek materiału z którego odnoszę korzyść materialną jest wyraźnie zaznaczony. Dla ułatwienia poszukaj sobie frazy materiał/wpis powstał „we współpracy z …”.

          Co do autopromocji to już naprawdę rozśmieszyłeś mnie do łez. Każdy jeden blog, to jest jedna wielka AUTOPROMOCJA. 😀

          Nie pasuje, nie czytasz.

  5. Czym płukasz usta przy takim „mini panelu”? Przegryzasz krakersikiem, chlebem czy odbywa się całkowicie bez „zakąszania” i spłukiwania poprzednich smaków :]?

  6. odnośnie krzyżowania cytrusów
    Krzyżówki
    „Spośród licznych krzyżówek wymieńmy między innymi: limekwat (krzyżówka pomarańczy gorzkiej z kumkwatem), grejpfrut (krzyżówka pomarańczy gorzkiej z pompelą lub mutacja pompeli), cytrangę (krzyżówka pomarańczy słodkiej z pomarańczą trójlistkową), klementynkę (krzyżówka pomarańczy gorzkiej z mandarynką) i tangelę (krzyżówka mandarynki z grejpfrutem).”

    http://www.panacea.pl/articles.php?id=245

  7. El Dorado piłem na birofiliach i mi bardzo smakowało, podobne odczucia ale jakoś nie naszło mnie na mandarynkę, owszem owoce cytrusowe ale zdaje mi się jakieś większe i mniej słodkie. Co do single hop, przy Rycerzu z Gościszewa wyczytałeś że użyli chmielu Iunga (znalazłem fajną cenę [link ciachnięty – by kopyr]) lub Junga jak to na jednym zagranicznym forum opisali i porównali go do Magnuma, ciekaw jestem co by z tego wyszło.

  8. Próbowałem piw z tego zestawu około 1-2 miesięcy temu. Piwa są dość zróżnicowane między sobą i dają sporą gamę doznań sensorycznych. Ogólnie piwa ciekawe, bo prezentują konsumentowi poszczególne walory właściwe dla konkretnych gatunków chmielu. Jedyny ich mankament to cena… Zestaw w niektórych sklepach specjalistycznych sięga nawet 50 zł… Swoją drogą miłośnikom stylu IPA polecam single hop’y (a w tym rye) z De Molen’a. Pozdrawiam.

  9. Panie Tomaszu. Jak jutro urodziny to trzeba zrobić sobie prezent! Może degustacja Westvleteren XII z włączoną kamerą? 🙂

    • W sumie przyszło mi to do głowy. Ale w trochę innej formie. Hangoutu nie będzie, bo nie mam tego przetestowanego, natomiast West XII to jest słuszna koncepcja. I nawet wiem, jak obejść #IPAday. 😉

      • Ja już wszystkie IPA jakie są w Strefie wypiłem, dlatego musiałem się wybrać w skomplikowaną podróż po Störtebeker Atlantik Ale i tak będę świętował IPA Day, a nie jakimś tam Westvleterenem 😛 😛

      • A może Amarillo z De Molena ?
        Pasuje na ipa day i na urodziny też jest zacne.
        No i strasznie jestem ciekaw recenzji-degustacji tego piwa.
        Czy można liczyć że pojawi się ono na blogu wkrótce ?

        • Amarillo to mimo wszystko IIPA a nie IPA, czy to znaczy ze zalicza sie na 1 sierpnia? 🙂 Chociaz z drugiej strony ma ponad 9% wiec nadaje sie jako piwo „okazyjne”. Przyznam ze mialem okazje pic je dwa razy i rozlozylo mnie na lopatki, chmielowa petarda w ktorej alkohol czuc dopiero po skonczonej butelce.

        • Oh yeah ! mnie ta petarda też smakowała.
          Piłem w takiej małej mordowni mieszczącej się w W-wie w tzw. białym domu czyli dawnej siedzibie PZPR, jeśli ktoś jeszcze kojarzy co to było.
          Gdzieś słyszałem opinie że sprawia wrażenie piwa o zaw. alk. 6% a nie 9.
          I ja też podzielam tę opinię.
          Pije się doskonale.
          Nie czuć tych 9%.
          Tzn. czuć po wypiciu 😉

        • Na #IPAday pijemy wszystko co jest mocno nachmielone. IPA, IIPA, Black IPA tfu.. tfu… Cascadian Dark Ale, Amber IPA, White IPA, APA itd.

  10. piłem te piwa z BrewDoga lane w warszawskich mutlitapach, bez szału, jak to sie mówi, spróbowane – odhaczone, raczej nie wrócę, nie za taka cenę w każdym razie.

    Amarillo z DeMolena, bardzo fajne, ale to imperialna wersja, choć stosunkiem cena/jakość wygrywa Imperium Atakuje…

    pozdrawiam!

  11. A El Dorado nie pachniało przypadkiem arbuzem? Bo tak zastanawiam się skąd tam mandarynki? Ten chmiel nie powinien dawać doznań cytrusowych (mandarynka).

    • Mam taką zasadę, że nie czytam przed degustacją (głównie z lenistwa, ale nie tylko) co powinienem wyczuć. Jestem przekonany, że czułem słodkie mandarynki, czy tak jak później dograłem likier pomarańczowy.

  12. Super pomysł! Wielkie gratulacje. Gdy tylko dowiedziałem się o tym dniu i tych filmach na Twoim blogu zaraz udałem się do sklepu po te własnie piwa. Niestety nie dostałem żadnego z nich. Mimo to dzień został uczczony Jack Hammer west coast IPA więc nie wystąpiłem przeciw przykazaniu „pamiętaj aby dzień święty święcić”.

Dodaj komentarz