Jak czytać etykiety na piwie odcinek 2.

11
159

czyli co złego jest w piwie zawierającym słód jęczmienny?

W kolejnym odcinku poświęconym informacjom, które można wyczytać z etykiety, a właściwie konktretykiety, na piwie, zajmę się składem surowcowym piwa i złowrogą frazą „zawiera słód jęczmienny”. Narosło wokół tego określenia sporo mitów i niedopowiedzeń. Producenci są w zasadzie sami sobie winni, ale warto wiedzieć jaka jest prawda i co ewentualnie chcą ukryć pisząc „zawiera słód jęczmienny”, zamiast podać pełen skład. Prawda jak to zwykle bywa jest bardziej prozaiczna, niż miejskie legendy. Kogo intryguje ten napis zachęcam do obejrzenia kolejnego materiału video.

Mały słowniczek do tego odcinka:

słód – malt (ang.), Malz (nie.), slad (cz.)
chmiel – hops (ang.), Hopfen (nie.), chmel (cz.)
drożdże – yeast (ang.), Hefe (nie.), kvasnice (cz.)
jęczmień, jęczmienny – barley (ang.), Gerst (nie.),  ječný (cz.)
pszenica, pszeniczny – wheat (ang.), Weizen (nie.), pšeničný (cz.)

poprzednim odcinku zajmowałem się zawartością alkoholu w piwie. Z kolei w następnym poruszę pozostałe ciekawostki z IBU na czele.

11 KOMENTARZE

  1. A jaki browar w Polsce używa drogiego ekstraktu słodowego, zamiast słodu? Chyba tylko Pinta mogłaby mieć taką fantazję, żeby podbić ekstrakt w jakimś mocnym piwie.
    Bardzo prawdopodobne, że używając ekstraktu słodowego można napisać na etykiecie „słód”. Natomiast grys kukurydziany czy syrop maltozowy na pewno słodem nie jest.

  2. Odnośnie tego chmielu, to większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy, że są odmiany chmielu, więc jakby pewnego dnia pojawił się termin Marynka czy Magnum, to mogłoby to kolejną falę historii zrodzić. A ogólnie bardzo ciekawy film, zaskoczył mnie fakt, że chmiel nie jest alergenem.

    • No to akurat nie wydaje mi się realnym problemem. Wystarczy napisać „chmiel odmiany Marynka”, „chmiel odmiany Magnum”. W browarach rzemieślniczych powoli staje się to standardem.

  3. Na etykietach piw ze Svijan pojawiły się złowrogie napisy: chmelovy extrakt oraz chmelovy isoextrakt… piwo nie jest gorsze a nawet może mniej „warzywne”…
    ale czy można powiedzieć że jest tam np. cięcie kosztów, większe uprzemysłowienie produkcji, ułatwienie procesu produkcji bo można chmielić na zimno itp….
    Trochę mam mieszane uczucia bo kiedyś był to mój ulubiony browar….

    • To jest pokłosie afery właśnie z isoextractem, czeski tabloid wziął do laboratorium kilka czy kilkanaście czeskich piw i zbadał w którym był używany ten zizomeryzowany ekstrakt, a opisano go jako chemiczny środek do poprawiania piany. Dla mnie sprawa nie jest do końca jasna, bo np. w Heinekenie podobno bardzo się tego isoextractu wystrzegają i GŻ dostała wytyczne, żeby pod żadnym pozorem nie używać. Być może jest to pokłosie tej afery. A z kolei w UK angielskie ale w przezroczystych butelkach są warzone właśnie ze zizomeryzowanym ekstraktem, bo ten nie skunksieje. I wszystko jest ok, a samo piw ma przymiotnik real ale.

      Co zaś do samych Svijan. Generalnie faktem jest, że mocno poszli w ilość. Co z tego jednak, jeśli i tak kasują 80% polskich piw z browarów regionalnych.

  4. …..cenzura…przedsiębiorcy z Witnicy kiedyś wprowadzili „nowy” browar na rynek czyli Pszczynę… i ciekawe co piszą o składzie piwa Szlachetnego (tylko z nazwy) na kontrze… i leci tak: woda źródlana, chmiel aromatyczny i goryczkowy, drożdże i kropka kończy zdanie. Po czym następuje „klauzula” Zawiera słód jęczmienny… Tacy cwani a nie potrafią zgodnie z prawem podawać swojego składu… Nie wiadomo np. ile go dali w porównaniu z innymi w kolejności… Jak nie napisali o słodzie to pewnie o syropie też zapomnieli… ale jak już piszą to powinni ujawnić wszystkie składniki… przedsiębiorcy….

Dodaj komentarz