100 pytań do kopyra – odc. 9.

57
332

odcinek dziewiąty

Dziewiąty już odcinek odpowiedzi na Wasze pytania. Tym razem odpowiadałem na pytania zadane pod odcinkiem piątym. Oczywiście nadal możecie zadawać nowe pytania, najlepiej pod tym wpisem, a nie na Youtube, Facebooku czy w wiadomościach prywatnych czy mailach. Po prostu tutaj macie pewność, że Wasze pytanie nie zostanie przeze mnie pominięte. Oczywiście może się zdarzyć, że któreś przeoczę lub przeoczyłem, wtedy zadajcie je ponownie. Zastrzegam sobie możliwość nie odpowiedzenia na jakieś z pytań, ale wtedy zwykle wyraźnie to zaznaczam.


PS: możecie też zaryzykować i zadać pytanie pod którymś z wcześniejszych wpisów, ale nigdy nie wiecie czy już na nie nie odpowiedziałem. Na przykład ten odcinek powstał w poprzednim tygodniu. 😉

57 KOMENTARZE

    • Wg. mnie koszmar. Wczoraj je piłem i mam wrażenie ze smakuje trochę jak nalewka albo kiepski winiacz (nawet wyczułem aromat wiśni, ale takiej z kartonu, nie prosto z sadu). Za dużo nut alkoholowych a wręcz alkoholi wyższych frakcji – fuzli. Niska goryczka a przez to brak kontry dla słodyczy. Być może się nie znam ale sądzę, że są lepsze portery niż ten.

      • a to porter jest ? bo etykieta z tyłu mówi różne dziwne rzeczy….
        ale pomijając to, primator ten jest straszny… sama słodycz i alkohol

  1. Czy dobrym pomysłem jest fermentowanie piwa w drewnianej beczce? Co prawda na dzień dzisiejszy nie posiadam takowej, ale nie było by dla mnie więkrzego problemu żeby taką zdobyć. I jeżeli ma to sens to jakie drewno?

  2. Zadałem już to nurtujące mnie pytanie pod filmem pod tytułem „Cechy piwa wynikające z surowców (kurs sensoryczny 8)”. Nie odpowiedziałeś więc ponawiam.

    Mam pytanie odnośnie alfa-kwasów i beta-kwasów. Przeczytałem w podręczniku dla techników browarników, o rodowodzie peerelowskim ( Władysław Dylkowski – Browarnictwo), że beta-kwsy dają goryczkę szlachetną (?) a alfa-kwasy wpływają na jej intensywność. Dobry chmiel wg Autora powinien zawierać kwasy alfa i beta w proporcji 2:1 . Powiedz mi czy jest to prawda? Jeżeli tak, to dlaczego mówi się dziś tylko o alfa-kwasach a o beta rzadko o ile w ogóle?

    • Nie odpowiedziałem z jednego powodu, bo jeszcze nie doszedłem do pytań z 8. odcinka. Tak jak napisałem, w odcinku 9. odpowiadałem na pytania pod odcinkiem 5. Możesz więc spodziewać się odpowiedzi za jakieś 5 odcinków.

      • Spoko, czekam zatem z niecierpliwością. Nie wiedziałem, że kurs sensoryczny idzie w parze z Setką pytań do Kopyra…

    • Oczywiście że są niebezpieczne i stanowią zagrożenie dla zdrowia.
      Bo dajmy na to, jeśli spożywasz codziennie kilka / kilkanaście piw typu imperium atakuje, RJ itp. to jest to prosta droga do uzależnienia i alkoholizmu.
      😉

  3. Jako początkujący piwowar domowy (o ile można to już tak nazwać ;)) zacząłem od gotowych brew-kitów (z puchy) – zrobiłem już 5 warek z czego dwie konsumowałem (wyszły słabo) i teraz nasuwa się pytanie czy warto dalej w to brnąć? Oczywiście każda kolejna jest ulepszana (cukier –> glukoza –> ekstrakt niechmielony) i zastanawia mnie, czy w ogóle z „puchy” można osiągnąć zbliżone efekty do tych z zacierania? Może można zastosować jakieś udoskonalenia typu: podwójna dawka ekstraktu, dodatkowe chmielenie itd.? Nie pytał by o to, ale na chwilę obecną nie mam takich możliwości (ciężka dostępność kuchni/palnika) a naprawdę chcę się doskonalić jako piwowar domowy, tylko nie chcę szybko dojść do punktu, gdzie okaże się, że wszystko poszło na marne (niezadowalające efekty) 🙁
    Będę bardzo rad za każdą wskazówkę 😉

    • Znalazłem alternatywne rozwiązanie i cała przygoda z NORMALNYM ważeniem piwka przede mną 😀 – a mianowicie, wystarczy zaopatrzyć się taboret gazowy + butla LPG.
      I od razu pytanie, (na które liczę że Pan odpowie) – czy może Pan ogólnikowo opisać jakie chmiele (najlepiej te aromatyczne) poleca Pan do różnych styli piwa? Ja wiem, że z czasem i tak będę dodawał chmiele wedle uznania, ale na pewno ma Pan jakieś swoje (że się tak wyrażą po matematycznemu) AKSJOMATY chmielowe. Czyli, np. do Stoutów dodaje Pan Lubeleski, a do IPA Magnum itp 😉

  4. Niemcy po ostatnich doświadczeniach wydają się niezwykle nudne, jednak bardzo poprawne. Piłem bardzo fajne piwo, które pochodziło z browaru lokalnego z Spandau, było to dość smaczny dunkel, który jednak wyglądał jak amber — taka niemiecka nieprecyzja. W Berlinie szukałem jakiegoś niemieckiego IPA, albo coś innego ciekawego — nic takiego nie było. Może ktoś wie, czy istnieją jakieś niemieckie IPA ?
    Najbardziej mnie zadziwiła różnica w cenie, za Diebelsa w Polsce trzeba zapłacić około 7 zł, a w Niemczech płaciłem w przeliczeniu 2,60 zł, podobnie z Kostrizerem, a o Berliner Kindl Weisse nie wspomnę. To zmotywowało mnie do postanowienia, że niemieckie piwo tylko w Niemczech, żeby że do Polski trafi jakieś niemieckie IPA 😀 .

  5. Dzięki za odpowiedzi. Odnośnie pytania dotyczącego najgorszego piwa-to chodziło mi o piwo technicznie poprawne-czyli nie zepsute-ale takie do którego za nic nie wrócisz. Takie najgorsze którego byś nie chciał już nigdy pić.
    Ja na razie na takie nie trafiłem-ale może śa takie piwa których smak po prostu odrzuca?

    • Mnie utkwił w pamięci Beck’s, ale produkowany na Ukrainie. Świeżo po wypiciu bremeńskiego Becksa, wziąłem łyk tego ukraińskiego, którego dostałem od kumpla jeżdżącego na tirach. To piwo było jak woda ze stawu. Tylko, że niestety nie wiem, czy takie jest zawsze, czy też było zepsute.

      • Czosnkowe piłem i powiem że nie było złe. Ja lubię czosnek i dostałem czosnek-a do tego z pieczywkiem czosnkowym-całkiem znośne:) No i wypiłem juz 3:)

  6. Nie pomyliłeś czegoś z tym Ola Dubh? Były kiedyś dostępne w Krakowie w cenach chyba 15-20zł w zależności od wersji. Chyba że ta o której mówisz to jakiś specjalny okaz.

      • Ola Dubh było w Marii w Krakowie gdzieś po 16-22zł w zależności od wersji beczek po whisky w których był leżakowany (12-18 letnie), za 12 dałem chyba 16-17zł. Ale wg ratebeer są edycje i z beczek po 40-letnich whisky, co pewnie mogą trochę kosztować 🙂

        • Nie wkurzajcie ludzi – Krakusy jedne, centusie. Ja nie wiem jakim cudem macie piwa tańsze i to czasem o połowę w porównaniu do cen na miejscu za granicą. Żeby to był jeden sklep, ale to samo jest w Omercie, w Strefie. Gdzie transport, gdzie akcyza, gdzie zarobek w końcu?

  7. Hej

    Mam pytanie czy i jak można uwarzyć piwa nisko lub bezalkoholowe, tak aby nie straciły nic na smaku i aromacie, a jedynie procenty.

    • W domowych warunkach jest to baaardzo trudne. Można uwarzyć bardzo lekkie piwo, np. 6 blg, z dużą ilością słodów karmelowych. Jednak takie piwo będzie miało raczej na pewno ok. 2-3%, a nie ok. 1%.

  8. Witam,
    właściwie to od niedawna sledze tego bloga i mam pytanie które mogło się tu już pojawić, mianowicie wszyscy wiemy że piwa koncernowe – delikatnie mówiąc – nie są najlepszej jakości ale jeśli już się zdarzy że trzeba zakupić jakieś piwo „popularne” to które wybrać ?

  9. Witaj Tomku,
    mam pytanie odnośnie Pilsa z Manufaktury Piwa Browaru Jabłonowo. Po otwarciu butelki buchnął w nos aromat czekoladowy, strasznie intensywny. W smaku również czuć było czekoladę, nuty kawowe. Co może być powodem takich odczuć w Pilsie? W zasypie są słody jasne i tylko jasne. Piwo jest świeże (ważność jeszcze 5 miesięcy od momentu picia). A może to browar jabłonowo po prostu nie chwali się całym zasypem?

    • Być może komuś się sypnął jakiś ciemniejszy słód karmelowy. Albo np. z premedytacją zużywają słody zamówione pod inne piwa wg receptur Marcina Chmielarza. Nie spotkałem się bowiem ze smakiem czekoladowym innego pochodzenia niż słód.

  10. Co sądzisz o pomyśle dodawania do porterów dodatków typu: nasiona kakaowca, rodzynki, śliwki węgierki i temu podobne? Czy wg Ciebie jest sens eksperymentowania z takimi „polepszaczami” przy warzeniu piwa?

  11. Czesc
    Nie mam kuchenki gazowej a chcialbym robic piwo z ekstraktow lub caly proces zacierania …. czy mozna na plycie indukcyjnej zagotowac garnek z 20 L wody ???. Czy da rade? czy nie peknie ? …. producent mi napisal ze nie podadza mi jaki ciezar moze plyta udzwignac bo to od wielu czynnikow zalezy …

    pozdrawiam,
    Marek J. /Kraków

    • Jeśli producent nie wie, to skąd ja mogę wiedzieć?

      Wiem, że ludzie jakoś warzą na kuchence indukcyjnej, ale sam nie mam z tym żadnych doświadczeń. W dyskontach (konkretnie w Lidlu) pojawiły się pasteryzatory do przetworów. Takie elektryczne garnki emaliowane. Dostaję mnóstwo pytań czy warto coś takiego kupić. Otóż tak, jeśli nie ma innej opcji (pokój w akademiku, brak gazu, niemożność korzystania z taboretu gazowego) to owszem jest to sensowna alternatywa. Niestety wbrew oczekiwaniom i wbrew termostatowi, temp. zacierania trzeba kontrolować jeszcze skrupulatniej niż na kuchence, dlatego, że grzałka grzeje jeszcze sporo minut po wyłączeniu. Ryzyko przypalenia. Po drugie ciężko jest zagotować brzeczkę w tym garze, czasem trzeba się wspomagać dodatkową grzałką. Ja używam kociołka elektrycznego albo do zacierania infuzyjnego, albo do grzania wody do wysładzania.

  12. Na jesieni mam zamiar uwarzyć swoje pierwsze piwo . Z tego co wiem najlepszym wyborem dla początkujących piwowarów jest np. Stout .
    Pytanie , czy korzystać z gotowych zestawów do warzenia ? czy spróbować stworzyć własną mieszankę słodów , chmieli i drożdży opierając się np. o etykiety piw które najlepiej oddają styl danego piwa .
    pozdrawiam
    Maciek z Gdyni

  13. Kiedy po raz pierwszy piłeś piwo w stylu IPA? Jakie to było piwo, i jakie miałeś wówczas odczucia? Szczerze powiem, że gdy pierwszy raz piłem Atak Chmielu (a był to moje pierwsze IPA) to mordą mi wykrzywiało i sobie myślałem coś w stylu „o żesz… grrrrrr… jak ten Kopyr może pić to piwo” – ledwo dokończyłem…Ale pamiętam, że aromat powalił mnie na kolana. W ogóle mam teraz takie wrażenie – że jak zaczynałem pić PIWA to jakoś bardziej uderzały we mnie aromaty – jakoś otwierałem butelkę i niemal od razu „czułem różnice” między PIWEM a piwem. Teraz różnice też czuje ale nie uderza we mnie tak „nachalnie” jaki kiedyś… Stażu piwnego nie mam długiego ale dziś jak otworze Atak Chmielu to sobie już myślę co innego „goryczka mogła by być większa… i aromat intensywniejszy” – ale jak czasem poczęstuje kogoś Atakiem to po twarzy widzę, że z Piwem wszystko jest ok… tylko u mnie jakaś habituacja zaszła.

  14. Jak zaczęła się Twoja przygoda z piwem? Czy przed pierwszym warzeniem i degustowaniem tego co niespotykane na półkach piłeś to, co oferują koncerniaki?

    Jak ustawiasz swój dzień degustując piwo? Czy robisz to już kiedy masz ”psychiczny spokój”? Nie pamiętam, kiedy piłem ostatnio piwo za dnia, bo zawsze trafi się coś, że trzeba wsiąść za kółko. Jak to ze sobą godzisz? Wiem, że codziennie nie pijesz 🙂

Dodaj komentarz