Leżakowanie porterów

77
3728

czyli, po co pić przeterminowane piwo.

O tym, że picie przeterminowanego piwa nie grozi zejściem śmiertelnym pisałem już dawno temu. Ale żeby świadomie kupować piwo i czekać aż się przeterminuje? Czy w tym szaleństwie jest metoda? Owszem, pod warunkiem, że jest to piwo mocne, z dużą zawartością alkoholu i najlepiej ciemne. W naszym kraju, te warunki spełnia idealnie porter bałtycki, a skoro jest to nasz piwowarski skarb, to może trzeba go zakopać? No może nie dosłownie, choć butelki z zalakowanymi kapslami, owinięte w foliowe worki, w jakiejś skrzynce i zakopane pod drzewem w ogrodzie, to mogłaby być niezła atrakcja.

Jak się zabrać do leżakowania, jakie piwa nadają się do tego najlepiej i dlaczego portery bałtyckie? Tego dowiecie się z pierwszego teoretycznego filmu.

W kolejnych filmach będzie degustacja 2-letniego porteru z Cieszyna, dla zmyłki nazwanego Żywiec Porter, 5-letniego porteru ze Zduńskiej Woli, tu z kolei dla zmylenia przeciwnika nazwanego Staropolskie Mocne Ciemne, 5-letniego Porteru zza wschodniej granicy, czyli ze Lwowa oraz 5-letniego Komesa z Fortuny.

W piwniczce czekają jeszcze portery z miasta Łodzi, Ciechanowa i Witnicy. A jakie okazy leżakują w Waszych piwniczkach?

PS: ponieważ pojawiły się głosy, że wrzucanie kilku filmów w jednym wpisie jest niewygodne, więc eksperymentalnie przetestuję zasadę „1 film, 1 wpis”, ale wpisy pójdą częściej niż jeden dziennie, więc bądźcie czujni. Myślę, że cały temat zamkniemy w dwa dni. Jeżeli z kolei uznacie to rozwiązanie za niewygodne nie krępujcie się wyrazić swoich wątpliwości w komentarzach.

77 KOMENTARZE

    • Na stojąco, tak aby ewentualny osad zgromadził się na dnie. Każde piwo, leżakowane przez długi czas strąci jakiś osad, nawet jeśli nie zawierało drożdży. Osad ten jest niegroźny, ale może pogorszyć nieznacznie smak piwa, więc trzeba się starać nalewać bez osadu.

      Wina leżakuje się poziomo, po to, żeby korek był zalany winem i nie wysychał. W piwie nie ma takiej potrzeby.

  1. Ja sobie chomikuję Porter Żywiecki… znaczy Cieszyński.
    Butelka już nawet straciła termin przydatności, poczekam jeszcze pół roku i zdegustuję.

    • Ostatnio właśnie piłem żywiecki porter, kilka dni po terminie tylko, ale smakował wybornie, pięknie się ułożył 🙂 Czas dokupić kilka butelek jeszcze.

  2. Bardziej rum brązowy :D, ale nie rhum d’agricole, który jest z samej trzciny (jak brazylijska cachaca), tylko rumy z Jamajki, Porto Rico-gdzie są destylowane z melasy, te nuty są cięższe przez to daje wrażenie że są słodsze, choć rum ma bardziej właśnie słodki zapach, ale wytrawny, mocny smak.

    Do mojego ostatniego porteru dawałem rum ciemny i rum jasny, i rum jasny nie daje absolutnie nic, wszystko, co się zmieniło w tym piwie, to efekt samych składników, a nie tego rumu (mimo że rum był 5-letni, butelkowany cask strength i sam w sobie jest bardzo ciekawym trunkiem), natomiast rum ciemny wzmaga te nuty, które już tam były (z tym, że musi to być minimum 2 lata leżakowania).

  3. ja od razu wyrażę opinię, że dla mnie umieszczanie kilku filmów w jednym wpisie jest dużo wygodniejsze, niż rozbijanie na kilka pojedynczych wpisów

  4. A czy próbowaleś leżkakowania z piwem dubbel? np. Westmalle Dubbel, wiem że jest słabsze niż portery (7%), ale refermentuje w butelce…

    • Wszystkie piwa Trapistów mają termin przydatności ok. 5 lat, więc tym samym można je leżakować. W ogóle piwa refermentowane to inna bajka.

        • A gdzie zakupiony? W browarze? Czy w sklepie? To piwo mogło „leżakować” w hurtowni, a nawet na sklepowej półce. Nie wiem czy akurat 5 lat, ale chyba może tak być.

        • zakupione w sklepie, w Scheveningen (portowa dzielnica Hagi), tutaj takie piwo nie stoi nie wiadomo ile na półce, oczywiście nie wiadomo ile czasu było u jakiegoś pośrednika, ale na pewno nie 1,5 roku…

        • Najstarsze piwo belgijskie to 40-letni geuze. Znaleźli, wypili, nikt nie narzekał-był jakiś czas temu reportaż. Ja miałem przyjemność z wieloletnim Orval’em (nie pamiętam czy był 3-letni czy 13-letni, była 5 nad ranem przed hotelem w Szwajcarii w 2009), tak więc piwa belgijskie to prostu inny temat, na Chimay’ach np. że mają termin 5 lat, a jest jakieś jedno, które dopiero dobre ma być po 10-15 latach.

        • W Arendsnest mieli 10 letnie piwo w butelce. Cena 25 euro. W karcie była specjalna strona na takie piwa.

  5. a co z lambikami ? warto by je trzymać dłużej ? myśle tutaj o 3 fonteinen, beersel, hanssens, mort subite w wersjach oude, boon oude kriek, boon oude geuze…
    (wszystkie maja termin 2020-2030)

  6. Panie Tomku, byłem jakiś czas temu w niemczech, spotkałem pana który kolekcjonuje piwa, kupuje w sklepach egzemplarze kilka dni przed datą przydatności i do do części z nich dodaje w domu drożdży- otwiera butelkę, ze strzykawki dodaje trochę drożdży i zakapslowuje.

  7. a takie inne pytanko mam, jak wygląda sprawa leżakowania innych piw np. bocków, belgian dark strong ale?
    mam też kilka butelek brackiego rauchbocka, czy on nada się do leżakowania czy lepiej wypić przed upływem daty przydatności?

    • Cóż mając 33 lata, raczej trudno mi autorytatywnie stwierdzić czy po 50 latach porter będzie dobry, czy taki sobie. 😀
      Myślę, że jeżeli odpowiednio zabezpieczysz kapsel, aby nie przerdzewiał, to powinno być dobrze. Nie wiem co z gumką pod kapslem, czy nie sparcieje? Nie oczekiwałbym, że piwo będzie smakowało jak ambrozja, ale nie sądzę też żeby można się nim otruć. Na pewno byłoby to ciekawe doświadczenie, choć będzie trzeba mieć gest, żeby takiego porteru się napić, bo sądzę, że będzie go można sprzedać kolekcjonerowi za ładną kwotę. Kilkunastoletnie portery z nieczynnych browarów dochodzą do kilkuset złotych. Gdybyś miał 50-letni porter, to myślę że dostałbyś ładną sumkę.

  8. A jeżeli chodzi o stouty i koźlaki nadają się do leżakowania???
    Jeśli tak to są jakieś inne wytyczne czy też jak portery???

    • Stouty tylko te mocniejsze – RIS, FES. Natomiast nie ma większego sensu w leżakowaniu dry stoutów. Koźlaki jak najbardziej, ale z wyjątkiem pszenicznych i wędzonych. Te stracą swoje atrybuty fenolowe (goździk lub dym), więc ich dłuższe leżakowanie nie ma sensu.

    • Ja miłośnikiem Gulden Draaka nie jestem. Z czasem powinien się ułożyć w nim alkohol, ale może też dostać nieprzyjemnych nut miodowych. Reasumując cudów się nie spodziewaj, ale tragedii też nie.

    • Można. Nie jest to do końca leżakowanie, bardziej starzenie. Przebiega szybciej i może nieco mniej szlachetnie, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

  9. w piwnicy mam głównie portery żywca i okocim kilka skrzynek bo innych porterów nie ma w sklepach w mojej miejscowości, a przez internet nie chce mi się zamawiać
    i zauważyłem pewną rzecz kupiłem trzy jednakowe piwa porter na próbę jedno dałem do barku , jedno do piwnicy. i po kilku miesiącach w piwie z barku był bardziej wyczuwalny alkochol ( było ostre ) , a piwo z piwnicy było słodkie ( sprawdzałem na okocimiu porterze .) .
    jak kupuję zwykłe piwo to też go daję na kilka dni do piwnicy bo potem takie piwo jest lepsze, piana się lepiej trzyma i jak coś jest źle z piwem np. jest utlenione lub smakuje jak skarpetka spocona , szafa to wyraźnie czuć po wy leżakowaniu kilku dni w piwnicy (do w tedy takie piwo wylewam ).

  10. Czyli porter z Komesa w butelce 0,75 zakorkowany jak szampan drewnianym korkiem powinien leżakować na leżąco żeby korek nie wysechł?

  11. No właśnie, dobre pytanie bo jestem szczęśliwym posiadaczem Hadesa Gon Wild który właśnie jest zakorkowany i chciałbym go otworzyć w 2021 na urodziny, a do tego czasu musi dotrwać, tylko nie wiem jak go przechowywać.

    • Zalakuj korek lakiem albo parafiną i do piwniczki. Pytania zadawaj pod nowymi wpisami, Kopyr aż tak daleko wstecz nie zagląda. 😉

      • Bzdura. Pytania należy zadawać nie pod nowymi wpisami, tylko właśnie pod tymi, których dotyczą. Tylko trzeba się liczyć z tym, że kopyr nie powtarza w kółko tego co już raz powiedział. A raczej powtarza, ale nie zawsze.

        Generalnie HGW jest kapslowany, więc kapsel zabezpiecza korek, ale trochę laku nie zaszkodzi, zwłaszcza jeśli piwnica jest wilgotna.

  12. Chciałbym „rzucić” do swojej piwniczki piwo, które miałoby leżakować do 18 urodzin mojego syna, a więc rocznik 2015 na 18 lat. Jakaś sugestia?

  13. To dobrze,że powtarza bo nie mam czasu być na bieżąco, tym bardziej na odrabianie zaległości.

    Kapsel w HGW to -moim zdaniem- dekoracja.
    Jest krzywo osadzony, nie wzbudza zaufania(w sklepie były tylko dwie butelki, obu się przyjrzałem i wyglądało to podobnie).
    A wiec zalakuję butelkę żeby się nie rozczarować na tę czterdziestkę 😉

  14. Mam prośbę, do Tomka, lub innej kompetentnej osoby. Wymieńcie, powiedzmy 10, stylów/marek polskich i stosunkowo dostępnych piw, które można leżakować. Rozumiem, że porter bałtycki… A co jeszcze?

  15. Witam jak sprawdzić ile czasu mój porter stał w sklepie? Kupiłem go dzisiaj a data przydatności jest do 25.05.2016

  16. Może trochę źle to ująłem. Ty Tomku sprawdzając datę przydatności stwierdzasz ile mniej więcej ma już to piwo jak to robisz? Chodzi mi dokładnie o portera bałtyckiego

  17. Czy leżakowanie piwa w lodówce ma sens? Ostatnio w fb natknąłem się na taki komentarz ” Na chuj trzymacie (lezakujecie) piwo w lodowce (zimnie) xD Przeciez to chuja zmieni nawet jak minie 100 lat. Drożdże sa non stop uśpione w niskich temperaturach, ludzie.”

    • Ma sens. Im wyższa temperatura tym szybciej zachodzą procesy starzenia/utleniania, ale też mniej szlachetnie. W większości porterów nie ma żywych drożdży, więc akurat przywołany argument nie ma większego znaczenia.

  18. Tomku właśnie nabyłem drogą kupna Barley Wine Weer & Wind z De Molena zachęcony Twoim filmem z Piwoteki. I chciałem Ciebie zapytać czy jest głębszy sens jego leżakowanie, bowiem jak sam mówiłeś jest wyborne (ja zdegustuje jedno niebawem), czego można się spodziewać po leżakowaniu tego konkretnego piwa? pozdrawiam

  19. Cześć Tomku. Trochę odkopię ten temat ale chciałbym się dowiedzieć tego o co już ktoś tutaj pytał ale nie dostał odpowiedzi. Jakie piwa warto leżakować oprócz wszelkiego rodzaju porterów? Dopiero co zaczynam przygodę z piwami craftowymi ale chciałbym sobie zagospodarować małą przestrzeń w piwnicy na właśnie takie coś 🙂

Dodaj komentarz