Instalacja do wyszynku piwa

24
1083

jak wygląda i na jakiej zasadzie to działa.

Jeszcze przed Festiwalem nagrałem krótki filmik o tym jak wygląda i na jakiej zasadzie działa instalacja do nalewania piwa w pubie. Jest to najczęściej spotykany w polskich lokalach zestaw, czyli schładzarka + butla CO2 + nalewak. Dodać należy, że jest to schładzarka tzw. mokra, czyli taka w której znajduje się woda, która tworzy tzw. bank lodowy. Dlaczego do nalewaka z 2 kranami ze schładzarki trafiają 4 rurki z wodą, a tylko w dwóch płynie piwo? Czy piwo w kegu jest nagazowane? I co to jest fitting?


Wiem, że film jest nieco ciemny i bez zbliżeń na najciekawsze fragmenty instalacji, ale nie miałem pod ręką ani oświetlenia, ani kamerzysty. Kiedyś pewnie nagram lepszą wersję, tymczasem jeśli macie jakieś pytania, to nie wahajcie się ich zadać.

24 KOMENTARZE

  1. warto jeszcze dodać że ta instalacja nie nagazowuje piwa, gdyż piwo jest już w beczce nagazowane, a podłączony CO2 pozwala jedynie na wypchniecie piwa z beczki i zastąpienie wypartego piwa gazem dla piwa obojętnym – czyli CO2. Bardzo często mnie o to ludzie pytali…

  2. Kopyr, mam takie pytanie nie związane z tematem, ale na forum piwowarskim co użytkownik to inna odpowiedź. A mianowicie: w jakiej temperaturze przechowywać piwo podczas refermentacji? Czy ma to jakiś wpływ na tworzenie się ewentualnych „granatów”?

    P.S. Kiedy można się spodziewać pierwszego odcinka kursu warzenia piwa ;)?

    • Temperatura wpływa na dwa sposoby. Im wyższa tym refermentacja zachodzi szybciej oraz im wyższa tym mniej CO2 jest rozpuszczonego w piwie, a więc jest wyższe ciśnienie w butelce. Szczególnie to drugie zjawisko może trochę zwiększać możliwość wybuchu. Jednak zdecydowanie głównym powodem powstawania granatów jest zbyt duża ilość cukru do refermentacji lub niedofermentowane piwo. Jak drożdże nie będą miały co jeść, to nie wytworzą CO2, bez względu na temperaturę. Optymalna temp. do refermentacji to jest 18-22°C.
      PS: mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu ukaże się pierwszy odcinek.

    • Serwisanci mają specjalne środki w płynie lub w proszku, które rozcieńczają w kegu serwisowym (otwierane wieko + zwykle 2-3 różne fittingi), podpina się głowicę i puszcza przez linię zamiast piwa. Generalnie są to środki albo na bazie chloru, albo aktywnego tlenu. Dla takiego gruntownego czyszczenia można użyć sody kaustycznej.

        • Chemicznie czyszczenie instalacji przez serwisanta z browaru odbywa się raz na 2-3 tygodnie. Bardzo dobre lokale, które czyszczą linię we własnym zakresie mogą to robić częściej, właśnie raz na tydzień.

  3. Czy istnieje takie rozwiązanie, że cały keg wkłada się do lodówki i całość jest chłodzona? Jeśli tak, to dlaczego sposób pokazany przez Ciebie jest stosowany w większości pubów?
    Wydaje mi się, że chłodzenie całości jest bardziej korzystne dla piwa, niż trzymanie go w temperaturze pokojowej a chłodzenie dopiero przed nalaniem.

    • Tylko zanim całe piwo by się schłodziło w tej lodówce to ludzie cały keg już by opróżnili, a tak podłączasz ciepłe piwo i natychmiast z kranu leci zimne.

        • A czy byłaby różnica pomiędzy tym piwem chłodzonym w całości a tym od razu przez nalaniem?
          Z tego co wiem, to np. wina nie poleca się chłodzić w zbyt szybkim tempie. Tzn. chłodzenie w lodówce przez dłuższy czas nie wpłynie niekorzystnie na smak, a krótkie chłodzenie w temperaturze ujemnej mogłoby tak wpłynąć.

        • Oczywiście chłodzenie całej beczki ma same zalety. Poza tym, że trwa, czyli musisz w chłodni mieć też kolejną beczkę do podpięcia.

    • ale chłodzenie całość do temp ok 6 st jest i tak bez sensu bo chłodziarkę mieć musisz więc inwestuje sie 2x w to samo można piwo przechowywać w nieco niższych temp jak te piwnice etc ale bez chłodziarki sie nie obejdzie,

  4. Co się stanie jeśli będzie się nalewalo piwo bez użycia gazu? Kiedy np się gaz skończy a nie podlaczy się nowego, tylko będzie się dalej lalo piwo albo gdy w ogóle się nie podlaczy gazu?

    • Ja barmanem nie jestem, ale jeśli gaz służy do wypychania piwa z kega to jak gazu nie będzie to i piwo nie wyjdzie. Chyba, że to będzie nalewane grawitacyjnie…

Dodaj komentarz