Bristol Trip – dzień trzeci

8
95

BewDog Bristol i Barley Mow

W zasadzie, to tylko połowa dnia, natomiast drugą połowę spędziliśmy z Tomkiem Rogaczewskim i Markiem Bakalarskim z Pracowni Piwa. Ponieważ nie chciałbym, żeby wywiad z nimi zginął pośród innych filmów z Bristolu, więc poświęcę mu osobny wpis. Tak więc jutro rano zaglądnijcie na blog.kopyra.com, żeby posłuchać wywiadu z ekipą Pracowni Piwa. A co dziś w takim razie? Dwie angielskie wersje India Pale Ale, Cocoa Psycho, czyli nowy Russian Imperial Stout z BrewDoga i kolejne już piwo z Dark Star Brewing, tym razem jest to Six Hop Ale.

Pierwsze piwo nazywa się Brunel IPA, na cześć Isambarda Brunela, o którym więcej było we wczorajszym wpisie.

Drugim piwem był Bengal Lancer od Fuller’sa.

Następnie po raz drugi odwiedziliśmy pub BrewDoga, aby spróbować Coca Psycho, najnowszego Russian Imperial Stoutu z dodatkiem ziaren kakaowca. Nie wiem dlaczego, ale ubzdurałem sobie, że piwo nazywa się Choco Psycho, a nie Cocoa Psycho. Przepraszam za tę pomyłkę. W filmie nagrałem dostawę piw do pubu BrewDoga, całkiem widowiskowo to wygląda.

W końcu udaliśmy się do otwartego po remoncie Barley Mow, gdzie postawiliśmy na sprawdzony już w wielu pubach browar Dark Star Brewing Co.

W Barley Mow wypiliśmy jeszcze Northern Hemisphere Harvest Ale z browaru Sierra Nevada i Arogant Bastard Ale Oak Aged z browaru Stone. Kultowe piwa, ale towarzyszył im fascynujący wywiad z Tomkiem i Markiem z Pracowni Piwa, więc o tych piwach krótko posłuchacie jutro.

 

8 KOMENTARZE

  1. Jak Tomek kiedys przestaniesz robic blogi, to bedzie nuda totalna. Fajnie sie ciebie slucha..i jestes gawedziasz w pozytywnym tego slowa znaczeniu.
    Jacek, masz treme…ale udzielaj sie wiecej.
    Pytanko to to lozko w hotelu to loze malzenskie i razem spicie ? :).

    Wstep byl tak na marginesie.

    Piw, widze w tej angli jest multum….jestesmy w tym temacie chyba jakas korea pln. gdzie sa jedynie sluszne w pubach gatunki i browary wylacznie te i nic wiecej.

    Pozdrawiam i czekam na kolejne odcinki.
    krzysztofj T-ow

    • Ha, ha, słuszna uwaga że „po kopyrze” piwne życie już nie jest takie jak kiedyś.
      „Odcisnął swe piętno”.
      😉
      Ale byłby czad gdyby kopyr pojechał z „misją” do usa.
      To teraz chyba taka mekka dla piwoszy.
      Może kiedyś pojedzie ?
      😉

  2. Masz racje..kopyr w ameryce. Nie moglby jechac juz z bagazem podrecznym, musialby miec walizke z dolarami na zwiedzanie tych pubow…to raz.
    dwa…w tle zawsze by tam wypatrzyl w tych pubach cos na czym oko by mozna bylo zawiesic 🙂
    Ale z przyjemnoscia posluchalbym jego opinii nt browarnictwa amerykanskiego.

    Zda egzamin…przyszlość przed nim
    3mam kciuki …zeby zdal/i/….bo beda nowe ciekawe odcinki

    Pozdrawiam
    krzysztofj

  3. Świetnie ogląda się te wasze wspólne nagrania, dobrze, że zdecydowałeś się na tak długą relację. Wszystko wygląda trochę jak piwny Makłowicz, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mam nadzieję, że w przyszłości również będzie można liczyć na tego typu relacje. Podobnie jak poprzednicy trzymam kciuki za wyprawę do Ameryki i, oczywiście, za relację z niej na vlogu.

Dodaj komentarz