Polskie piwa nagradzane

16
118

O rly?

W ostatnim czasie miałem okazję udzielić wypowiedzi dla wp.pl. Artykuł dotyczył polskich piw, które są nagradzane w konkursach zagranicznych. Powstał z okazji wręczenia KP nagrody za 3. miejsce w kategorii lagerów o zawartości alkoholu między 5,5 a 6,9 proc w małych opakowaniach. Wręczenie nagród odbyło się 24. kwietnia w Londynie. Sam konkurs The International Brewing Awards odbył się w dniach 13-15 lutego w Burton i wtedy już poznaliśmy wyniki. Do samego artykułu na wp.pl komentarza napisałem trochę więcej, ale pominięto to, co nie pasowało do ogólnego wydźwięku artykułu, który miał być trochę ku pokrzepieniu serc. Pozwolę sobie zatem „u siebie” skomentować tę nagrodę dla Tyskiego Gronie.

Konkurs The International Brewing Awards jeszcze niedawno nazywał się Brewing Industry International Awards, co podkreślało, że są to nagrody przemysłu browarniczego. Idea bowiem jest taka, że piwa oceniają sami zainteresowani, czyli piwowarzy pracujący w tych browarach. Oczywiście wyklucza się możliwość oceniania własnego piwa, przynajmniej w pierwszym etapie, nie wiem jak jest na dalszych. Konkurs ten ma jednak według mnie dwa poważne mankamenty, które sprawiają, że jego wyniki nie budzą mojej ekscytacji.

Po pierwsze piwa w konkursie nie są podzielone ze względu na styl, ale ze względu na… opakowanie (sic!), rodzaj fermentacji i zawartość alkoholu. Tyskie Gronie walczyło w kategorii International Smallpack Lager Competition (Presented in Bottle, Can, PET or Plastic), czyli lager (jednak nie ciemny, bo piwa ciemne zgrupowano w osobnej kategorii bez rozróżnienia typu fermentacji i opakowania, podobnie jak piwa mocne, niskoalkoholowe i specjalne) w opakowaniu jednostkowym (sklepowym), w odróżnieniu od Keg or Cask. Tę kategorię podzielono na klasy w zależności od zawartości alkoholu. Tyskie wałczyło w czwartej najcięższej klasie 5,5-6,9% alk. obj.

Po drugie, sędziowie, co jest wyraźnie podkreślone, powinni oceniać piwo pod kątem jego wartości komercyjnej (commercial worth), co można opisać jako potencjał handlowy. Jednym słowem sędziowie powinni ocenić, czy „ludzie to kupią?”. Swego czasu Tyskie zdobywało w tym konkursie też złote medale i Grand Prix dla całej kategorii. Skoro zaś jest najlepiej sprzedającą się marką piwa w Polsce, to można powiedzieć, że sędziowie dobrze ocenili jego potencjał sprzedaży. Jak jednak porównywać wyniki tego konkursu z wynikami World Beer Cup albo European Beer Star, gdzie piwa są oceniane wg stylu i konkurują z innymi tylko i wyłącznie smakiem? Jak można w jednej kategorii oceniać czeskie tmave, dry stout i munich dunkel, a w piwach specjalnych miodowe, wędzone i pszeniczne? Przecież to jest absurd. Stąd też moim zdaniem nie ma porównania między medalem dla Tyskiego, a medalami dla Kormorana. A już poza wszystkim trzeba powiedzieć sobie uczciwie, że jak na 9 producenta piwa na świecie, 3. czy 4. rynek z największym spożyciem piwa na głowę na świecie, to są to nad wyraz skromne osiągnięcia.

16 KOMENTARZE

  1. Właśnie miałem zadać pytanie w ramach cyklu 100 pytań, o to jakim cudem te nasze koncerniaki zgarniają jakieś nagrody, skoro są jakie są, ale tutaj wyjaśniłeś to znakomicie, dzięki 🙂

  2. To jest przerazajace 🙁
    Koszmarne spustoszenie w glowach oraz kubkach smakowych przecietnych konsumentow. Matketingowe pranie mozgow trwa. Fermentowana kukurydza rzadzi!! Opa Goebbels bylby dumny z KP!!!

        • Na jedno wychodzi. Syrop glukozowo-fruktozowy to wyrób otrzymywany zwykle z kukurydzy.
          A to dobre! Nie wpadłbym na to. Czyli pijąc co tańszy sok w kartonie też pije się wode kukurydzianą? 🙂

          Swoją drogą niezły pomysł: nie łapiesz się w „klasycznych” konkursach, to zawsze można wymyslić sobie imprezę wg bardziej pasujących kryteriów i małym drukiem wypisać zasady. Brzmi jak zwykła manipulacja słowem „konkurs”.

        • Uee kurcze cytat mi się dziwnie zamknął 🙁

          W ogóle nie ma w tym wordpressie jakiegoś automatu do wstawiania cytowań jednym klikiem? Muszę zawsze sobie sam to kopiować i obkładać tagami?

        • Cargill pod Wrocławiem robi chyba z pszenicy. Nawet kiedyś Carlsberg czy ktoś tam inny narzekał, że surowce poszły w górę, szczególnie pszenica.

  3. Abstrahując od opakowań, kategorii i tym podobnych, odnośnie Tyskiego. Czy masz może jakieś informacje jawne/niezbyt jawne odnośnie piwa wysyłanego na takie konkursy. Chodzi mi o to, że kilka lat temu byłem w tyskim muzeum i jedną z atrakcji była/jest degustacja piwa. Piwo owo było co prawda podane w plastikowym kubku, ale smakowało niebywale. Pite niedługi czas później z butelki smakowało już w okolicach ja cię p*******. Istnieje taka możliwość, że na konkursy wysyłane jest piwo o lepszych parametrach organoleptycznych niż to rozlewane do butelek?

      • Od pracowników browarów wiem, że w latach 90-tych, a pewnie i wcześniej za komuny na konkursy jak najbardziej warzono „limited edyszyn” 😉 Natomiast dzisiaj, w takim browarze jak Tyskie, to by rzeczywiście był problem. Choćby z rozlewem takiego piwa.

    • Ja piłem Tyskie (Klasyczne i Gronie) zaraz po zwiedzaniu i nie dopiłem żadnego. Za to Żubr HGB prosto z fermentacji, bez filtracji i rozcieńczania, był baaardzo dobry.

      Dlaczego Ty wyczułeś taką różnicę, ma jedno wytłumaczenie – świeżość. W browarze piłeś piwo świeże, w sklepie być może stare, wymęczone na słońcu, przy kaloryferze itp. Więcej o tym w tekście dlaczego piwo koncernowe jest takie podłe. Na konkursy na pewno jest wysyłane piwo świeże. Po drugie pewnie można wybrać też bardziej udaną warkę.

  4. Oj… I taki smakosz piwa powie: „A nie mówiłem! Tyskie ponad wszystkie!”. I jeb – sześciopak w Tesco za 12 pln… Co by to się napić piwa dobrego, nagrodzonego przecie. Co nie jest chyba aż takie dziwne. Nie da się rozbić tego betonu. Świadomość piwna Polaków stoi na niskim poziomie. – „Weź niepasteryzowane! Tam nie ma tyle chemii…” (autentyczny tekst usłyszany w markecie) Masakra. I właśnie takimi międzynarodowymi „konkursami” molochy podtrzymują to. No nic – dobrze, że jesteśmy jeszcze my! Ha!

    A tak na serio, to przypomniała mi się ta nagroda dla Perły za ich koźlaka (który koźlakiem wg mnie nie jest, tylko zwykłym mocnym ciemnym piwem) w kategorii Stout/Porter. I teraz wiszą porozwieszane po Lublinie billboardy – „Wyjątkowość nagrodzona”. Znośne nawet było to piwko, przynajmniej w momencie premiery. Teraz nie wiem – nie piłem. Ale proszę – Stout&Porter… Wyjątkowość… Nagrodzona…

    Idę po swoje do piwnicy…

    • Tyskie Gronie jest sprzedawane w Anglii w cenie 1,87 £ za butelke (przynajmniej tu gdzie jestem), dziwne uczucie widziec je na tej samym regale co Sierra Nevada, czy Goose Island 😀 …

  5. A czy z tymi konkursami, w których Polskie Browary przemysłowe zdobywają medale nie jest tak, że są one sponsorowane z ich funduszy? Kiedyś coś czytałem o tym, i że co parę lat trzeba piwu typu „Tyskie” przyznać jakiś medal bo jak się zamieści taką informację na etykiecie to oczywiście ludzie kupują bardziej bo nagrodzone znaczy się dobre. Pamiętam jak piłem za łebka takie piwo to mieli medale z Monachium i z Anglii właśnie z 2005 i 2002, więc trzeba odświeżyć medale z tak odległego okresu bo ludzie stwierdzą, że to tak dawno było i w smaku się pogorszyło na pewno dlatego nic nie zdobywa. 🙂 Z tą perłą to też jaja były, robią jak zawsze ludziom wodę z mózgu, a że dodają, że medal zdobyty za gramanicą to lepiej. Cieszyć się trzeba tylko, że coraz większy wybór piw na rynko, a dobre piwo samo się obroni! 🙂

    • Nie wydaje mi się. To chyba bardziej kwestia przyjęcia chorych kryteriów oceny. Nie doszukiwałbym się spisku. Chociaż ciekaw jestem czy w konkursie brały np. udział piwa z Heinekena lub Carlsberga.

Dodaj komentarz