SHARK

10
549

czyli najmocniej chmielone piwo w Polsce.

Jak już pisałem wczoraj dostałem wyniki badania IBU Sharka. Kiedy pisałem wczorajszą Łamiącą Wiadomość, jeszcze nie wiedziałem, że znane są wyniki tego badania dla Ataku Chmielu i Imperium Atakuje z Pinty. To pierwsze ma 58 IBU, a to drugie 81 IBU. Niewiadomą pozostaje wynik Rowing Jacka z AleBrowaru, choć wiem, że piwo było badane. Mam nadzieję, że ekipa AleBrowaru ujawni ten wynik. Stawiam jednak orzechy, przeciwko kamieniom, że Rowing Jack nie jest bardziej gorzki niż Shark. W końcu po kilku Sharkach dobrze przepłukać kubki smakowe jakimś słodszym piwem i w tej roli Rowing Jack sprawdzał się znakomicie. 😛 Możemy więc z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością ogłosić, ze z wynikiem 98 IBU Shark jest najbardziej goryczkowym i najmocniej chmielonym piwem w Polsce. Tę wyjątkową wiadomość uczciłem wczoraj degustacją jednej z ostatnich na świecie butelek Sharka.

Wiem, że narobię Wam smaka, że ślinianki zaczną intensywniej pracować, ale nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności. Wybaczcie. 😉

Obiecuję jednak, że jak tylko pojawią się w Polsce amerykańskie chmiele, to uwarzymy kolejną warkę Sharka, a nawet pokusimy się o pobicie tych 98 IBU. W końcu mamy ten komfort, że inni warzą piwa zbalansowane, stylowe i wymagające piwowarskiego kunsztu. My możemy sobie pozwolić na jechanie po bandzie i wiem, że własnie za to kochacie Rekina. 😀

10 KOMENTARZE

  1. Od kiedy spróbowałem Hardcore IPA z BrewDoga i IBU 150 to stwierdziłem, że miara ta jest mało reprezentatywna. Jeśli chodzi o goryczkę w polskich piwach to najmocniej uderzyła we mnie ta z Ataku Chmielu (a niby tylko 58 IBU).

  2. Czekam na nową warkę Sharka, bo niestety nie zdążyłem z zakupem nawet jednego bączka (spóźniłem się o kilka minut) …
    Tylko po Borsuku i Kangaroo stwierdziłem, że Twoje piwa są odkryciem roku. Gratulacje i czekam na więcej.

    • Jak można kochać coś czego się nie zna? Polacy nie znają chmielu, nie wiedzą jak pachnie, nie znają szlachetnej goryczki. Co więcej często nie znają żadnej goryczki poza tępą goryczą, często pochodzenia alkoholowego.
      Poczytaj jaki był odbiór np. Rowing Jacka w Miliczu czy Białogardzie. Myślisz, że to jakieś zagłębia sekciarzy?
      Ja, wśród laików, spotykałem się w większości wypadków z bardzo entuzjastycznym przyjęciem Kruka czy Sharka.

  3. Coraz więcej ludzi eksperymentuje.
    Ja dzień po uwarzeniu pierwszej warki, pijąc piwo w barze już zupełnie inaczej odczuwałem jego smak.
    Nie piszę tego, żeby się pochwalić, raczej wskazać na fakt, że takie wiedza nie bierze się z niczego.
    Jeśli do niedawna w Polsce nie można było napić się piwa spoza „korpo-piw”, nie dziwi mnie, że ludzie nie potrafią go docenić. Żeby poddać coś ocenie, trzeba znać kanony 🙂
    Ja mam to szczęście, że mieszkam w czeskiej Pradze, także mam luksus dużego wyboru 🙂

Dodaj komentarz